Brakuje mu już tylko 2-3 dni gry, jednak obecnie zrobił sobie krótką przerwę i przebywa na turnieju Betfair Live w Pradze. Spotkałem się z "Rado" na dłuższą rozmowę, dzisiaj zapraszam na pierwszą część, dotyczącą szachów, pokerowych początków, tilta i tego jak zostać wygrywającym graczem w turniejach SNG Turbo grają po kilkadziesiąt stołów na raz. Jak tylko Rado wyrobi status Supernova Elite zamieścimy drugą część rozmowy dotyczącą już tylko i wyłącznie ciężkiej pracy nad osiągnięciem tego elitarnego statusu.
PokerTexas: Skąd w ogóle arcymistrz szachowy wziął się w pokerze?
Rado: To był całkowity przypadek. 4 lata temu, w czasie jednej z hucznych imprez na turnieju szachowym znalazłem się w ciężkiej sytuacji i musiałem uciekać przed innymi szachistami i wpadłem do pokoju znajomych, zamknąłem drzwi i zobaczyłem tam dwie osoby grające w Texas Holdem. Chociaż nie znałem w ogóle zasad to postanowiłem się przyłączyć i od razu przegrałem 50 PLN sprawdzając do rivera z najniższą parą. Ten przypadek sprawił, że złapałem pokerowego bakcyla, zacząłem regularnie organizować gry u siebie w domu. Najpierw heds-upy ze znajomym, potem przychodziło coraz więcej osób i w końcu trafiłem na Warszawską Ligę Pokera.
Dzisiaj jesteś specjalistą od sit&go turbo, od razu zacząłeś specjalizować się w tej odmianie pokera?
Rado: Trafiłem na nie w sytuacji, gdy w 2008 roku zbankrutowałem prawie do zera, a że były mi potrzebne pieniądze to szukałem najpewniejszego dla mnie sposobu na zarabianie pieniędzy. Przyjrzałem się wszystkim odmianom gry dość dokładnie i zauważyłem, że w każdym miejscu gdzie kiedykolwiek grałem jestem do przodu z sitów turbo więc uznałem, że to jest najlepszy sposób na odbudowę bankrolla. Efekty przerosły moje oczekiwania i zostałem przy sitach turbo, bo zacząłem robić takie zyski, że nie opłacało mi się szukać innej gry. Trochę to może być nudne, ale najważniejsze, że jest bardzo skuteczne.
W jaki sposób uczyłeś się gry w tej specyficznej odmianie pokerowych turniejów?
Rado: Na początku grałem tylko zgodnie z własną logiką i to już było wygrywające, wystarczało, że wiedziałem, żeby na początku grać tylko dobre ręce, a potem się allinować mądrze i kraść blindy. Później zacząłem eksperymentować, używać programu SNG Wizard, liczyć sobie coraz więcej rzeczy i do dzisiaj cały czas się uczę tej gry. Oglądałem wiele filmów i to dla mojej edukacji jest chyba najważniejsze. Swego czasu obejrzałem chyba wszystkie dostępne filmy dotyczące SNG turbo, a dzisiaj już nie oglądam, bo nie ma tam chyba nic ciekawego czego mógłbym się z nich dowiedzieć.
Dzisiaj sam chyba mógłbyś kręcić wartościowe filmy?
Rado: No mógłbym, ale nie umiem :)
Czy byli, a może dalej są gracze, na których jakoś szczególnie się wzorowałeś?
Rado: Najwięcej wzorowałem się na „Spcegravy’m” z SNG Icons, a także na graczu z Full Tilta o nicku „Beanmo”. Wydaje mi się, że ze wszystkich graczy, których widziałem to jestem najwierniejszą kopią tego zawodnika, jest on strasznie zamurowany, potrafi bez problemu z wczesnych pozycji wyrzucić AK, czy TT i nie jest zainteresowany rozgrywaniem takich rąk. Mówię oczywiście o grze w turniejach SNG.
Wielu osobom się wydaje, że skuteczna gra w SNG Turbo to tylko ultra-tight na początku i agresywnie pod koniec, czy więc można mówić tutaj o różnych stylach gry?
Rado: Oczywiście, stylów gry jest zapewne tyle ilu zawodników. Kiedy uczyłem się i oglądałem filmy i była mowa o stylach gry to się z tego śmiałem bo wydawało mi się, że to jakaś bzdura, wystarczy się tylko dobrze zallinować więc jak tu mówić o stylach gry, ale im dłużej gram to zauważam, że można spotkać i skrajnie agresywnych wariatów, którzy pushują „any two cards”, jak i lekko pasywnych regularsów.
