Panowie przeprowadzili ciekawą dyskusję, utwierdzając się wzajemnie we własnym przekonaniu, że można stosować taki soft, a ponieważ zabrakło im trochę kontr argumentów - postaram się tu pełnić rolę adwokata diabła.
Zacznijmy od tego, jaką role pełnią softy typu Poker Tracker czy Holdem Manager. Z grubsza, funkcje można podzielić na takie oto grupy:
- analiza historii rozdań w celu poprawy własnych umiejętności
- zarządzanie bankrollem i optymalizacja przepływów kasowych
- bieżące wsparcie gry
O ile dwie pierwsze funkcje są bezdyskusyjnie potrzebne i również ja uważam, że dostarczają one niezbędnych danych dla każdego profesjonalisty chcącego z jednej strony nieustannie się kształcić, a z drugiej optymalnie wykorzystywać
swoje zasoby, o tyle trzecie zastosowanie budzi we mnie bardzo mieszane uczucia.
Jako środowisko pokerowe od dawna toczymy batalię o to, aby poker uznano za grę umiejętności, uważam że jedną z tych podstawowych umiejętności jest zapamiętywanie.
Siadając do stolika live patrzymy na przeciwników, staramy się zapamiętać jak, co oni robią, jak grają i na podstawie częściowych informacji podejmujemy decyzję.
Tymczasem, w grze online chcemy zastąpić naszą ułomną pamięć i ograniczoną percepcję mocą i pamięcią komputera.
Zdaje sobie sprawę, że soft wspomagający wynosi grę profesjonalną na zupełnie inny poziom zarobkowania, ale moim zdaniem dzieje się to z kszywdą dla samego pokera,
uważam że jest to strzał w kolano powodujący w konsekwencji (długoterminowej) zmniejszenie liczby zainteresowanych grą online.
Brt w artykule mówisz, że programy nie podejmują za nas decyzji - oczywiście masz rację, ale nie da się ukryć, że znacznie zwiększają ilość informacji, którymi dysponujesz, a które nie są wynikiem Twojej gry (gry bez kart)
tylko de facto informacjami kupionymi na 100$ od dostawcy softu.
Wyobraźmy sobie grę w szachy, np. na kurniku, co byście powiedzieli, gdybym podczas takiej gry online wprowadzał wszystkie ruchy przeciwnika do Chessmaster'a a on podpowiadałby mi jaki jest optymalny ruch w tej
sytuacji - też decyzję podjąłbym sam. Przykład oczywiście trochę przejaskrawiony, ale mam nadzieję, że rozumiecie co mam na myśli.
Nie potrafię też wytłumaczyć sobie dlaczego skoro możemy używać PT nie możemy używać botów. Jestem informatykiem, problem botów opartych na sieciach neuronowych (algorytmach samo uczących się) od dawna
jest w kręgu moich zainteresowań, czy jeśli w celu optymalizacji zysków ktoś może używać sztucznie pozyskanych danych, dlaczego ja nie mógłbym stworzyć własnego algorytmu, przecież
grałby według moich regół, według moich zasad i pomysłu. Tu pewnie wszyscy jesteśmy zgodni,że byłoby to nie ferplay, a czy na pewno aż tak bardzo używanie kupionego softu różni się od wymyślenia go samemu ?
Przy stołach live bardzo rzadko widuję, żeby ktoś sukcesywnie robił notatki o każdym zagraniu przeciwników dlaczego więc online miałoby dziać się to automatycznie ?
Dlaczego online mielibyśmy posługiwać się informacjami, których człowiek nie jest w stanie sam zdobyć ?
Moim zdaniem istotą pokera jest to, że każdy przy stole ma te same możliwości, ten sam dostęp do informacji, a zwycięża ten kto wykorzysta je najlepiej,
używanie softu podczas gry łamie tę, dla mnie podstawową, zasadę i powoduje, że przestaje być fajnie.... bo zaczyna chodzić o pieniądze.
Pamiętajmy, żeby przy próbie zmaksymalizowania swoich dochodów nie zamienić pokera w zupełnie inną grę.
Choć temat wielokrotnie poruszany, cały czas jest aktualny, więc ciekaw jestem Waszych opini,
szczególnie chłopaków, którzy z pokera online się utrzymują.
pozdrawiam
sixtvs
PS
Jest to mój pierwszy wpis więc mile widziane wszelkie uwagi...

