Zacznę od rzeczy mało przyjemnej gdyż polityka (i politycy) coraz bardziej mnie irytuje. Ostatnio dochodzę do nieciekawego wniosku, że politycy tak naprawdę zupełnie nie dbają o nas i o przyszłe pokolenia a ich jedynym celem jest uzyskanie jak najlepszego wyniku w następnych wyborach. Mówią więc i robią to co ludzie chcą usłyszeć a nie to co akurat jest najlepsze dla nas i naszych dzieci. My pokerzyści, dobrze znający temat pokera, prawa pokera i sytuacji pokera na świecie i u nas dobrze wiemy jakim bublem okazała się ostatnia ustawa hazardowa. UE ma czas do 15 lipca na odpowiedź w tym temacie i w dalszym ciągu środowisko hazardowe, pokerowe jak i niezależni eksperci sądzą iż UE suchej nitki na tym bublu nie zostawi. Wtedy dopiero nasi wielcy politycy obudzą się i powiedzą "No cóż, chcieliśmy dobrze bo hazard zły ale UE nam każe to napiszemy coś innego". A dlaczego nie zrobili tego od razu? Bo lud chciał usłyszeć, że rząd walczy z hazardem. A że naród mamy jaki mamy, generalnie czarnogród i zabobon to hazard zawsze u nas będzie najgorszym złem. A że może to być dobra zabawa to w opinii ludu można zapomnieć, nie wspominając już o tym, że poker to taka sama gra umiejętności jak szachy czy brydż tylko pieniądze większe i z bezmyślnym hazardem nie ma nic wspólnego.
W każdym razie skoro w tym temacie wiemy, że politycy kierują się swoim interesem a nie naszym to nie trudno się domyślić, że pewnie większość innych ustaw to takie same buble napisane tak aby słupki w wyborach były wysokie. Weźmy taką reformę systemu emerytalnego, od dawna wiadomo, że dzięki lepszym czasom ludzie żyją coraz dłużej i gospodarka nie wytrzyma gdy większa część społeczeństwa będzie albo dziećmi albo na emeryturze. Dlatego najlepszym sposobem jest zwiększenie wieku emerytalnego ale oczywiście żaden rząd tego na razie nie zrobił bo ludzie by na nich nie głosowali. Politycy wiedzą, że dla naszej przyszłości to rozwiązanie jest dobre i jedyne, ale dla nich nie bo stracą poparcie. Tak samo system finansowy. Jak się wydaje na prawo i lewo to się potem kończy jak Grecja. Życie na kredyt, sjesta od rana do wieczora (Hiszpania, Portugalia i Włochy też w ciągu dnia nic nie robią i też są zagrożeni) i leżenie brzuchem do góry bo Państwo i tak da zasiłek to droga do nikąd. A niestety rodzaj ludzki jest tak stworzony, że jak może nic nie robić to nie będzie nic robił. Dlatego za duże zasiłki są złe, bo jak ktoś ma harować za 20% więcej niż dostanie za nic to nie będzie pracował tylko się obijał na zasiłku. I reszta będzie ich utrzymywać. Ale lud, związki zawodowe , ludzie niewykształceni i tacy z klapkami na oczach nie mają o tym i ekonomii pojęcia.
I tu dochodzę do sedna tematu: Dlaczego tacy ludzie nie mający o tym pojęcia mają decydować jaki kurs gospodarczy Państwo przyjmie? Jak się nam zepsuje samochód to jedziemy do mechanika, jak boli ząb do dentysty, jak chcemy chleb idziemy do piekarni, jak się zatka komin dzwonimy po kominiarza. To dlaczego nie mając pojęcia o ekonomii nie zostawimy tego ludziom się tym znającym? A jak to się dzieje? No niestety dzieje się poprzez wybory, każdy ma jeden głos a jak usłyszy puste obietnice takiego ekonomicznego imbecyla z jednej lub drugiej partii populistycznej to zagłosuje na niego wbrew interesowi swojemu, swoich dzieci i ich dzieci. Bo nawet najbiedniejsi skorzystają na tym, że Państwo będzie silne, że będzie miało silną gospodarkę, że będą się tworzyły miejsca pracy, budowane nowe drogi, nowe domy itd itd. Ale jak się wszystko przeje i rozda teraz to potem będzie u nas następna Grecja. Jest tyle przykładów populistycznych upadków na przestrzeni całego XX i XXI wieku a ludzie i tak dalej będą głosować na puste obietnice przez swoją niewiedzę.