Z pewnością wiele osób zastanawia się co jest takiego specjalnego w pokerze i szachach, że masa szachistów przenosi się do pokera i od razu zaczyna odnosić sukcesy?
Rado: Ideą partii szachowej jest „oszukać” w jakiś sposób rywala i to samo jest ideą rozdania pokerowego. Trzeba przewidzieć co zrobi rywal, jakie ma karty i wykonać kontr zagranie dzięki, któremu to my wygramy. Szachiści szczególnie odnoszą sukcesy w pokerze online i na to znaczący wpływ ma to, że mają oni za sobą tysiące internetowych partii szachowych, które odbywały się w bardzo szybkim tempie, ja rozegrałem kilka tysięcy partii mając tylko minutę na zrobienie wszystkich ruchów i kiedy przychodzi do gry na 20 kilku stołach to potrafimy w ułamku sekundy podejmować poprawne decyzje.
Czyli największym plusem szachistów jest umiejętność szybkiej analizy sytuacji?
Rado: Tak, to jest zaprzeczenie powiedzenia o „refleksie szachisty”, bo tak naprawdę szachiści muszę umieć podejmować bardzo szybkie decyzje.
Wiem, że dzisiaj już nie skupiasz się tylko na pokerze, ale starasz się również „wychowywać sobie graczy”. Może coś powiesz na ten temat?
Rado: Tak, uważam, że gra w pokera to jedno, ale również sporo mogę osiągnąć na polu szkoleniowym i właśnie to staram się też teraz robić. Tak samo można też zarabiać na prowadzeniu własnej strony. Bardzo uważnie wybieram to kogo będę przyuczał do gry w pokera, są bowiem ludzie po których od razu widzę, że będą dobrymi graczami, tak samo jak od razu poznam tych, którzy nigdy raczej nic wielkiego w pokerze nie osiągną. Na polskiej scenie pokerowej jest sporo bardzo znanych graczy, którzy są graczami przegrywającymi, chociaż robią wszystko aby tego nie było widać.
Co według Ciebie takiego ma w sobie ten wygrywający gracz? Jak go rozpoznajesz?
Rado: Oceniam go po charakterze, on musi mieć w sobie swego rodzaju wariactwo. Zwykły, spokojny człowiek będzie miał ciężko, żeby zostać dobrym pokerzystą. Trzeba być trochę „nienormalnym”.
A jeśli chodzi o czysto pokerowe umiejętności, to co jest najważniejsze?
Rado: Ja do nauki lubię wybierać sobie graczy spośród szachistów, a ich charakteryzuje po prostu inteligencja i umiejętność szybkiego, analitycznego myślenia.
Widzę, że cały czas szukasz sobie nowych pokerowych wyzwań, a to plany dotyczące SNE do maja (o tym w II części rozmowy), albo nauczanie początkujących, a nie myślałeś o jakimś stricte pokerowym wyzwaniu związanym z wynikami, z wygranymi?
Rado: Rozważam to czy miałbym siły na powtórkę czegoś w stylu „Boku challenge”, czyli dojściu z $5 do $100,000 w przeciągu roku. Jednak obecnie jest to tylko w fazie planów i spekulacji. Może ty chcesz się założyć?
Nie dziękuję, wierzę, że ty zrealizujesz wszystko co sobie zaplanujesz więc odpadam.
Rado: Uważam, że dojście z $5 do $100,000 jest do wykonania i myślę, że mógłbym to zrobić, problemem jest duża ilość czasu na to potrzebna i nie wiem czy jest sens, aby to robić, jeśli mogę sobie zrobić do maja SNE i mieć pół roku wolnego.
Co do planów, cały czas głównie turnieje SNG?
Rado: Zaczynam przymierzać się do coraz poważniejszej gry cash short stackiem, to też jest bardzo ciekawe i śmieszne, a przede wszystkim dużo przyjemniejsze od SNG, w których wbrew pozorom trzeba sporo myśleć, jest struktura wypłat, różne stacki, a w grze short stackiem ma się zawsze te 20 big blindów i nic już myśleć nie trzeba. To jest dużo łatwiejsza gra.
Wielka sława związana z sukcesami w turniejach MTT cię nie ciągnie?
