![]() |
|
|||||||
| Portal | Zarejestruj się | FAQ | Lista użytkowników | Kalendarz | Szukaj | Dzisiejsze posty | Zaznacz przeczytane fora |
![]() |
|
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Tryb wyświetlania |
|
|||
|
Dla mnie poker to na pewno nie jest gra w której w 100% umiejetnosci decyduja o wyniku.
Wszystkie te argumenty o odpowiednio dlugiej serii są chybione, z prostego powodu - ludzie nie żyja w wiecznie. Amator Chris Moneymaker wygrał WSOP w 2003r i zgarnął ok.10mln $. Chyba nikt nie zaprzeczy że jest kilkuset albo nawet kilka tysięcy lepszych graczy którzy przez cale zycie tyle nie wygraja. Druga sprawa - zakres umiejętności jakie trzeba opanować zeby wygrać turniej online na powiedzmy 1000 osób jest naprawdę śmiesznie malutki w porownaniu np. do szachów a zwłaszcza brydża, zeby w tych dyscyplinach cokolwiek osiągnąć ( gralem wyczynowo w obie te gry). Los decyduje nie tylko o wyniku pojedynczego rozdania, ale także wpływa na przebieg całej pokerowej kariery- w tym sensie, że lepszy gracz może mieć mniejsze osiągnięcia (mniej wygranych pieniędzy) od gorszego gracza . Na koniec dwa charakterystyczne cytaty: D. Negreanu po wczesnym odpadnięciu z turnieju: "Jestem b. zadowolony ze swojej gry, dawno nie grałem tak dobrze" P. Antonius - " Nigdy nie przeczytałem żadnej książki o pokerze, nawet jednej strony". |
|
|||
|
Nie zgadzam sie ze stwierdzeniem 'smieszine niskie', ale nie bede z tymdyskutowal bo to Twoja subiektywna opinia, ktora szanuje. Zwrocil moja uwage jednak cytowany fragment.
Cytat:
Moze byc najlepszym inzynierem na swiecie, ale ciapą, ktora nie umie o siebie zadbac i odpowiednio sprzedac swoich umiejetnosci. Moze tez byc srednim inzynierem, ale obrotnym, wygadanym, ktory mimo pewnych brakow umie poradzic sobie w kazdej sytuacji. Slaby natomiast zawsze pozostanie slaby i nawet jak szanse dostanie to jej nie wykorzysta w pelni, bo ktos wkoncu zauzy, ze na tą szanse nie zasluguje W pokerze podobnie.. swietny gracz, gdy dostanie szanse, bedzie umial ją chwycic i juz nie wypuscic. Slaby natomiast moze dostac jednorazowo szanse, ale jezeli swoich umiejetnosci nie poprawi to ta jedna szansa moze byc jedyną.. Edytowane przez #22; 02-19-2010 o 20:42 Powód: cytat |
|
|||
|
Cytat:
) doszukujce sie astrologicznych implikacji na nasz sukces w grze.
|
|
|||
|
Dyskusja na ten temat (zwłaszcza na tym forum, gdzie jak zauważyłem roi się od "prosów" rozkładających rywali na wysokich stawkach
) nie ma sensu, ale napiszę jeszcze coś. Spójrzmy na kwestię szczęścia w innych sportach. Np. tenis czy snooker. Tutaj gdy Federer czy O'sullivan złapią formę to nikt na świecie nie będzie w stanie ich pokonać. Podobnie jak piłka nożna czy dyscypliny lekkoatletyczne. Tutaj zazwyczaj wygrywają drużyny czy zawodnicy będący w najwyższej formie. W pokerze tak nie jest. Co z tego jeżeli np. Matusow będzie czuł się jak młody bóg siadając do stołu gdy w każdym rozdaniu w którym bierze udział, będzie trafiał na bad beata(jak to czasem się mu zdarza)? Lub co gorsze nie dostanie żadnej ręki zdatnej do zagrania. Kwestia "szczęście w kartach" istniała od kiedy tylko wymyślono karty. Niestety nie jest tak, że jeżeli jesteś w formie to za każdym razem będziesz dostawał AA na ręku i jeszcze dwa asy na stole;] A szczęście w dużych turniejach takich jakich ME WSOP to już sprawa oczywista. Dlaczego od czasów Moneymakera (po którym liczba uczestników ME urosła drastycznie) bransoletki nie zdobył żaden znany zawodowiec profesjonalista? Ponieważ szczęście mają amatorzy wygrywający rzuty monetą i trafiający dobre układy. Amatorzy sprawdzający bez zastanowienia blefy choćby z jedną parą na ręku. Na koniec- w pokerze bardzo ważne są umiejętności ale niewiele znaczą same- bez dobrych kart. A jeżeli chodzi o konkretne odmiany to zdecydowanie więcej umiejętności znaczą w pięcio czy siedmio kartowym niż w texasa czy omahę gdzie cudowny turn czy river ratuje kiepskich graczy przed porażką.
|
|
|||
|
Wiesz co to long run?
Jak grasz poprawnego pokera to w long runie wpływ szczęścia (wariancja) będzie dążyć do break even, czyli zera. Co z tego że przegrasz 10 razy pod rząd z AA preflop skoro po kilku milionach rozdań wyjdzie na to że Twoje asy wygrywają w 90% przypadków rozdanie? Przecież to jest oczywiste że im mniejszą próbkę (rozdań, turniejów, sesji) będziemy brali pod uwagę - tym większy będzie wpływ szczęścia na wyniki. I tu możemy być albo poniżej albo powyżej EV. Edytowane przez anoxic; 03-31-2010 o 01:57 |
![]() |
|
| Zakładki |
| Narzędzia wątku | |
| Tryb wyświetlania | |
|
|