Podsumowując o chodzi, chodzi o to, że Demokracja w takim kraju jak nasz (i nie tylko naszym ale w tych niektórych nadopiekuńczych bardziej rozwiniętych też) nie zdaje po prostu egzaminu. Bo ludzie wybierają taki PIS i kraj zamiast iść do przodu cofa się. Nie rozumieją, że silna Polska to Polska z mocną gospodarką, wysokim PKB i bogatymi obywatelami. Wtedy sąsiedzi nie zaatakują bo wybiorą słabszy cel. A wojna to nie tylko czołgi ale też ekonomiczny szantaż, wpływy polityczne, szpiegostwo gospodarcze itp. PIS woli machać szabelką na prawo i lewo uprawiając skrajną ksenofobię, wstrzymywać prywatyzację (bo obcy kapitał to zły a wolny i prywatny rynek jeszcze gorszy) i potrzebne reformy tworząc z kraju właśnie taki czarnogród i zabobon. Każdy według nich co się dorobił ciężką pracą to złodziej bo ma lepiej niż oni (czyli na zachodzie sami złodzieje mieszkają tak?), wszędzie węszą spisek i zdradę stanu. W ten sposób zamiast iść do przodu tylko się cofamy.
Niestety, niestety, niestety fakt, że PO weszło za PIS niewiele zmienił. Oni też patrzą na słupki a nie na dobro nas Polaków i zamiast usadowić się jako partia liberalna wybrali miejsce o stopień tylko mniej konserwatywne niż PIS. Po co? Żeby przypadkiem nie stracić części wyborców. To tak jak w przykładzie. Załóżmy, że zakładamy się o wynik z kolegą ale on pierwszy mówi że wynik będzie 10. My myślimy że 5, ale po co mówić 5 skoro można powiedzieć 9 i tak będziemy bliżej? Ale wtedy efektem będzie nie trafienie najbliżej wyniku ale wygranie zakładu. Tak samo jest z PO, co z tego, że dla nas najlepsze będzie podejście liberalne, jak oni wiedzą, że lud jest konserwatywny więc sytuują się koło PIS. Weźmy taki przykład, właśnie PO ogłosiło, że nieubezpieczeni rolnicy dostaną też kasę z funduszu ubezpieczeń (WTF?). Oczywiście aby nie stracić głosów ale dobre to dla nas nie jest bo po pierwsze już teraz wszyscy muszą się na nich zrzucić a po drugie co jeszcze gorsze cała reszta pomyśli po co się ubezpieczać skoro jak się nie ubezpieczę to też dostanę???
Summa summarum należy z moich wywodów rozróżnić dwie rzeczy: Demokrację i Liberalizm. Uważam, że wybory demokratyczne nie są najmądrzejsze (ok ok, oczywiście nie wiem co może być lepsze, tak sobie tylko podsumowuję co myślę) bo nie idą w parze z Liberalizmem. Można powiedzieć, że jestem przeciw Demokracji (w naszej formie, w naszym kraju nie ma klasy średniej) a za Liberalizmem.
Uważam, że powinniśmy zostawić gospodarkę ekspertom, którzy się na tym znają a nie populistycznym hasłom politycznym. Zredukować wydatki sztywne, obniżyć podatki, dać ludziom wolną rękę, możliwość wykazania się na wolnym rynku, przeprowadzić reformę emerytalną, finansów publicznych, prywatyzację służby zdrowia itd itd. To będzie najlepsze dla przyszłych pokoleń. Tego wszystkiego nie dam nam PIS ani Kaczyński na milion procent. Może i tego nie da nam PO ale są o ten stopień lepsi od PIS.
Dlatego w najbliższych wyborach nie będę głosował za kimś, ale przeciw komuś, przeciw PIS. W pierwszej rundzie i tak się wybory nie rozstrzygną (nie wierzcie sondażom i tak się skończy minimalną przewagą jednej lub drugiej strony bo bogaci pojadą na wakacje i nie zagłosują na PO a Rydzyk i kler i tak zrobią swoją robotę dla Kaczki) więc na Komorowskiego też nie będę głosował. Postawię krzyżyk przy Januszu Korwinie Mikke. To on jest prawdziwym liberałem. Oczywiście sporo jego poglądów jest ekstremalnych, jak np podatek pogłówny czy zlikwidowanie zasiłków. Gdyby je wszystkie wprowadzić to terapii szokowej byśmy nie wytrzymali. Ale nie o to chodzi, chodzi o to, że on i tak wie, że nie wygra wyborów ale chce przez swoją obecność i swój program pokazać, że myśl liberalna i nowoczesna jest u nas w narodzie! I dlatego ja też się pod tym podpisze. Niech wiedzą te barany z PIS i PO, że nie zgadzamy się na słupkologię (rządzenie aby wygrać wybory a nie dla dobra Państwa i przyszłych pokoleń), że chcemy liberalnego Państwa, że nie chcemy pracować na leni i darmozjadów i że chcemy pograć w pokera kiedy przyjdzie nam na to ochota! Że mamy do tego prawo bo jesteśmy wolnymi ludźmi a nie głupimi robotami, którzy nie mają swoich mózgów i trzeba nam mówić co mamy robić!! Dodając do tego fakt, że Korwin Mikke co wybory finansuje kampanię ze swoich środków i robi to dla przekazania idei a nie swoich własnych korzyści, że na co dzień jest miłym i szarmanckim człowiekiem (moja żona jechała z nim w przedziale pociągiem) oraz to, że jako jeden z nielicznych polityków całkowicie skrytykował pomysł zakazu gry w pokera w ustawie hazardowej z przyjemnością postawię na niego swój krzyżyk.
