Dzień 1B był dla wszystkich wielkim zaskoczeniem. Miejsca w turnieju zostały wyprzedane co do jednego, a nawet pozwolono zagrać większej ilości osób niż planowano. Dla nas najważniejsze były dwie postaci - Jacek Ładny i Robert Borzyszkowski.
Jackowi niestety nie udało się awansować dalej, ale Robert tej sztuki dokonał i to jeszcze z rewelacyjnym rezultatem. RobertBruski rozpocznie dzisiejszy dzień ze stackiem 91.700 i będzie "chorążym" ekipy polskiej na starcie dnia 2.
Poniżej najciekawsze stacki graczy z dnia 1B:
| Miejsce | Zawodnik | Stack |
| 1 | Tu Tuan To |
212.600 |
| 2 | Marc Inizan |
177.000 |
| 3 | Lennart Holz |
170.800 |
| 9 | Jude Ainsworth |
138.100 |
| 11 | Florian Langmann |
134.000 |
| 12 | William Thorsson |
133.100 |
| 31 | Johannes Strassmann |
100.700 |
| 35 | Andrew Feldman |
100.100 |
| 37 | Antoine Saout |
96.900 |
| 41 | Fatima Moreira de Melo |
95.900 |
| 50 | Robert Borzyszkowski |
91.700 |
| 54 | Max Pescatori |
87.900 |
| 63 | Maria Maceiras |
82.500 |
| 73 | Marcel Luske |
75.400 |
| 85 | Julian Thew |
71.600 |
| 138 | Noah Boeken |
54.100 |
| 143 | Theo Jorgensen |
52.000 |
| 168 | Chad Brown |
45.400 |
Do powyższej listy mógłbym jeszcze dodać wiele pozycji, ale tych pół shortów postanowiłem już pominąć, bo tabela mogłaby się ciągnąć w nieskończoność!
Nie ma co za bardzo rozpamiętywać tego co było i skupić się na teraźniejszości, czyli dniu 2 na EPT Berlin. Gra rozpocznie się od 10-tego levelu z blindami 600/1.200 ante 100. Organizatorzy ustalili już początkowe usadzenie graczy. Zapoznajmy się więc z "polskimi" stolikami.
| Miejsce | Zawodnik | Stack |
| 1 | Friedrich Raz |
88.400 |
| 2 | Martin El-Kher |
35.900 |
| 3 | Matthias Koerber |
40.900 |
| 4 | Ernst Felix Geffe |
35.900 |
| 5 | Mohamed Razab |
84.300 |
| 6 | Barny Boatman |
25.200 |
| 7 | Artur Wasek |
50.400 |
| 8 | Uwe Mauerhoff |
132.400 |
| 9 | Mihai Manole |
61.000 |
| Miejsce | Zawodnik | Stack |
| 1 | Dmitry Bezlepkin |
46.900 |
| 2 | Thilo Meyer |
51.300 |
| 3 | Sven Ellrich |
21.900 |
| 4 | Oleg Epp |
67.200 |
| 5 | Patrick Sacrispeyre |
19.700 |
| 6 | Mike Brandau |
29.400 |
| 7 | Paweł Muza |
71.500 |
| 8 | Ruslan Prydryk |
150.000 |
| 9 | Georgios Kapalas |
2.700 |
| 10 | Rudiger Brusch |
28.000 |
| Miejsce | Zawodnik | Stack |
| 1 | Marc Goodwin |
43.200 |
| 2 | Antoine Saout |
96.900 |
| 3 | Luis De La Haza Ruano |
59.700 |
| 4 | Markus Feurle |
24.800 |
| 5 | Joh Carsten |
12.100 |
| 6 | Florian Dohnert |
24.400 |
| 7 | Shabtay Zurr |
40.200 |
| 8 | Łukasz "Grasiu" Grabowski |
80.500 |
| 9 | Fergal Nealon | 39.800 |
| 10 | Mohamed Abou-Chaker |
35.200 |
| Miejsce | Zawodnik | Stack |
| 1 | Albert Iversen |
141.400 |
| 2 | Ivo Donev |
59.000 |
| 3 | Imed Ben Mahmoud |
26.300 |
| 4 | Christophe Benzimra |
40.300 |
| 5 | Dimitri Hefter |
161.200 |
| 6 | Clement Thumy |
8.500 |
| 7 | Brice Telbois |
49.700 |
| 8 | Jan Wiggo Oefelt |
77.900 |
| 9 | Thomas Fleck |
39.000 |
| 10 | Patryk "Rambo" Ślusarek |
30.200 |
| Miejsce | Zawodnik | Stack |
| 1 | Jesus Ramoz Vazquez |
67.600 |
| 2 | Nikolai Senninger |
40.800 |
| 3 | Robert Borzyszkowski |
91.700 |
| 4 | Rudolf Zintel |
49.900 |
| 5 | Georgios Ziogas |
70.300 |
| 6 | Tobias Peters |
96.300 |
| 7 | Tore Lukashaugen | 131.900 |
| 8 | Patrick Kubat |
115.300 |
| 9 | Tyler Dane Kenney |
59.000 |
| 10 | Magnus Cornmark |
24.400 |
Grę rozpoczniemy klasycznie o godzinie 12:00.
