Zaapelował o odpowiedzialne zachowanie, nie chodzi mu jednak o bankroll management, kontrolowanie tiltu i tego typu zachowania, o których moglibyśmy na początku pomyśleć. Matt Glantz apeluje o odpowiedzialność ze względu na wizerunek pokera, który w coraz większym stopniu kreują młode gwiazdy pokera.
Matt stwierdza dość jednoznacznie, że młodzi pokerzyści są nieodpowiedzialni i po prostu leniwi. Słysząc słowo odpowiedzialność kojarzy im się ono jedynie z tym, żeby na czas stawić się na rozpoczęcie turnieju, a i to zadanie często przerasta ich możliwości. Drugie odpowiedzialne zadanie młodych pokerowych gwiazd to zabezpieczenie sobie środków na życie i grę w kolejnym turnieju, często na drugim końcu świata. Ale według Glantza i z tym sobie za bardzo nie radzą, więc dojeżdżając na miejsce nagminnie pożyczają pieniądze od tych bardziej odpowiedzialnych i zapobiegliwych. Autor apelu zauważa, że podane przez niego przykłady mają na celu pokazać tylko nieodpowiedzialne zachowania młodych pokerzystów, bowiem fakt spóźniania się na turniej, czy braku funduszy tak naprawdę może mieć negatywne konsekwencje tylko dla nich samych i nie ma nic wspólnego z wizerunkiem całego pokerowego środowiska. Jest to jednak tyko wstęp do spraw znacznie ważniejszych.
To co jest według Glantza istotne to zachowanie, wypowiedzi i reakcje młodych gwiazd przy pokerowych stołach, podczas wywiadów i ogólnie zawsze wtedy, kiedy zwrócone są na nich oczy mediów i pokerowych kibiców. Tak naprawdę dzieje się tak bardzo często, nie chodzi tylko o udział tych graczy w największych pokerowych eventach, ale także o grę w mniejszych, lokalnych imprezach. Młodzi, utalentowani i utytułowani pokerzyści muszą zdać sobie sprawę, że często już dorobili się statusu gwiazd. Pokerowe środowisko nie jest duże, a więc tak naprawdę nie trzeba wiele, żeby zostać idolem początkujących pokerzystów-amatorów. Dlatego też każde zachowanie młodej gwiazdy jest wnikliwie śledzone i obserwowane przez media, nie tylko pokerowe, oraz przez pokerową społeczność.
Dlatego też trzeba sobie zdawać sprawę, że każde negatywne zachowanie może zostać wyolbrzymione i źle zrozumiane. Szybko mogą znaleźć się naśladowcy, którzy będą chcieli zachowywać się tak jak ich idol, bo uznają, że taki zachowanie musi być fajne. Warto przy tym pamiętać, że poker praktycznie na całym świecie, cały czas walczy o poprawę swojego wizerunku. Jeszcze nie tak dawno temu poker kojarzony był z półświatkiem, marginesem, przestępcami, zdegenerowanymi hazardzistami. Tak naprawdę dopiero od kilku lat wizerunek pokera ulega zdecydowanej zmianie i trzeba pamiętać, że każde jedno złe zachowanie może ten obraz łatwo zburzyć.
Być może to lekka przesada, ale Matt Glantz stwierdza, że każde zachowanie pokerowej gwiazdy przy stole może potem rzutować na całą pokerową społeczność. Warto więc zastanowić się czy kopanie w krzesło po bad beacie jest zachowaniem wskazanym, czy trzeba wyzywać i obrażać krupierów, czy pisanie na serwisach społecznościowych, że tournament director to idiota jest naprawdę tym co musimy zrobić po odpadnięciu z turnieju? Gwiazdy są obserwowane, gwiazdy mają swoich fanów i naśladowców. Za chwilę ktoś stwierdzi, że w krzesło trzeba kopać, bo tak robią najlepsi. Krupierów można obrażać, bo przecież to samo robią pokerowe gwiazdy itd. A stąd już wcale nie jest tak daleko do upowszechnienia się tego typu negatywnych zachowań i pogorszenia cały czas mało stabilnej reputacji pokera.
Młodzi gracze muszą zrozumieć, że będąc na świeczniku muszą zachowywać się poprawnie i etycznie. Jeśli zawodowo grają w pokera musi im zależeć na tym, aby poker cały czas się rozwijał, a nie ma lepszego sposobu na rozwój pokera niż ciągłe poprawianie reputacji tej gry i grających w nią osób.
Podniosłe słowa Glantza, ale ciężko odmówić mu racji. Matt zaznacza, że indywidualnie nikt z nas nie jest w stanie zmienić prawa i doprowadzić do regulacji pokera online, nikt też nie jest w stanie załatwić wielkich sponsorów spoza pokerowej branży, którzy uczynią pokerowe imprezy jeszcze większymi wydarzeniami. Ale to co każda pokerowa gwiazda, także ta w lokalnej skali, może zrobić to swoim zachowaniem, swoimi wypowiedziami dawać świadectwo pozytywnemu wizerunkowi pokera.
Z apelem i zawartymi w nim tezami ciężko się nie zgodzić. Pokerowe gwiazdy na pewno wpływają na zachowania amatorów, którzy utożsamiają się ze swoimi idolami, pokerowe gwiazdy na pewno znajdują się w blasku kamer i mediów, reputacja pokera na pewno jest znacznie lepsza niż kiedyś, ale też na pewno jest bardzo wrażliwa na różne negatywne zachowania. Zgodzić się też trzeba, że w dużym stopniu wizerunek pokera i pokerzysty kreują właśnie gwiazdy. Z jedną tylko rzeczą nie można się zgodzić - za ten wizerunek w równym stopniu odpowiadają zarówno młode gwiazdy jak i starsi zawodnicy. Ci drudzy być może nawet w większym stopniu, bowiem z całym szacunkiem dla takich gwiazd młodego pokolenia jak Shaun Deeb, Isaac Haxton czy Viktor Blom to jednak nazwiska Phila Hellmutha, Tony'ego G czy Scotty Nguyena nadal znaczą zdecydowanie więcej. Tymczasem jeśli mielibyśmy na szybko przypomnieć sobie negatywne wydarzenia z ostatnich lat spowodowane zachowaniem gwiazd przy pokerowym stole to wymienilibyśmy:
Pijanego Scotty Nguyena podczas World Series of Poker 2008
Phila Hellmutha i "idiotę z północnej Europy"
Kultowe już starcie Tony'ego G i Ralpha Perry
Wydaje się więc, że tezy zawarte w apelu Matta Glantza do serca powinni wziąć sobie wszyscy i młodzi i starzy. Każdy kto bowiem nosi miano mniejszej lub większej gwiazdy pokera powinien starać się aby jego zachowanie przynosiło korzyść pokerowi i wizerunkowi naszej gry.
Na podstawie - "Responsibility in Poker" Matt Glantz