No, to się wygadałem! :).
Fanatykom PIS a góry dziękuję za brak komentarzy, do Was i tak nie trafiają żadne rozsądne argumenty...
A i jeszcze coś już może nie bezpośrednio o polityce ale generalnie o dzisiejszym Świecie. Otóż zauważam, że ludzie są coraz bardziej ubezwłasnowolniani i ogłupiani przez przeróżne zakazy, nakazy, wskazówki, instrukcje i inne bezsensy. Nie idź na czerwonym (co z tego, że droga pusta po horyzont a światła źle ustawione), nie pal, włóż kask, zapnij pas, oddaj uszkodzony sprzęt do specjalisty bo cie jeszcze pokopie, przeczytaj ulotkę bo bla bla bla, nie patrz w słońce, patrz pod nogi, nie dotykaj, nie zbliżaj się, nie graj w karty, uważaj na głowę OMG co my wszyscy dziećmi jesteśmy? Jak tak dalej pójdzie to staniemy się bezmózgowymi automatami do obróbki pietruszki! Cały ten system nie zostawia nam ani odrobiny miejsca na wyobraźnie, poznawanie nowych rzeczy, uczenie się na błędach, zwykłe rozsądne podejście i rozwój. Tak zwany Chłopski Rozum odchodzi do lamusa, na wszystko są regułki i nakazy. Przypomina mi się anegdota Jeremy'ego Clarksona, twórcy programu Top Gear. Kręcił kiedyś zdjęcia w USA i został zatrzymany przez policjanta za jakieś drobne wykroczenie. No i tłumaczy mu, że nic nie zrobił i stosował całkowicie zdrowy rozsądek (jechał o kilka km za szybko na wielkiej prostej autostradzie). Na to policjant: "Panie Clarkson, gdy istnieją przepisy zdrowy rozsądek jest niepotrzebny"... OMG Nie podoba mi się to ani i trochę i według mnie nie wróży to nam ludziom nic dobrego, przestaniemy się rozwijać i staniemy, a jak staniemy to po nas... więc więcej myślenia i inicjatywy narodzie i Świecie!
Well, na razie jeździ mi się świetnie od dłuższego czasu moim Mondeo (ST 220), które śmiga bardzo fajnie, nie psuje się za dużo i jest dobrym połączeniem wygody i szybkości. Mimo wszystko czas leci i pewnie kiedyś będę coś zmieniał (ale raczej za 2-3 lata niż szybciej) więc rozglądam się za fajnymi wózkami. Ostatnio na topie jest BMW X6, czyli jedyny wyższy od mojego samochód, który mnie dogonił na trasie... :). Anyway podstawowe wersje mają od 245KM (diesel) i od 306KM (benzyna), jednakże ja bym oczywiście optował za wersją mocniejszą 50i (407KM) lub wersją M (555KM), lub... no właśnie, na załączonych obrazkach BMW X6M po tuningu Hamanna o nazwie Tycoon Evo M z mocą 670KM. Tylko zerknijcie na to cacko :).
Jak ceny podstawowych wersji zaczynają się od 250k do 350k tak wersja M kosztuje od 480k a tuning Hamanna to kolejny wydatek rzędu 40k EUR. Hmmm, w takim razie nie pozostaje mi nic innego jak wygrać WSOP Main Event bo inaczej to autko pozostanie w sferze marzeń (w końcu bankroll management odnosi się nie tylko do pokera :D ).