Trzymajmy kciuki za naszych!
Ruszyliśmy! Dzień rozpoczął się z 484 osobami i średnim stackiem na poziomie 58.574. Planowane jest rozegranie siedmiu poziomów, każdy po 75 minut.
Polacy stawili się już na sali w komplecie. Na "gwiazdkę" naszego zespołu wyrasta Paweł Muza, który niczym najwięksi prosi spóźnił się na turniej 15 minut.
Dzień 2 rozpoczął się bardzo słabo dla Artura Waska. Najpierw podbija on do 3.000 z UTG+1 i składa się, odsłaniając A, po re-raisie do 8.400.
Niewiele później Artur łapie na turnie strita i mocno go betuje, gdyż na stole leżały już trzy kiery. Na riverze spada kolejny kier i Polak kontynuuje swój atak, tym razem za 11.000, ale gdy zostaje postawiony na all inie, decyduje się na fold. Arturowi zostało 27.000.
Dziarsko dzień rozpoczął Grasiu, który zdaje się nie przejmować towarzystwem Antoine`a Saouta i od początku podbija sporo pul preflop. W jednym rozdaniu Łukasz postanowił sprawdzić podbicie małego blinda do 3.000 i we dwóch obejrzeli flop: K 9 5. Nasz gracz decyduje się na bet za 6.000 po tym jak rywal zaczekał. Izraelczyk jednak sprawdza i na turnie 2 mamy już chceck/check. Sytuacja powtarza się na riverze J i J 5 Grasia zgarnia przyjemną pulkę.
Na zdjęciu jakiś gość, któremu ewidentnie zależy na znalezieniu się na zdjęciach.
Burzliwe są polskie początki dzisiejszego dnia w Berlinie!
Zacznę od najgorszej z możliwych informacji, w grze już tylko 3 Polaków. Z turniejem pożegnali się Patryk "Rambo" Ślusarek oraz Paweł Muza!
Najpierw Patryk skrócił się do stanu ultra shorta, kiedy to po podbiciu do 3.000 otrzymał odpowiedź od shorta w postaci all in za 18.000 i sprawdził to z K Q. Do wygrania miał flipa przeciwko 9 9. Na flopie spadły A A J, więc ilość outów Ramba wzrosła, ale i tak żaden z nich nie spadł ani na turnie ani na riverze.
Niewiele później mamy podbicie do 3.000, call i Rambo wsuwa all ina za 7.300. Obaj przeciwnicy sprawdzają, na flopie 7 2 4 rozpętuje się istna wojna - bet 6.000/all in/call.W związku z takim rozwojem sytuacji Patryk zaczął już się pakować i odwrócił J T. Jego rywale byli w posiadaniu 5 5 i A A. Piątki dostają jeszcze seta na river i tyle Ramba na EPT Berlin widzieli.
