888poker+_728X90
Newsy

Dramatyczny rok Petera Jepsena

11.03.2010 12:30 | Pawcio

Peter Jepsen, duński zawodowy pokerzysta jest zapewne dobrze znany w Polsce, to on właśnie wygrał historyczne, pierwsze EPT rozgrywane w naszym kraju. 

 

Zwycięstwo w 2007 roku w EPT Warszawa było pierwszym wielkim sukcesem duńskiego pokerzysty, który pokerem zainteresował się w czasie rehabilitacji po ranach odniesionych w czasie wojny w Iraku. Po tym sukcesie Jepsen stał się regularnym uczestnikiem największych pokerowych turniejów i wydawało się, że cały świat należy do niego. Niestety wszystko co piękne kiedyś się kończy i jak dowiadujemy się z jego ostatniego bloga rok 2009 był najgorszym rokiem w życiu Jepsena, a on sam znalazł się w bardzo trudnej sytuacji. 

Peter JepsenPrzez 12 miesięcy minionego roku Jepsen nie znalazł się na miejscach płatnych w ani jednym turnieju. Do tego należy dodać fatalną serię w grach cash, w których jak pisze nie wygrał ani jednej dużej puli, a lista różnego rodzaju bad beatów jest nieskończenie długa. Jakby tego było mało wszystkie poza pokerowe inwestycje Duńczyka okazały się niewypałami, a ludzie, którzy byli mu winni pieniądze uciekli, albo po prostu poinformowali go, że nie są w stanie oddać długów. Finansowego dramatu dopełniło zakończenie sprawy sądowej z duńskim urzędem skarbowym i konieczność zapłaty olbrzymiego, zaległego podatku. 

Jednak sprawy finansowe to tylko część problemów Jepsena, który w minionym roku zaliczył również poważne problemy zdrowotne: świńska grypa, złamana noga, choroba, która przez długi czas nie pozwalała mu swobodnie posługiwać się rękoma, a do tego wszystkiego częste bóle głowy, które jak sam pisze podłoże mogą mieć w częstym uderzaniu klawiaturą w głowę. 

Tego typu problemy nie mogły pozostać bez wpływu na jego zachowanie w życiu osobistym co doprowadziło do rozstania z dziewczyną, z którą był w związku przez wiele lat. 

Sytuacja Jepsena jest jak sam pisze fatalna - poważne problemy finansowe, rozpad związku i problemy ze zdrowiem to wszystko powoduje, że swoją przyszłość widzi on w czarnych barwach. Mamy jednak nadzieję, że Duńczyk będzie potrafił podnieść się po tych niepowodzeniach i jeszcze wielokrotnie będziemy mogli obserwować go odnoszącego sukcesy przy pokerowych stołach. 

 

Dodaj artykuł do:
Ocena:
Oceń:

Twórz treść na PokerTexas!

Do 40 zł za news, do 200 zł za artykuł, do 200 zł za Blog Polecany, do 400 zł za film szkoleniowy! Sprawdź szczegóły »

Najnowsze

Daniel Negreanu bardzo ostro o Full Tilt Poker

09.02.12 pawcio

Na Daniela Negreanu zawsze można liczyć. Wpisy w jego blogu są zawsze ciekawe, czasami kontrowersyjne, nie inaczej jest również z ostatnim wpisem...

czytaj więcej » 9 +8(ocena)

Belgijska "Czarna lista" pokerowych operatorów

09.02.12 pawcio

PokerStars wczoraj ogłosił, że jako jeden z pierwszych operatorów otrzymał belgijską licencję zezwalającą na legalne działanie w Belgii.

czytaj więcej » 1 +1(ocena)

Full Tilt Poker powróci w marcu?

09.02.12 pawcio

Różne źródła zbliżone do Grupy Bernarda Tapie twierdzą, że ponowne uruchomienie Full Tilt Poker miałoby nastąpić w marcu.

czytaj więcej » 11 +1(ocena)

Sportowy zakład Jasona Mercier i pokerowego dziennikarza

08.02.12 pawcio

Do zawarcia bardzo ciekawego zakładu doszło podczas Aussie Millions. W czasie kolacji po zakończeniu pokerowego festiwalu w Melbourne spotkali się...

czytaj więcej » 5 +1(ocena)

Komentarze (22)

Ocena:
Oceń:

mxmxx 18.03.2010 16:02

jako żywo Weeping -TJC: I loved gambling. Poker was just one of the outlets. I went to the horses, shot dice, played tonk [a variant of rummy] and blackjack. I was one of the top card counters in the country at one point. Then I got put in the book and that was the end of that. Back in the mid-70s, I?d play poker all night and spend all afternoon at the track.



p.s ciekawa stronka



Ocena:
Oceń:

niki 13.03.2010 12:26

ssac to mozesz swojemu staremu, chcesz dyskutowac to bez obelg, glupota jest powtarzanie roznych plotek a ty tylko atakujesz personalnie.



Ocena:
Oceń:

anonim 12.03.2010 21:29

Ocena:
Oceń:

niki 12.03.2010 18:14

kto rzuci plotki a debile powtarzaja, jaki masz dowod, ze tj traci na kosciach o ile w ogole w nie gra?



Ocena:
Oceń:

anonim 12.03.2010 15:51

za klopoty finansowe cloutiera jest podobno odpowiedzialne jego zamilowanie do gry w kosci, ktore juz ciezko podciagnac pod ‘niewinna rozrywke intelektualna’… gambler i tyle.