Golf w tym roku jak na razie idzie trochę pod górkę. Co prawda dużo się nauczyłem i coraz częściej jak wejdę w rytm to uderzenia są regularne i solidne. Niestety jest to taki sport, gdzie jak się chce poprawić jedną rzecz to inne się sypią, więc często po dwóch krokach w przód pojawiają się trzy w tył i znów trzeba wracać do pracy. Zdarza się, że na range idzie już naprawdę super, a na drugi dzień na polu same koszmarne uderzenia. Przez tą pracę i kombinowanie nad uderzeniami zdarzają mi się rundy po 120 i więcej co nawet rok temu mi się nie zdarzało. Z drugiej strony widzę, że jak wszystko się poskłada do kupy to może być bardzo dobrze więc nie tracę nadziei i nadal pracuję nad grą ale już widzę, że nie jest to takie łatwe jak jeszcze jakiś czas temu mi się wydawało :). I tak na przykład przedostatnia runda to 122 i najgorszy wynik a ostatnia po małych modyfikacjach swingu to wyrównanie mojego rekordu z 2009 czyli 94. I jak tu nie wierzyć w wariancję? :)
Poker tym razem na końcu bo tak naprawdę od ostatniego bloga niewiele się wydarzyło. W sumie jedyną ciekawą rzeczą jest fakt, iż dotarła do mnie elektroniczna wersja książki Lee Nelsona "Zagrajmy w pokera" w języku polskim. Zostałem poproszony o napisanie krótkiej przedmowy do wersji papierowej. Jak tylko się pojawi na pewno się tym dowiecie, książka jest ciekawie i przystępnie napisana, skierowana zarówno do początkujących jak i zaawansowanych i traktuje między innymi o grach S&Go oraz turniejach MTT. Wersję elektroniczną znajdziecie na Intellipoker.pl
Na koniec najsmutniejsza wiadomość. W ubiegłym tygodniu zginął pod kołami samochodu nasz mały Pokerek :(. Towarzyszył nam nie tylko w codziennym życiu ale również był z nami na paru turniejach pokera, jak EPT Budapeszt czy EPT Praga. Był taki wesoły i przyjazny, że w domu zrobiła się straszna pustka i zdecydowaliśmy o następnym Pokerku (Poker Junior). Będzie to synek brata bliźniaka Pokera Seniora tak więc bardzo bliska rodzina i podobny wygląd! Na koniec parę fotek naszego Pokera Seniora:
Oraz fotka Pokera Juniora (jeszcze go nie widzieliśmy ale zdjęcie już jest):
Następny blog pewnie po Baltic Festival przed Vegas. W tym roku nareszcie będziemy mieszkać w domu a nie w hotelu. Basen, grill, fajna ekipa i odizolowanie od pykających automatów w lobby każdego hotelu na pewno sprawi, że w tym roku wyjazd będzie jeszcze fajniejszy niż poprzednie.
Pozdrawiam,
Goral
W maju blogerzy PokerTexas walczą o nagrody warte $400
Aktywni w maju blogerzy zagrają we freerollu z pulą $100, a najlepszy otrzyma bilety do turniejów za $120 Sprawdź szczegóły »
Aby dodać komentarz musisz się zalogować!
Komentarze (73)
miszcz 06.06.2010 17:33
@leman8
Jak można głosować na JKM i na PIS? Chyba że się nie ma zielonego pojęcia o programach danych partii.
@hau hau
Czy ty wiesz co to jest płaca minimalna? Czy miałeś kiedyś własną firmę? Przecież takich idiotyzmów jakie piszesz to aż się czytać odechciewa.
leman8 06.06.2010 16:55
Ja na JKM (UPR) głosowałem pierwszy raz w 1991 roku i teraz też będę głosował. Natomiast w drugiej turze jeśli dalej przejdą Bronek i Jarek mam zamiar głosować przeciwko PO, gdyż moim zdaniem Tusk i jego partia są większymi złodziejami i aferzystami i narobili więcej szkód za swojej kadencji niż wcześniej PIS.
matikowi 06.06.2010 16:44
@hau hau
Z twojego postu wynika, że czytasz wcześniejsze wypowiedzi, ale nie przykładasz uwagi do ich rozumienia.
Samo określenie “darmowe leczenie szpitlane”? Gdyby było darmowe to nie zabieraliby obywatelom ~260PLN miesięcznie.
O szkodliwości płacy minimalnej napisano już tyle, że nie warto tego dłużej ciągnąć.
Nie wiem też skąd pogłoski o tym, że w prywatnej służbie zdrowia ludzie umierają, bo nikt im nie pomaga.