Po Patryku nadszedł czas Pawła Muzy, który skrócił się już do 47.000 i w jednym rozdaniu wpakował wszystkie żetony za linię preflop z J J, a okazało się, że przyszło mu się zmierzyć z A A rywala. Akcja wyglądała tak, że wszystko zapoczątkował Paweł od raise`u do 3.000 i został przebity do 11.000. Polak odwija się za 29.500 i zostaje postawiony na all inie, którego sprawdza. Niestety nie jest mu dane polepszyć swojego układu i udaje się do swojego pokoju.
Niezły roller coaster zaliczył też Artur Wasek, który po tym jak podbił do 3.000, sprawdził 3-bet za 12.000 (zostawiając sobie 14.000) i na flopie K Q 9 zagrał check/fold z 7 7.
Jako short stack podbija do 3.600 i dostaje tylko jeden call. Na flopie T 2 2 Polak zagrywa all in za ok. 10.000 i mamy sprawdzenie z Q T. Artur odsłania A K i liczy na cuda! Na turnie spada jeszcze Q, ale na riverze dochodzi do cudu, bo Polak łapie dwie wyższe pary dzięki Ai wskakuje na 33.000.
Zdecydowanie najlepiej z naszej ekipy radzi sobie Grasiu, który już objął chyba funkcję kapitana na swoim stole! Pozornie jedno z kolejnych rozdań, które Polak rozpoczyna od raise`u do 3.000 (UTG+1). Siedzący po jego lewej gracz 3-betuje do 8.000, a Łukasz po przepięknym teatrze stawia gościa na all inie za 33.000 i dostaje call! Tym razem wyższa para jest po stronie Polski, bo Grasiu odsłania K K, a przeciwnik Q Q. Lepsza ręka się utrzymuje i nasz lider wskakuje na 130.000!!
Ze stolika Grasia wyleciał już z hukiem Antoine Saout, a na jego miejsce dosiadł się Max Pescatori.
Jeśli chodzi o ostatniego z naszych, czyli Roebrta to siedzi spokojnie, aczkolwiek zdążył już zrzucić A K na 4-bet all in za 50.000. Niestety Robert już zdążył w ten sposób oddać prawie 25.000.
Właśnie kończymy przerwę i o godzinie 13:35 wracamy na 11-ty level z blindami 800/1.600 ante 200.
W grze pozostaje obecnie 390 osób, a stack średni to 72.692.
Polski chipcount przed przerwą:
Na zdjęciach wyeliminowani Rambo i Paweł Muza.
Jest beznadziejnie!
Do short stacków na EPT Berlin dołączył Robert Borzyszkowski. Starł się on z graczem, który od początku dzisiejszego dnia prezentował dziwny betting pattern i tak samo było w tym przypadku! Gracz ten rozpoczął od podbicia do 6.200, a Polak z T T na ręku przebił do 16.500 i dostał call. Na flopie spadło Q 8 2 i po checku gracza z CO, Robert zasunął za 23.000 i dostał w twarz all inem za 13.000 więcej, co stwierdził, że już musi sprawdzić. Oczom naszego gracza ukazało się A Q i Robert ma teraz ok. 19.000.
Swój stan posiadania zwiększył nieco Artur Wasek, który po tym jak został przebity preflop do 17.000, zagrał all ina za 27.500 więcej i zmusił przeciwnika do spasowania swoich kart. W tej chwili ma on około 65.000.
Grasiu kontynuuje agresywną grę, podbijając co drugą rękę. Po przerwie przestało mu to trochę wychodzić i spadł do jakiś 120.000.
W międzyczasie z EPT Berlin pożegnał się również Jeff Sarwer. Tym razem moneta nie spadła po jego myśli i w starciu Q Q Kanadyjczyka vs. A K, musiał uznać wyższość przeciwnika.
Na zdjęciu plecy masażystki z ekipy "Neck Attack", które atakują każdego możliwego gracza, a jako że się jeszcze uczą, to cenę za masaż ustala po usłudze sam masowany.
Zdecydowanie najwięcej wydarzyło się u Artura Waska!
Najpierw podwoił on bardzo sympatyczną blondynkę, która miała już
tylko 24.000 w starciu A K przeciwko A A. Następnie Polak all inuje się z A J po podbiciu do 5.500 i zawija pulę, wskakując na 37.000.