Rado: Na świecie gracze SNG są uznawani za najlepszych specjalistów od MTT, ale bardzo ciężko ich namówić do występowania w turniejach. Trochę się z tym identyfikuję, również nie chciałbym z takich turniejów stworzyć źródła dochodów na przyszłość. Jestem jednym z największych przeciwników turniejów MTT w Polsce. W sitach wariancja jest taka, że można być kilkaset buy-inów „w lewo czy w prawo”, a w turniejach MTT wariancja jest jeszcze większa. Lubię je od czasu do czasu pograć, ale nic poważnego z nimi robić nie będę.
Mówiłeś już o graczach wygrywających, a czym według Ciebie charakteryzuje się gracz przegrywający?
Rado: To jest złe zarządzanie bankrollem, a przede wszystkim nieumiejętność panowania nad emocjami i wpadanie w tilt.
A ty miałeś problemy z tiltem?
Rado: Tak, uważam, że nikt nie jest na tilta perfekcyjnie odporny, trzeba tylko uczyć się jak go poskromić. Niedawno miałem taką sytuację, sporo bad beatów i ze złości uderzyłem pięścią w stół, co spowodowało, że poruszyłem myszkę i callnąłem allina z 73 i przegrałem kolejnego buy-ina i tilt był gotowy. Jednak dzisiaj panuję już nad emocjami znacznie, znacznie lepiej niż kiedyś. Zdarzało się, że przychodził do mnie sąsiad zdenerwowany nocnymi krzykami z mojego pokoju, w moim tiltowym repertuarze znajdowało się: uderzanie pięścią w stół, rzucanie myszami, rozbiłem dwie klawiatury, rzucałem przedmiotami w ścianę, zdarzało mi się też pluć na ścianę, czasami też chociaż nie chodzę do kościoła zdarzało mi się modlić. Uważam jednak, że dzięki SNE i gigantycznym swingom, które przeżyłem stałem się znacznie odporniejszy na wszystko to co złe i pechowe może mnie w pokerze spotkać.
Na koniec powiedz jeszcze, bo przy pokerze online spędzasz dzień w dzień wiele, wiele godzin, jak jesteś do tego przygotowany technicznie?
Rado: Używam kilku programów m.in.: Holdem Managera i Table Ninja, mam też jedną z najnowocześniejszych dostępnych myszy, która ma wiele przycisków, każdy z nich odpowiada z bet odpowiedniej wielkości więc nie muszę nią w ogóle ruszać. Dzięki jednemu ze znajomych, który polecił mi fotel, mam super wygodny, ergonomiczny fotel, a także dwa wielkie monitory.
W czasie sesji zapewne skupiasz się już tylko na grze?
Rado: Nie, robią wtedy najróżniejsze rzeczy, nawet jeśli mam odpalone 30 stołów, a jest wczesna faza, kiedy trzeba grać tight to często czytam artykuły, blogi, albo na jednym monitorze oglądam filmy. Kiedy jednak akcja rozkręca się to już nie ma możliwości, żeby robić cokolwiek innego.
Znasz wielu najlepszych polskich graczy, dużo z nimi zapewne dyskutujesz, czy są wśród nich jakieś wybijające się osoby?
Rado: Mam wielki szacunek dla Warsawa, którego dość długo chyba nie doceniałem. Mając jednak okazję widzieć jak gra i poznając go jako człowieka uważam, że jest naprawdę świetnym zawodnikiem. Drugim znakomitym graczem jest też szachista Borys313, Polak mieszkający w Anglii, który w tym roku jako pierwszy Polak zrobił SNE. Bardzo dużo od niego się nauczyłem zarówno jeśli chodzi o sprawy stricte pokerowe jak i te związane z pokerowym otoczeniem.
Na sam już koniec powiedz jeszcze o ciekawostce, ty i Borys, dwie polskie SNE gracie w jednej drużynie szachowej.
Rado: Tak gramy dla zabawy, nie pobieramy żadnych pieniędzy i właśnie awansowaliśmy do ekstraligi z Nadnarwianką Pułtusk i teraz będziemy grali z najlepszymi. Niestety zapewne będziemy bronić się przed spadkiem, a ja grając na pierwszej szachownicy będą musiał grać z najlepszymi szachistami w Polsce. Obawiam się, że odkąd zacząłem grać w pokera to mój szachowy poziom spadł i czeka mnie bardzo ciężka przeprawa.