Cały czas z mniejszym lub większym nasileniem pojawiają się głosy o programach wspomagających grę typu Holdem Manager czy Poker Tracker.

Przeżyjcie jeszcze raz niedawne zwycięstwo Jarka Barglika na Unibet Open w Paryżu!
czytaj więcej » 4 +14(ocena)

Dzisiaj trzy kolejne kontrowersyjne sytuacje i opinie tournament directorów. Pierwsza sytuacja to ewidentny błąd dealera, druga to dość często...

Fanteam Crew zaprasza do trzeciego artykułu omawiającego grę w 180 osobowych turniejach Sit&Go w formule turbo na PokerStars.
czytaj więcej » 39 +8(ocena)
Aby dodać komentarz musisz się zalogować!
Komentarze (8)
GeX221 10.01.2012 12:21
Slonecki 09.01.2012 20:48
KK 09.01.2012 15:49
moze przyklad z dupy ale bralem efedryne(jeden ze skladnikow amfetaminy) w czasie gry w pilke i poza lepsza wydolnością i wytrzepanymi gałami to raczej nie moglem sie skoncentrować konkretnie na grze a raczej skupialem sie na bieganiu jak debil wiec myśle ze amfetamina w pokerze live raczej by zaszkodzila niz pomogla czyt. tilt a po amfetaminie to by wgl koleś caly stolik rozniósł :D
KK 09.01.2012 14:07
Talisha 09.01.2012 14:40
http://www.sciaga.pl/tekst/55972-56-stosowanie_dopingu_jest_niebezpieczne
oraz
http://www.forumbridge.pl/showthread.php?970-Doping-w-bryd%BFu
W ww. artykule wymienione są szachy i bryrdż sportowy. Jakoś łatwo się podawało te dyscypliny gdy chcieliśmy legalizacja pokera....
Talisha 09.01.2012 10:27
Albo, albo kochani...
rotfl_013 09.01.2012 11:37
Mr. R to the Z 09.01.2012 14:01