Dosłownie minutę przed przerwą salę przeszył wściekły ryk Arcziego: "Jest!!!!!". Okazało się, że jeszcze przed samą przerwą Artur odebrał blondynce wszystkie jej żetony w starciu all inów preflop. Nasz gracz pokazał K K, a jego przeciwniczka A K. Na stół spadł jeszcze K i Pan Wasek zaliczył przyjemne podwojenie.
Na szczęście podwoić udało się także Robertowi, który z CO wrzucił całego swojego stacka (14.800) z A K i dostał call od gracza na małym blindzie z A T. Lepsza ręka górą!
Grasiu natomiast przegrał w jakimś coinflipie ponad 20.000 i tak jak cała reszta naszego obozu, znalazł się już poniżej średniego stacka.
Zakończył się już drugi poziom dzisiejszego dnia i właśnie wracamy po przerwie, aby rozegrać 12-ty level z blindami 1.000/2.000 ante 200.
W grze pozostaje aktualnie 316 osób, a stack średni to 89.715.
Stacki Polaków:
Na zdjęciu Andrew Feldman.
No nareszcie nieco się nam gra Polaków i ogólnie na sali uspokoiła. Kto miał odpaść ten już
poleciał i nie ma już aż tylu short stacków.
Grasiu po zjechaniu nieco ze stackiem trzyma swoją agresję na wodzy i zdecydowanie rzadziej możemy go zobaczyć w grze po flopie.
Robert zjedzony przez blindy ma ok. 25.000 i czeka na jakiś dobry spot do wrzucenia all ina.
Na lidera wyrósł nam natomiast Artur Wasek! Przed chwilą wyeliminował jednego z przeciwników i ma już 110.000!!!
Artur podbił z UTG do 6.000 i został przebity do 15.000, na co zareagował all inem, a że przeciwnik miał z tyłu już tylko 20.000 to dorzucił z A Q, a Polak odwrócił J J. Na flopie adrenalinka nam nieco skoczyła, bo wjechały następujące karty: 9 6 2. Na szczęście nie dane nam już było obejrzeć żadnej figury oraz pika.
Po ostatniej karcie Arczi z radości tak grzmotnął w stół, że siedzący obok niego Barny Boatman aż podskoczył i złapał się za głowę, poklepując następnie po ramieniu naszego pokerzystę.
Na zdjęciu bojowo dziś nastawiony Artur Wasek.
Trzeci level drugiego
dnia EPT Berlin był zabójczy dla kolejnych, dwóch Polaków.
Jako pierwszy z turniejem pożegnał się Grasiu, który miał przed sobą jeszcze całkiem pokaźny stack. Łukasz uwikłał się w bardzo ciekawe i prawdopodobnie kontrowersyjne dla wielu rozdanie!
Akcja rozpoczęła się od podbicia Polaka do 5.500 i dwóch calli (BB i CO). Flop: 5 3 2. Gracz z dużego blinda zaczekał, a Grasiu kontynuował za 12.000. Cut off pozbywa się swoich kart, a gość z blinda budzi się z raisem do 32.500. Nasz zawodnik podumał sobie, że na pewno jest lepszy i jest szansa 10 - 20%, że blind nic nie ma i wtedy wyrzuci karty, a jak ma draw to trzeba liczyć, że ręka się utrzyma! Ostatecznie Grasiu gra all in za 39.600 więcej i dostaje call. Showdown jest nieco zaskakujący - Łukasz pokazuje Q 3, a gość z blinda 9 7. Obaj mocno trzymamy kciuki za utrzymanie się pary trójek, ale niestety tak się nie dzieje. Turn w postaci 2 jest bezpieczny, ale na riverze spada el
iminująca Łukasza 9.
Niewiele później z turnieju wyleciał nasz shorcik, RobertBruski. Z UTG+1 zagrał all in za resztkę, czyli 16.000 i został sprawdzony przez dużego blinda z 9 9. Sytuacja nawet nie była tak tragiczna, bo nasz gracz miał Q J. Jednakże spore komplikacje wystąpiły już na flopie, na którym spadła i 9 i J. Robert przegrywa przeciwko setowi 9-tek i w grze zostaje nam już tylko Artur Wasek.