Nie żałujesz, że wybrałeś pokera, a nie szachy?
Rado: Czasami szkoda, ale poker jest dużo fajniejszy niż szachy. Poker dał mi drugie życie, jeśli chodzi o szachy to jest takie powiedzenie – wysokie umiejętności gry w szachy świadczą o poziomie wychowania człowieka, ale jeżeli ktoś gra za dobrze w szachy to jest to oznaką zmarnowanego życia. Widzę wielu młodych ludzi, którzy marnują życie grając w szachy, a ja się cieszę, że nie jestem jednym z nich, aczkolwiek muszę zaznaczyć, że bardzo lubię grać w szachy. Tego jest mi szkoda, że nie mam już tyle czasu, żeby grać w szachowych turniejach. Poker jest jednak pełen znakomitych ludzi, w szachach toczą się ciągłe wojny między ludźmi, a w pokerze tego nie ma. Ja nie mam ani jednej osoby z pokerowego środowiska, której bym źle życzył , albo jej nie lubił.
Na drugą część rozmowy, zapraszamy za kilkanaście dni, gdy Rado dopełni formalności i stanie się oficjalnym posiadaczem statusu Supernova Elite.
Aby dodać komentarz musisz się zalogować!
Komentarze (55)
daro 23.11.2010 23:27
@babi lol tobie nie trzeba robić wody z mózgu bo najwidoczniej twój już dawno wyciekł
babi 23.11.2010 20:41
witam,
Borys313 to rzeczywiscie ten nick (1.425.883 rozegranych rak i ponad 200tys $ do przodu), ale nick pod ktory Ty sie podajesz Rado, nie moze byc Twoj, lub nie jest to Twoj glowny nick, bo jest tam rozegrane niecale 4 tys rąk. Wiec prosze nie robic ludziom wody z mózgu.
KeyZi 23.10.2010 11:32
Przylaczam sie do pytania o fotel!
makumba 21.10.2010 23:25
daniz love you. otoalnie mój styl. też chętnie pochlam jak będzie okazja. nawet prrzyniosę parę flaszek
Erhaven 21.10.2010 21:09
Może daniz przy każdym swoim komentarzu dodawaj, czy piszesz na trzeźwo, czy nie. Ułatwi to zrozumienie tego co chciałeś nam przekazać…
daniz 21.10.2010 13:38
acha jakby co to ja nie jestem anonimowy…
Troche sie boje o cóke (3lata) jej najnowszy zart (po tacie) dlaczego M.JAckson się nazywa KROL POPU ? Bo jak spiewa to popuszcza )))) Jak kogos to nie smieszy to znaczy ze jest dretwy …
Rado ZAPROS mnie na chlanie jak zrobisz banke fpp. Mam 500 km ale przyjade …
daniz 21.10.2010 13:33
pilem piszac ostani wpis – nie wiem skąd mi się wzięlo to “sikanie”.
Chcialem zapytac Rado
Jak się nudzisz grając 40 sitów to czemu nie odpalisz 40 ?. Zresztą – co to mnie obchodzi.
Mi zainponowales tym ze pisales ze sie modlisz podczas gry. Nie mialbym odwagi sie przyznac ze mi czasem tez tak odjebuje ze zaczynam mowic na glos xdsnis od “Mstko Bosko jak kurwa jest możliwe …” albo “ Panie Boże czy to jest uczciwe? za co kurwa za co ? “
Sory, za ostre słowa ale to cytaty…
brat_grimm 21.10.2010 13:21
po tylu grach roi na poziomie 5% + bonusy to ogromne pieniądze. nie mówiąc o tym, ile narucha mając SNE
Gratuluję i życzę świetnich wyników.
usłyszymy jak strzela szampan ;)
xav1er 21.10.2010 11:44
ja jebe hehehe ubaw po pachy, 85% z tu piszacych dla wlasnego dobra nie powinno grac w pokera ;)
stasiek_L 21.10.2010 11:37
do Kill_all_donkeys,
Ty w swoich wywodach mylisz się. Ba, bardzo się mylisz.
I nie wyciągasz wniosków. Bo, jeśli ktoś jest przekonany, że zrobi z 5$ – 100000 $, ale stwierdza, że będzie to zbyt czasochłonne i zastanawia się, czy podjąć rękawicę to chyba jakiś wniosek z tego można wyciągnąć. Można, jeśli się choć trochę pomyśli.