Cały czas z mniejszym lub większym nasileniem pojawiają się głosy o programach wspomagających grę typu Holdem Manager czy Poker Tracker.

Przeżyjcie jeszcze raz niedawne zwycięstwo Jarka Barglika na Unibet Open w Paryżu!
czytaj więcej » 4 +14(ocena)

Dzisiaj trzy kolejne kontrowersyjne sytuacje i opinie tournament directorów. Pierwsza sytuacja to ewidentny błąd dealera, druga to dość często...

Fanteam Crew zaprasza do trzeciego artykułu omawiającego grę w 180 osobowych turniejach Sit&Go w formule turbo na PokerStars.
czytaj więcej » 39 +8(ocena)
Aby dodać komentarz musisz się zalogować!
Komentarze (4)
yarpen_zigri 17.10.2011 13:03
brt 17.10.2011 12:47
Jednak uparcie swojego zdania nie zmieniłem. Przede wszystkim dwa główne argumenty które przytaczasz w swoim tekście:
- interpretacja statystyk to nie jest taka prosta sprawa. Często jest tak, że zajęcia prowadzę dla ludzi z pracy z Holdem Managerem. Gdyby to była taka łatwizna, to by ludzie nie zgłaszali się na naukę intepretacji statystyk. Wszystkie te dane zbierany przez HM wymagają poprawnego odczytania, błędna ich interpretacja może prowadzić do katastrofy.
- porównywanie bota i programu trackującego to jakieś nieporozumienie. Człowiek w czasie gry jest zmuszony do pokonania wielu przeszkód, które są nieobecne dla bota:
a. ilość stołów
b. zmęczenie sesją (długość sesji)
c. czynnik emocji i podejmowania pod ich wpływem optymalnych decyzji
d. panowanie nad tiltem
e. popełnianie błędów nie wynikających z algorytmu
boty nigdy nie będą legalne i mam nadzieję, że nikt nigdy nie będzie walczył o ich legalizację bo to jest dopiero nielegalny doping!
mad85 17.10.2011 14:09
TheBlueBlow 14.10.2011 11:18
Myślę również, że HM lub PT traktowany jest jako pewna niesprawiedliwość, ponieważ trzeba za nie zapłacić te nieszczęsne 98$ co dla gracza, który robi pierwszą wpłatę na konto pokerroomu w wysokości 10-50$ jest kwotą za wysoką. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby taki gracz zainstalował sobie darmowe oprogramowanie [być może będzie mniej stabilne, będzie większy kłopot z pomocą lub dokumentacją po polsku ale podstawowe statystyki będą się wyświetlać]
Myślę, że niesprawiedliwością to możemy nazwać potraktowanie bota na równi z człowiekiem. Zazdroszczę wiedzy i umiejętności do napisania takiego programu jednak to jest automat podejmujący decyzję w ułamku sekundy, a dzięki któremu możemy odpalić np 100 lub więcej turniejów [są filmy na youtube]. Gracz będzie w stanie racjonalnie ogarnąć pewnie ok 50 czy 60 turniejów i też się chyba zgodzisz, że poprawnie odczytane i przeanalizowane statystki to też umiejętność [tym bardziej, że robi się to też w kilka sekund].
I na koniec... uważam, że grę on-line trzeba potraktować jako specyficzny ale rynek, na którym: z jednej strony mamy dostawcę usługi, który i tak niezależnie od sposobu prowadzonej przez graczy gry ugryzie kawałek tortu, drugiej coraz większą ilość graczy i tych początkujących i tych coraz bardziej świadomych, a że na rynku zarabia się pieniądze Ci świadomi wykorzystują legalnie dostępne środki. Dopóki te środki są dostępne na równi dla wszystkich to już totalną niesprawiedliwością jest zabranianie używania ich "tym lepszym"
... ale to tylko moje zdanie
PS: jeszcze nie używam HM...