Trwa kolejna już dzisiaj przerwa i do gry wrócimy o godzinie 16:35 na 13-ty poziom z blindami 1.200/2.400 ante 200.
W grze pzostają 254 osoby, tak więc jeszcze tylko 110 eliminacji i będziemy w kasie! Średni stack to 111.614.
Artur Wasek - 118.000.
Na zdjęciach Grasiu i RobertBruski.
PokerStars.com EPT Berlin - dzień 2 - godz. 17:20
Niewątpliwie zrobiło się tutaj nieco smutno po tym jak z gry wyeliminowanych zostało już czterech Polaków. Na szczęście jest jeszcze Artur, który cały czas pnie się w górę i miejmy nadzieję, że tak już będzie aż do stołu finałowego!
Przed chwilą przy stole Polaka rozegrała się ręka, która trwała jakieś 15 minut, a jej bohaterem okazał się właśnie Artek!
Nasz rodzynek podbił preflop do 7.300 i został przebity, przez gościa przyozdobionego od stóp do głowy ciuchami Arsenalu, do 20.300. Mamy call i oglądamy względnie mało pomocny flop: 5 4 4. Polak czeka, a przeciwnik zagrywa za 19.000. Szkoda, że Artur nie postarał się nawet o odegranie żadnego teatrzyku, bo dosłownie w sekundę przebił do 60.000!!! Przeciwnik myślał chyba z 10 minut aż w końcu Arczi poprosił o czas, który został wyczerpany i karty powędrowały do mucka (pokazane zostało 9 9). Polak pokazał 5 5!
Artur ma już 170.000.
Na innych stołach uwagę przykuwa stack członka Team PokerStars PRO, Jude`a Ainswortha. Tak na oko, to uzbierał on tego tam już około 570.000!
Na zdjęciu Marcel Luske.
Mieliśmy właśnie mieć przerwę, ale organizatorzy nieco nie przewidzieli faktu, iż równo z
planowaną przerwą rozpoczynać się będzie side event za ?2.000 i na salę będzie się wbijać jakieś 300 osób! Dlatego też przerwa została przesunięta, a my już rozpoczęliśmy grę na 14-tym levelu z blindami 1.500/3.000 ante 300.
Artur ma na stole naprawdę spory szacunek i każde jego podbicie lub przebicie spotyka się z foldem, a nasz pokerzysta ma już 190.000!
Na takich turniejach jak European Poker Tour wspaniale widać ile znaczy ogranie i bankroll w starciu z graczami z satelit. Na jednym ze stołów doszło do all inów preflop. Ivo Danev (zawodowiec z Austrii) pokazał 6 6, a jego przeciwnik Q Q. To właśnie ten drugi zawodnik aż wstał z krzesła i zaczął krzyczeć: "Bez szóstki! Bez szóstki!". Danev spokojnie siedział i czekał na finał tego rozdania. Jego spokój został "wynagrodzony" stritem i fartownym podwojeniem.
W grze mamy 219 osób przy średnim stacku wynoszącym 129.452.
Na zdjęciu Chad Brown.
Właśnie zaczęliśmy przesuniętą w czasie przerwę. Do gry powrócimy o 18:35, aby rozegrać pozostałe 50 minut levelu 14-tego, po którym nastąpi 90-minutowa przerwa na kolację.
Pierwsza ręka po przerwie to przepiękna para asów dla naszego zawodnika! Pech chciał, że po tym jak wszyscy spasowali, mały blind miał tylko 20.000, które postanowił wrzucić za linię z 2 2. Artur na BB szybko sprawdził i dokonał dzieła eliminacji jednego z przeciwników.
Niestety przed samą przerwą Artur wpada jeszcze ze swoimi Q Q na K K i oddaje 50.000.