Można prosić o liczby ?
turystyczny 06.06.2010 15:56
Warto dodać, że JKM jest Mistrzem Krajowym w brydżu, więc jakiś kontakt z kartami ma ;)
anoxic 06.06.2010 15:41
A Ty “Jude Low” chyba masz 15 lat i nie wiesz jeszcze o czym piszesz…
anoxic 06.06.2010 15:38
Też głosuję na JKM. Nie wiem w ogóle jak politycy mogą być przeciwni kapitalizmowi, prywatyzacji, dekomunizacji. Jak można popierać poroniony socjalizm? Mimo wad JKM jako jedyny popiera idee wolnego rynku, dlatego na niego oddam głos. A to że on jest katolikiem a ja agnostykiem to nie ma dla mnie znaczenia, nie ma kandydata bez wad;)
hau_hau 06.06.2010 14:59
@Dar0l0dz
No zdaje sobie sprawę że większość składek jest marnowana a za te pieniądze które oni przeżerają na biurokrację to wystarczyłoby na darmowe leki dla wszystkich.
Wiem też ile czeka się na opreację czy zabiegi ale kiedy będzie prywatna służba zdrowia to nawet tego cienia szansy ludzie nie dostaną bo będzie tylko jeden wybór albo płacisz albo umierasz.
Gdzie za 100-200 zł miesięcznie ubezpieczenia prywatnego dostanę zwrot kosztów leczenia szpitalnego i darmowy zabieg operacjny?? Bo o ile wiem takie ubezpieczenia nie istnieją w naszym kraju gdyż jedynie ubezpieczenie w NFZ daje prawo darmowego leczenia szpitalnego. Już widzę jak ubezpieczenie prywatne ze wszystkimi operacjami, zabiegami i specjalistami będzie kosztować po wprowadzeniu prywatnej służby zdrowia 100-200złotych miesięcznie.
@Goral
No faktycznie biedni ci bogaci ludzie 330złotych miesięcznie ich golą na NFZ na waciki im państwo zabiera i biedakom daje na leczenie.
Ja nigdzie nie napisałem że wykrywalność jest dobra bo jest fatalna ale kiedy będą prywatne przychodnie będzie wśród ludzi biednych (czyli 80% w naszym kraju) jeszcze gorsza albo żadna.
Zresztą każdy kto kiedykolwiek pracował za granicami naszego kraju wie doskonale jakie są tam wysokie koszty prywatnego leczenia i jak wygląda.
W USA jak nie masz wykupionego drogiego ubezpieczenia na którego nie stać połowy Amerykanów to poprostu umierasz i nawet nie musisz czekać w kolejce na nadzieję.
Gdyby prywatni inwestorzy prowadziliby gabinety i szpitale za pieniądze ZUS jednocześnie oferując stawki prywatne to byłaby druga Anglia gdzie pacjent NHS jest pacjentem drugiej kategorii którego lekarz ma za nic i robi wszystko żeby się go pozbyć albo proponuje mu wprost stawki prywatne.
Ja rozumie że z perspektywy zarobków w Warszawie po 4-5tys to prywatna służba zdrowia jest super i ok ale z perspektywy 1,5tys w Łomży, Krośnie czy Rudzie Śląskiej już tak fajnie nie jest.
Niech obniżą podatki, ustalą pensję minimalną na 3tys netto wtedy będzie można w Polsce wprowadzić prywatną służbę zdrowia.
Ja rozumie że fajnie jest życie w stylu ja mam dobrze a inni niech mnie w dupę pocałują. Jeszcze mogę zrozumieć to w stosunku do emigrantów którzy przyjechali nie wiadomo skąd ale do rodaków nie bardzo rozumie.
turystyczny 06.06.2010 14:59
Przecież Komorowski jest przeciwny likwidacji Krusu, więc o co chodzi? Nie znasz programu kandydata, na którego chcesz oddać głos? Poza tym, jaką konkretnie reformę szpitalnictwa masz na myśli? Jedyną racjonalną reformą jest całkowita prywatyzacja służby zdrowia!
Jude_Low 06.06.2010 14:29
Po to jest prezydent kolego. Jedyną jego rolą jest wkładanie palca w ustawy. Więc głosuję na prezydenta który tego nie będzie robił. Drugą sprawą jest utrata elektoratu przez PSL. Osobiście oddałbym całą władzę PO bo inne prtie nie gwarantują likwidacju Krusu i reformy szpitalnictwa. Proszę nie obrażać jeśli mnie nie znasz
Murphy 06.06.2010 11:34
@Jude Low
Głosujesz na prezydenta żeby ocenić rząd?
2,5 roku to mało na ocenę?
Całkiem dużo.
Śmiechem zaś pokrywasz własną głupotę zdaje się, i niewiedzę.