W marcu siedząc w klubie pokerowym, dłubiąc w nosie, grając na zapałki i popijając
browarek wpadliśmy na pomysł wyjazdu i pogranie w prawdziwych
turniejach i na cash. Wstępnie lokalizacje jakie rozważaliśmy to Praga lub Wiedeń, po wstępnych konsultacjach padło na
Wiedeń. Na początku było 6 chętnych do wyjazdu ale po upływie około 6
tygodni
wykrystalizowało się, że pojedziemy w trzy osoby czyli
mario , darekG i ja melon . Na początku były dwie opcje
transportu: pociąg około 9 godzin jazdy lub samochód 10 godzin (
czas jazdy z Warszawy).
Wybraliśmy opcję jazdy samochodem, ponieważ w tym okresie co byliśmy w
Wiedniu odbywały się tam jakieś tagi i były duże problemy hotelowe co spowodowało, że z miejsca zamieszkania mieliśmy daleko do
klubów pokerowych.
Polecam jazdę samochodem,
ponieważ poruszanie się pomiędzy klubami nie jest tanie, a przy 3 osobach zdecydowanie bardziej ekonomicznie jest korzystać z własnego samochodu niż z taxi.
Wyjechaliśmy 4 maja, start około 14,00. Po 10h jazdy samochodem
z przerwą kolacyjno-obiadową koło Katowic, późniejszą krótką jazdą pod prąd na Słowacji dotarliśmy do Wiednia około 1
w nocy. Po "małym" poszukiwaniu (polecam zakup nawigacji) i jeździe w prawo (bo jak nie wiadomo
gdzie jechać to moim zdaniem należy jechać w prawo :) dotarliśmy do bram raju :)
Przed klubem dosyć spory parking dla gości
a w środku
około 50-60 stołów do gry w pokera,
kilka stołów do gry w jakieś dziwne chińskie domino,
2 stoły do black jacka
i z 3 może 4 automaty + automat do zakładów bukmacherskich
i bar w którym pracują dwie Polki (Iwona i Magda + bardzo miła Czeszka
Petra).
O godzinie 2.00 w nocy w środku tygodnia grały jeszcze dwa stoły z
turnieju który wystartował o godzinie 19.00 oraz:
Około godziny 7.00 było śniadanko na koszt klubu kilka bułeczek, serek,
szyneczka + kawa/herbata (bardzo miłe :) Jak opuszczaliśmy po śniadaniu klub to grały jeszcze dwa stoły 1/2€ Holdem NL i taki
stan rzeczy trwa gdzieś do godziny 12,00. Od godziny 12-13 zaczynają się schodzić gracze i jest otwieranych coraz
więcej stołów, a
o 19,00 zaczynają się codzienne turnieje, w których bierze udział od 90 do
300 ludzi. Graja w nich całe rodziny np. mąż i żona, chłopak z dziewczyną, co w Polsce nie
jest raczej spotykane.
W piątek graliśmy w turnieju, w którym wzięło udział 280 zawodników (w piątek jest największa frekwencja),
szczyt na stołach cash jest w godzinach 20 -23. Podczas naszego pobytu dochodziło do
12 stołów cash.
Prowizja na stołach cashowych jest następująca:
Prowizja w turniejach - w turnieju o
wpisowym 30€ jest 6€ opłaty (dosyć spory rake w wysokości
20%)
Rozegraliśmy po 4 turnieje. Mario wygrał turniej na 180 osób,
darekG niestety pechowo zawsze poza kasą, ale za to dostał bonusa w CCC 400€
za najlepszy układ stworzony z dwóch kart własnych w określonych godzinach (w każdy piątek w ccc na stolikach cash kwotą 400€ premiowana jest najlepsza ręka co godzina). Melon 7 miejsce w turnieju na 140 osób.
Spaliśmy w dwóch hotelach - w jednym za Wiedniem 80€ za dobę w pokoju 3
osobowym
i blisko klubu ccc, za 100€ za dobę w 3 osobowym pokoju.
Klub znajduje się w centrum handlowo-rozrywkowym na 5 piętrze. Turnieje odbywają się
o godzinie 17:00 i 19:00. Te wcześniejsze są droższe i gra sporo mniej ludzi (wpisowe po około 100 EUR), w
późniejszych po około 30-50 € gra dużo więcej osób. W tym klubie gra bardzo dużo młodych ludzi i zdecydowanie więcej jest gier cash w
tygodniu niż w weekendy (w szczycie uruchomione jest powyżej 10 stołów cash) Odmiany dostępne w tym miejscu to:
Na koniec moja własne ocena obu klubów, w których byliśmy. Skala ocen od 1 do 10 melonów.
W obu odwiedzonych klubach na stołach cash są automaty do tasowania kart, co bardzo przyspiesza grę (naprawdę rewelacyjna sprawa). Prawie wszystkie oceny są bardzo wysokie, a byłyby jeszcze większe gdym miał z 80 lat i nie spodziewał się zobaczyć nic więcej,
ale że mam dopiero połowę tego więc muszę sobie zostawić jakieś miejsce na wielkie niespodzianki :)
Przydatne linki: Montesino , CCC
Polecam wszystkim takie wyjazdy,
nie musi to być akurat Wiedeń, ale warto gdzieś jeździć. Jak nie kochają
naszej kasy u nas to wydamy ją w innym miejscu. Do jazdy samochodem należy doliczyć winiety w zależności od trasy, my zapłaciliśmy za przejazd przez Czechy i Austrię około 160 PLN, a
niespodziewane wydatki to mandat za 35€ w Austrii.
Widoki w czasie drogi
Melon

Pokerowy kalendarz z każdym rokiem coraz bardziej się rozbudowuje. Przybywa kolejnych turniejów na żywo, a pokerzyści gdyby tylko chcieli mogliby...
czytaj więcej » 2 +4(ocena)

Deal, czyli uzgodniony pomiędzy pozostałymi w grze zawodnikami podział puli nagród jest w pokerze obecny w zasadzie od zawsze. Warto jednak zadać...
czytaj więcej » 16 +5(ocena)

Zapraszam do zapoznania się z dwuczęściowym artykułem na temat 6 ciekawych aplikacji wspomagających grę w pokera. Oprócz tych najbardziej znanych...

Zapraszam do zapoznania się z dwuczęściowym artykułem na temat 6 ciekawych aplikacji wspomagających grę w pokera. Oprócz tych najbardziej znanych...
czytaj więcej » 8 +1(ocena)
Aby dodać komentarz musisz się zalogować!
Komentarze (7)
Tokar 21.05.2010 14:43
Tam nawet mercedes wygląda wieśniacko
MarcepanowyZboczek 21.05.2010 09:50
Trzeba było podjechać golfem wieśniaku hehe
Tokar 20.05.2010 23:35
a ja jak pare dni temu podjechalem pod casino w monte carlo fordem modeo to nas wysmiali :) tam nie polecam jezdzic :(
planeswalker 20.05.2010 16:01
Super sprawa taki informacje. Dzieki Melon
Pitshot 20.05.2010 14:09
Jest jeszcze parę wolnych miejsc na turnieju w Harrachovie
http://forum.pokerzysta.pl/rozgrywki-regionalne/17363-bonver-heypoker-cup-21-23-maja-2010-w-harrachowie.html
Przemek 20.05.2010 11:58
n1 melon. na pewno się wybiorę do wiednia :)
stasiek_L 20.05.2010 11:48
Z tym, że u nas nie grają (grały) rodziny bym nie przesadzał.