888poker+_728X90
Blogi społeczności

BLOG: "Marcin "Góral" Horecki - Blog"

Potyczki w Vilamourze

Dodano: 08.09.10 | Autor: goral

W tym roku turniej odbywał się dwa miesiące wcześniej niż rok temu, co oznaczało pełnię sezonu wakacyjnego, bezchmurne niebo przez cały tydzień i skromne 28 stopni cały czas. W sumie na golfa to pogoda gorsza niż dwa miesiące później ale dla plażowiczów idealna. Niestety (a może stety) na plażowanie nie miałem czasu bo najpierw grałem trzy dni Main Eventu a potem zagrałem turniej golfowy. Tym razem mieszkałem z Obywatelem w hotelu Crown Plaza i muszę przyznać, że był to najgorszy hotel 5 gwiazdkowy jakie widziałem. Nie działająca klimatyzacja, woda w prysznicu raz zimna, raz gorąca, awarie TV, słabe jedzenie i ogólnie słaba obsługa na zasadzie Maniana (co możesz zrobić dziś zrób jutro) sprawiły, ze następnym razem każdemu polecam wybór hotelu Tivoli Marina a nie Crown Plaza.

Ze spraw organizacyjnych warto jeszcze wspomnieć o relatywnie słabym połączeniu lotniczym (1 i 2 przesiadki) i przez to dość długiej podróży ale summa summarum jest to i tak jedna z najlepszych miejscówek EPT w całym cyklu, a na pewno lepsza niż zimne EPT północy jak Kopenhaga czy Deauville.

Przechodząc do pokera muszę przede wszystkim pogratulować naszemu zespołowi 100% skuteczności, cała trójka (był jeszcze Michallok) dotarła do kasy, na co szanse wynosiły niecały 1% (zakładając 15% miejsc płatnych i średnie umiejętności każdego z nas). Porównując te dane z czterema EPT Warszawa, gdzie trzy razy w kasie był jeden Polak (na kilkudziesięciu) a raz nikt do kasy w ogóle nie wszedł można śmiało powiedzieć, że albo zrobiliśmy jakiś postęp albo… próbka za mała :). Mimo wszystko cieszę się bardzo z występu Obywatela, który jest niekwestionowanym wyjadaczem MTT online, a który jeszcze nie potwierdził pełni klasy na żywo. Dzięki deep runowi w Vilamourze (ostatecznie 20 miejsce) pewnie nabierze ochoty na dalsze występy na EPT co zmotywuje do dalszej pracy innych Polaków (w tym mnie) i wyjdzie nam to wszystkim na dobre.

Jeśli chodzi o turniej główny to po bublu na WSOP i „sukcesach” w aggro grze online tym razem postanowiłem trochę zmodyfikować strategię i przetestować swój dawny styl, trochę bardziej tight, z mniejszą ilością 3bet i 4bet blefów i ostrożniejszą grą po flopie. Aktualnie zdecydowana większość dobrych ale też i tych słabych graczy wykazuje się olbrzymią agresją (tak, można być bezmyślnym słabym agresywnym graczem) co sprawia, ze praktycznie każdy 3bet i 4bet jest traktowany jako potencjalny blef i move. Dzięki temu grając tight i betując tylko mocne ręce można przez jakiś czas spokojnie zgarniać żetony (aż do czasu, gdy przeciwnicy domyślą się o co chodzi), a że na tym EPT dość często zmieniałem stoły to każde pierwsze 2h grałem tight i dało to dobre wyniki. Jako dowód, w dniu 2 miałem 5 razy AA (tak tak, powyżej oczekiwanej ale czasem tak bywa), z których 3 razy się podwoiłem, raz wyeliminowałem medium stacka a tylko raz nie miałem akcji. Dwa razy zostałem postawiony na allinie jako blef bo nikt nie wierzył, że można dostać mocną rękę. Oczywiście w dobrych momentach po zbudowaniu tight image wrzuciłem jakiś 3bet i 4bet blef i też zwykle wychodziło całkiem nieźle.