Przy jednym ze stołów doszło do ciekawej rozmowy, pokazującej jak wiele o nas mówi nasze pochodzenie. Na flopie T 9 6 Manuel Bevand jako pierwszy wsunął all ina za 77.000 do puli 45.000, a trudną decyzję do podjęcia miał Theo Jorgenssen. Duńczyk zaczął gadkę z francuskim Magicowcem o jego pochodzeniu. Zdziwił się bardzo, że jest Francuzem, gdyż stwierdził, że jego angielski jest zdecydowanie zbyt zaawansowany jak na człowieka tej narodowości. Jorgenssen ostatecznie pasuje i pokazując na Gustava Ekerota mówi:"Jakbyś był rudzielcem ze Szwecji, sprawdził bym Cię w trzy sekundy!". Ciekawe zresztą jaki jest stereotyp polskiego pokerzysty...
W grze mamy 176 osób, więc do miejsc płatnych brakuje nam jeszcze 32 eliminacje. Średni stack to 161.079.
Artur Wasek - 140.000
Rozpoczęliśmy już długą, 90-minutową przerwę na kolację. Na salę turniejową wrócimy o godzinie 20:50, aby rozegrać 15-ty level z blindami 2.000/4.000 ante 400.
Na zdjęciu jeden z Tournament Directorów z ekipy Thomasa Kremsera, mieszkający w Polsce Allan.
Gra została wznowiona i coraz bliżej nam do znalezienia się w kasie. W grze pozostaje już tylko
158 osób, a więc jeszcze zaledwie 14 osób opuści kasyno z pustymi rękoma i mamy nadzieję, że nie będzie to nasz Artur!
Zresztą Arczi zapowiedział konkretne przymurowanie się do czasu wejścia do kasy, więc jeśli nie trafi się mu jakiś mocny bad beat, będziemy mieli Polaka w kasie na EPT Berlin.
Miejsce na prawo od Polaka zajął właśnie jeden ze świeższych Team PokerStars PRO, Julian Thew.
Zapach pieniędzy starają się oczywiście wykorzystywać prosi, którzy co i rusz atakują swoich "kolegów" 3-betami i re-raise`ami all in.
Wspaniały przykład tego, jak nie podbijając preflop można wygrać przyjemną pulkę, dał William Thorsson. Z późnej pozycji decyduje się on tylko na limp i wraz z dużym blindem obejrzeli flopa: J 8 4. Blind czeka, a Szwed od razu atakuje za 5.000 i dostaje call. Turn: T i znowu mamy to samo, tylko bet wyniósł tym razem 13.000. Na riverze spada bardzo ciekawa 9 i po checku blinda, Thorsson decyduje się przejąć pulę grubym betem za 42.000, co zresztą mu się udaje!
W pressroomie siadły korki i co jakiś czas nas totalnie odłącza od internetu, więc z góry przepraszam za opóźnienia z wpisami!
Na zdjęciu Jude Ainsworth.
Podczas kiedy mu tutaj walczyliśmy z korkami w naszej klicie, u Artura sporo się wydarzyło!
Opowiedział mi, że najpierw dostał króle, a przed nim do 10.000 podbił Julian Thew. Nasz zawodnik przebił go do 40.000 i nie otrzymał niestety żadnej akcji, a Anglik pokazał, że wyrzuca A Q.
W skrócie zostało mi również opowiedziane następne rozdanie, w którym wiem, że Arczi miał A Q, a jego rywal A 4 i na river kupił kolor, wygrywając pulę 60.000.
W chwili obecnej Polak ma 112.000.
Nam właśnie kończy się ostatnia już dzisiaj przerwa i powoli wracamy do gry na 16-tym levelu z blindami 2.500/5.000 ante 500.
W grze mamy 153 osoby, a stack średni to 185.294. Wszystko wskazuje na to, że podczas gry na ostatnim levelu dnia 2 pęknie bąbel i dowiemy się, kto wyjedzie ze stolicy Niemiec zarobiony.
Na uwagę zasługuje stack Marcela Luske, który raczej ostatnio nie radził sobie za dobrze w turniejach cyklu EPT. Holender ma przed sobą ok. 350.000.
Na zdjęciu Julian Thew.