Ocena:
Oceń:

donk 12.03.2010 14:38

szawel napisałeś:Każdy rodzaj pracy i niepowodzeń które ona może generować powoduje, przeniesienie problemów na życie osobiste ? to w jaki sposób się to dzieje zależy od człowieka, a konkretnie siły jego charakteru

zgadza się, tylko, że poker to specyficzny rodzaj pracy. w normalnej pracy, jeśli nam coś nie idzie nie mamy takich objawów jak tilt, chęć odegrania się itp. Czytałem tu kiedyś ocenę poszczególnych graczy (znanych prosów) oraz wskazanie ich wad i zalet. jako wada większości z nich było podane: “gra zbyt długie sesje, szczególnie kiedy przegrywa”.

stąd bierze się moje przypuszczenie, że spora część graczy (także tych najlepszych) nie panuje nad ilością gry, a w konsekwencji nad tym jakie miejsce zajmuje ona w ich życiu.

to tylko moja sugestia, bo wszyscy dobrze wiemy, że poker to nie hazard.

inna rzecz, że nawet zaawansowani wiekiem pokerzyści, którzy już swoje z(a)robili w pokerze nadal obracają się w świecie 7 kart i nie potrafią odejść na emeryturę. wiem, lubią tę niewinną rozrywkę intelektualną. tak jak TJ Cloutier, który ostatnio zastawił swoje bransoletki w lombardzie. pozdrawiam



Ocena:
Oceń:

Cinek44 12.03.2010 12:05

pudelek



Ocena:
Oceń:

szawel 12.03.2010 09:55

@donk:

Dla ludzi takich jak Jepsen poker to praca. I nie jest to jedyny rodzaj pracy który wpływa na życie osobiste ludzi. Każdy z nas ma tendencje (w mniejszym lub większym stopniu) do przenoszenia emocji związanych z pracą na rodzinę. Jeśli idzie Ci dobrze dostajesz awans zawodowy a potem w ciągu roku wywalają Cię z jednej pracy, drugiej, pomimo że pracujesz tak efektywnie jak wcześniej – tłumacząc się kryzysem, cięciami płac, etatów, restrukturyzacją itp. to najprawdopodobniej odbije się to na Twoich relacjach z najbliższymi. To nie jest tak że poker ma destruktywny wpływ na życie. To NIEPOWODZENIA mają destruktywny wpływ na życie. Jedni z nas wyciągają wnioski i się uczą, ucza, uczą czym zwiększają szanse na odniesienie sukcesu, a inni dokonują kolejnego depozytu licząc że teraz się uda. Jeśli przy kilku badbeatch dochodzi łatwość do tiltu to można szybko rozpuścić bankroll – a jeśli nie umiemy sobie z tym poradzić to wpłynie to znacząco na nasze życie rodzinne – to odnośnie tych młodych chłopców o których mówiłeś. Po co poświęcać szkołę – poker to nie wszystko szkoła daje wiedzę ogólną, pozwala wyjść z epoki kamienia łupanego i pobudza młodych ludzi do myślenia. Uczy (lepiej lub gorzej) zdolności matematycznych, historii naszego kraju, wiedzy o społeczeństwie w którym egzystujemy. Jeden z blogerów napisał ostatnio zdanie które ktoś mu kiedyś powiedział: “There’s more to life then poker” – trzeba umieć odciąć pokera od życia prywatnego, nie poświęcać dla niego ani szkoły, anie przyjaciół, ani rodziny – wówczas może nie unikniemy “tragedii chłopców” o których wspomniałeś, ale na pewno ją ograniczymy. Podsumuję to: Każdy rodzaj pracy i niepowodzeń które ona może generować powoduje, przeniesienie problemów na życie osobiste – to w jaki sposób się to dzieje zależy od człowieka, a konkretnie siły jego charakteru oraz wsparcia bliskich.

W poprzednim poście chodziło mi właśnie o to, że część osób wykorzysta tą historię do wytoczenia argumentów o tym jak to pokera WYJĄTKOWO destrukcyjnie wpływa na psychikę człowieka i jego byt w społeczeństwie. Nie wpływa WYJĄTKOWO – to NIEPOWODZENIA wpływają wyjątkowo.



Ocena:
Oceń:

DodaWawa 12.03.2010 09:31

Donk kolejny raz pozamiatał temat, nie da się ukryć że szczęście w pokerze jest znacznie wazniejsze niż dobry wiatr dla skoczka, sam Artur Wasek kilkakrotnie podkreślał podczas turnieju w Berlinie że “chciałbym dojśc do FT jak szczęście pozwoli” lub “jak szczęście i karty pozwolą to powalcze o 1-3” a to że ma niezwykle szczęśliwy okres w swoim życiu udowodnił wracając z Berlina i wygrywając kolejne 10k on-line, wracając do uderzania klawiaturą w gowe powiem tylko tyle że można by niezły horror nakrecić z tego co wyprawiają pokerzyści podczas downsingu, pozatym ciekawi mnie jak zachowuje się w domowym zaciszu taki Hevad “RainKhan” Khan skoro tak mu odpier…. przy sołach live gdy obserwuje go kilkaset tysiecy/klika mln ludzi, niestety nie da sie ukryć z pokerem jest jak z totolotkiem, jest w nim tyle prosów ile ludzi co wygrało “6” reszta składa się na te wygrane.



Ocena:
Oceń:

justice 12.03.2010 09:28

donk, bardzo nam przykro, ze zbankrutowales na nl 10. To ze Ty przegrywasz to nie znaczy, ze wszyscy …



Aby dodać komentarz musisz się zalogować!