Do połowy 3 dnia i już daleko w kasie wszystko szło całkiem nieźle, niestety przegrałem bardzo dużą pulę nut flush draw vs bottom set. Po flopie Axx nie wyglądało aby przeciwnik miał Ax (limpował pre flop) więc przebiłem chcąc zgarnąć pulę już na flopie, Asa nie miał ale miał seta i już musiałem sprawdzić jego allina. Niestety draw nie wszedł i spadłem na shorta (przeciwnik skończył na FT). Podwoiłem się jeszcze KQ vs 77 po czym znów przegrałem sporą pulę AK na KQ (przeciwnik skończył na FT) i teraz już będąc dużym shortem (11BB) przegrałem KQ na A4o (przeciwnik też skończył na FT).

Mimo wszystko jestem zadowolony, bo doszedłem po raz 6 do kasy w EPT z dużym stackiem i miałem realną szansę na FT. Niestety w tej fazie dużo już zależy od układu kart, gdy odpadałem paru graczy było niezłymi shortami a po paru godzinach gdy wróciłem byli nieźle nabudowani. Brandon Cantu zaczynający dzień jako lider z 3xwięcej żetonów ode mnie odpadł bardzo szybko. Następna szansa już na koniec miesiąca w Londynie. Co do strategii to wygląda całkiem nieźle, na początku „kariery” grałem bardziej tight i zwykle dawało to dobre rezultaty i w MTT i cash games, niby gra agresywna jest teraz na topie, ale może po prostu jestem predysponowany do gry bardziej tight (oczywiście z elementami walki z nadmiernie aggro graczami aby im za darmo nie oddawać żetonów)? Jak będę grał następne turnieje jeszcze nie wiem, możliwe, że zastosuję jakąś strategię „mieszaną” w zależności od sytuacji przy stole i przeciwników?

W dniu 4 ME zaczął się turniej golfowy, w nieco skromnym składzie (17 osób) bo jednak nie wszyscy pokerzyści grają w golfa. Trafiłem na grupę z prawdziwymi celebrytami czyli Danielem Negreanu i sławnym piłkarzem Teddy Sheringhamem, z którym nawet dzieliłem Melexa. Okazał się fajnym i całkiem mądrym gościem. Równocześnie grał jeszcze w Main Evencie (więc zagrał z nami tylko kilka dołków), w którym solidna grą tight skończył na 5 miejscu. W golfa też jest bardzo dobry bo ma Handikap 6 czyli tylko 6 uderzeń na rundę więcej niż średni pros. Skończyliśmy w połowie stawki a wygrała grupa z młodym zawodowcem z Holandii grającym poniżej zera, który co chwilę trafiał birdie. Na drugi dzień nasze stacki startowe w pokera zostały zmodyfikowane o wyniki poszczególnych grup. Jednak zanim wróciliśmy z pola zagraliśmy jeszcze jedną rundę z Jeffem Sarwerem oraz Eddym ze Szwecji, SuperNova Elite na PS też grającym w okolicach zera. Na drugiej 9 pożyczonymi kijami zagrałem 46 więc forma jest dość dobra. W każdym razie rozrywka i odpoczynek od pokera na polu golfowym udała się świetnie! W części pokerowej poszło standardowo, 3bet pre flop z KK, gość call zupełnie bez oddsów i alliny na flopie T82. Pokazuje J9 i od razu trafia 7 na turn a K na river :D.

Na koniec jeszcze zestaw zdjęć z całej imprezy.

Daniel Negreanu

Jeff Sarwer

 

 

Goral, Negreanu i Sheringham

 

 

 

 

Goral

 

 

 

 

Sheringham, Negreanu, Goral

 

 

Lizbona

Pozdrawiam i do zobaczenia w Londynie,

Goral

Dodaj artykuł do:
Ocena:
Oceń:

Poprzednie wpisy w tym blogu

Blog - Stowarzyszenie WolnyPoker - Potrzebujemy Ciebie!