No i stało się!!! Mamy Polaka w kasie na EPT Berlin!!!! Artur Wasek ma już za
pewnione co najmniej ?7.000!!!
Po raz pierwszy w życiu byłem świadkiem bubble`a, który trwał niecałą sekundę, a nawet można powiedzieć, że w ogóle nie trwał! Gdy w grze pozostało już tylko 145 osób, Thomas Kremser rozpoczął swoje ogłoszenie do dealerów, aby nie rozdawali kolejnej ręki, gdyż będziemy przechodzić do trybu hand-for-hand. W tym momencie, dosłownie dwa kroki ode mnie odpadł gracz!
Przyszły bubble boy zagrał all in za 9.000 z K Q i dostał call od A K, które utrzymało się i w ten oto sposób, pozostałe 144 osoby znalazły się w kasie!
Po ogłoszeniu tej eliminacji, zegar zawodów został włączony ponownie i do końca dnia 2 zostało nam obecnie 40 minut.
Artur Wasek do rozgrywki w kasie przystąpi ze stackiem w okolicach 100.000.
Na zdjęciu bubble boy.
Wpisu miałem już dokonać na zakończenie dzisiejszego dnia, ale Artur swoją grą nie pozwolił mi na to, gdyż zaliczył właśnie soczystego double upa!!!!!
Po wejściu do kasy nasz pokerzysta zgarnął kilka małych pul, a następnie doszło do wielkiego momentu dla Polaka na EPT Berlin!
Arczi decyduje się na raise z UTG+1, a gracz z SB przebija go do 47.500. Pan Wasek stwierdza, że to już ten moment i zagrywa all in za 135.000! Niemiec na blindzie nieco się krzywi, ale ostatnie sprawdza to zagranie i odwraca T T. Artur mocno pobudzony odwraca Q Q, które się utrzymuje i tym samym Artur Wasek wskoczył na 280.000.
Pozwoliłem też sobię na mały przemarsz po sali i do kasy weszło naprawdę sporo ciekawych nazwisk:
Na zdjęciu Maria Maceiras.
Dzień 2 EPT Berlin przeszedł do historii!
W przeciągu ostatnich 10 minut nic już większego się nie wydarzyło. Raz Artur dostał walety i po podbiciu od jednego z graczy, postawił go na all inie, ale ten tym razem nie wykazał większych chęci do gry.
Artur Wasek zakończył dzień 2 ze stackiem 295.000 i jutro, w całkiem niezłej sytuacji, przystąpi do walki o awans do półfinałowej 24-ki!
Według obecnych wskazań, awans wywalczyło sobie 126 osób, a średni stack wynosi 224.761.
Artur ma już zapewnione ?8.000!
Do usłyszenia jutro o godz. 12:00!
Aby dodać komentarz musisz się zalogować!
Komentarze (27)
Lysy 04.03.2010 18:31
Już poleciał, jak widać wiele odpoczynku nie potrzebował : D
skoti 04.03.2010 18:30
ciekawe Chad Brown gra online na PS;)
Pneumokok 04.03.2010 16:37
Rozegranie Grasiu do przyjęcia. Decyzja tylko all in lub fold. Zaryzykował,niewyszło trudno. Jednak jak powiedział Warsaw, w takiej sytuacji folduje,gdyż check/raise blinda przy multipot na niskim flopie, może oznaczać mocną rękę.
piachu01 04.03.2010 16:09
“Niezły roller coaster zaliczył też Artur Wasek, który po tym jak podbił do 3.000, sprawdził 3-bet za 12.000 (zostawiając sobie 14.000) i na flopie K Q 9 zagrał check/fold z 7 7.”
Dobry set mining sir
wasylkowa 04.03.2010 15:45
SZWAGIER JEDZIESZ ! TRZYMAMY KCIUKI !
przygus 04.03.2010 14:03
no i Paweł Muza nie wygra, a taki był pewien sukcesu …
DodaWawa 04.03.2010 13:14
Przecież ten gość na fotce to Patrick Van Morg znany holenderski ekolog, jest on też wynalazcą jedno strzałowowego tłuczka do mięsa.