04.04.12
Tym razem blog będzie monotematyczny, ale bardzo ważny. Zapewne większość z Was słyszała o inicjatywie WolnyPoker ale pewnie nie wszyscy do końca wiedzą co to...

czytaj więcej » 46

Do emerytury jeszcze troche :)

12.03.12
Siedzę sobie właśnie w hotelu w Madrycie po szybkim odpadnięciu z EPT i nareszcie znalazłem trochę czasu i motywacji aby napisać bloga. Jako że niektórzy...

czytaj więcej » 25

Blog Pokerowo Wyborczo Motoryzacyjny

30.08.11
Nie wiem czy fakt, że blogi na PokerTexas są teraz mniej eksponowane i pewnie mniej osób je czyta (ja na pewno czytam mniej blogów innych osób) czy może fakt, że...

czytaj więcej » 66

MTT PTBB

04.05.11
W słonecznej Italii zagrałem pięć turniejów i podobnie jak w wielu turniejach od Pragi znów na początku i w środkowej fazie miałem ładne stacki po czym jak...

czytaj więcej » 38

W maju blogerzy PokerTexas walczą o nagrody warte $400

Aktywni w maju blogerzy zagrają we freerollu z pulą $100, a najlepszy otrzyma bilety do turniejów za $120 Sprawdź szczegóły »

Komentarze (44)

Ocena:
Oceń:

Goral 10.09.2010 20:14

Lol co za ploty rozsiewasz :). Nic nie wypowiadalem, a skarpety to moj znak firmowy :D



Ocena:
Oceń:

22 10.09.2010 15:28

W dniu dzisiejszym Polski Team Pro Marcin Horecki wypowiedzial umowe o wsolpracy z serwisem Pokertexas.pl .

Nie zdradzono o co chodzi, podobno jednak o aspekty poza pokerowe.



:P



Ocena:
Oceń:

justice 10.09.2010 15:13

Ocena:
Oceń:

gajsz__gaaish 10.09.2010 13:23

Dokładnie, skończyć ten trashtalking o wariancji i 3betach bo to jest wątek o skarpetach!!!



Ocena:
Oceń:

luktoja 10.09.2010 01:10

ch*j w tą wariancję, wracając do skarpet…



Ocena:
Oceń:

BigZbigi 09.09.2010 15:41

Dokładnie, wg mnie zbytnia agresja (szczególnie preflop)=wariancja, a wariancja to wróg turniejów imo. Niestety łatwo się mówi – sam jestem zbyt agresywny ostatnio i dostaję przez to po d….



Ocena:
Oceń:

Kill_all_donkeys 09.09.2010 12:41

wreszcie zauwazyles cos konkretnego:) oczywiste jest juz od dawna ze nie oplaca sie 3,4 -betowac w MTT chyba ze gramy juz 6h i jestesmy w deep oczywiscie 6h mowie o turniejach online, teraz kazdy donk ma agresje, z AK wystarczy takiego raisujacego z limpowac wyskoczy A na boardzie a kolo odda wszystko ze swoim AJ badz czyms o wiele gorszym huh



Ocena:
Oceń:

Goral 09.09.2010 12:15

Obv majac na mysli oddsy mam na mysli implied oddsy. Blindy 150/300. On 800, ja 2250, efektywny stack 11k. Call 3beta oop z J9o w tym spocie jest def EV-.



Ocena:
Oceń:

stasiek_L 09.09.2010 11:34

JD, a co chcesz reklamować ? Krem na porost czupryny ?



Ocena:
Oceń:

BigZbigi 09.09.2010 09:56

@Góral – co to znaczy call do 3beta bez oddsów?

Primo – skąd on miał wiedzieć że nie ma odsów

Primo ultimo :) – wydaje mi się że jednak w turniejach dużo większą rolę niż w grze cash mają implied oddsy.



Aby dodać komentarz musisz się zalogować!

$600 PokerStars
$500 bwin
€1.000 ParadisePoker
$500 PartyPoker
$500 BetClic
€1.000 CardCasino
$400 888 Poker
€500 Unibet
$2.500 BetFair
$2.000 HeyPoker
$2.000 Poker770