888poker+_728X90
Blogi społeczności

BLOG: "Marcin "Góral" Horecki - Blog"

Vegas – Zakończenie

Dodano: 18.07.10 | Autor: goral

Tradycją było, że raz dochodziłem do kasy co roku, więc tym razem szczerze wierzyłem, że to właśnie Main Event będzie tym jedynym. Niestety ciężkie zatrucie pokarmowe a potem kompletny dead run w dniu czwartym brutalnie zakończył moją walkę o pierwszą dla Polski złotą bransoletkę :). No ale po kolei:

Dzień trzeci

Po 2 dniu miałem 100k żetonów czyli ponad średnią i ponad 100BB i dobrą pozycję do ataku. W grze było 2500 graczy i do końca dnia miało zostać ich 1100-1200 przy 747 miejscach płatnych. Sprawdziłem wcześniej kto będzie ze mną siedział i przy braku znanych graczy i niewielu big stackach (tylko jeden większy ale za to dwa razy) postanowiłem od początku przejąć inicjatywę i grać agresywną grę. Tak też się stało, zagrałem 6 z 7 pierwszych rąk z czego 2 razy 3betowałem (raz jako blef a raz dla wartości z AK) i wszystkie te ręce wygrałem nie pokazując żadnej ręki. W następnej ręce dostałem AKs i po 6bet allinie zestackowałem się z chip leaderem, który miał chyba dość mojej agresji bo też postanowił zawalczyć z AKs. Na turn pokazały się dwa kara (on miał kara) i było gorąco. Na szczęście blank na river dał podział a mi image świra, laga, agresora i sprawdzanie mnie do końca dnia z marginalnymi układami (nasz stolik nie miał być rozmontowany). A ja zmieniłem biegi i od tej pory grałem tylko value bety lub semi blufy z mocnymi drawami. Najpierw wskoczyłem na 140k, potem spadłem na 70k ale od tego momentu budowałem już stack aż do 310k na koniec dnia co dało mi wysokie miejsce i doskonałą pozycję przed dniem 4.

W sumie nie było ani jednej ręki gdzie się podwoiłem, blindy były na tyle wysokie, że zwykle grało się średnie pule. Opiszę szybko trzy ręce, na których najwięcej wygrałem:

1. Chip leader Chińczyk UTG podbija a ja mam T9s na buttonie i sprawdzam. Do tej pory miałem reada, że jeśli on co ma to zagrywa a jeśli nie to czeka. Taki prosty w sumie poker. Blindy pasują a flop przychodzi KJ5 w tym dwa trefle a ja mam kara. Villain czeka więc zgodnie ze swoim readem zagrywam planując zabrać pulę, ewentualnie mam gut shota. Chińczyk jednak sprawdza. Turn to 8 dająca drugi draw do koloru (też nie mój) a mi open ended do strita. Teraz wydaje mi się, że przeciwnik albo postanowił tylko zobaczyć flopa i spasuje, albo trafił coś od razu ale znając moją agresję chce check/callami do rivera wyciągnąć ode mnie żetony na blefie. Tak więc zagrywam, ale z nastawieniem, że poddam river jeśli zostanę sprawdzony i nie trafię. Pojawiły się opinie, że jak nie trafię to powinienem uderzać też river. Wydaje mi się jednak, że akurat w tej sytuacji, biorąc pod uwagę naszą historię i mój szalony image to jeśli villain sprawdza turna to i sprawdza river bo częściej jednak ma tam średnią ale gotową rękę niż drawa. W każdym razie przeciwnik sprawdza turn ale na river pojawia się cudowna 7 off dając mi nutsa. Villain znów czeka a ja zagrywam za 4/5 puli i dostaję bardzo szybki call (nie pokazał co miał). Nie sądzę aby Chińczyk w ten sposób rozegrał swoją rękę przeciwko komuś innemu na stole, więc mój zysk w niej w dużej mierze opierał się na image zbudowanym wcześniej. Dodatkowo można powiedzieć, że miałem szczęście bo trafiłem dopiero river, ale to właśnie wtedy jak już miałem najlepszą rękę do puli weszło najwięcej żetonów.

2. Znów ten sam przeciwnik ale już dużo później. Podbijam AK a on sprawdza mnie z pozycji. Betuję flop AA5 i tylko sprawdzam jego raise. On w tej części dnia grał już bardziej agresywnie więc w jego zakresie wcale nie musi być As, często są to blefy. Zresztą ciężko sobie wyobrazić, że on tak rozgrywa Asa gdy mój zakres jest mega szeroki i to ja zwykle agresywnie podbijam. Dlatego na jego miejscu z Asem tylko bym sprawdzał. Z tego powodu nie przebijam go po raz kolejny na flopie. Turn to 6 i ja czekam. On zagrywa duży bet, znów tylko sprawdzam podążając za swoim readem. Nie sądzę aby dużo gorszych Asów mnie tutaj sprawdzało a jest ryzyko że ma fulla. Dodatkowo tylko w ten sposób mogę wygrać od jego blefów na river. River to K i mam nuts (miło), czekam i przeciwnik już jednak poddaje pulę i też czeka. Przyznaje się, że nie miał nic. Zgodnie z readem na flopie chyba linia check/call była dobra i ewentualny check-raise na river jeśli postanawia blefować lub jednak ma słabszego asa i może coś wtedy jeszcze zapłaci.

3. Ręka niedługo przed końcem dnia znów będąca efektem image. Największy murek na stole postanawia się zestackować ze mną z AK myśląc, że to prawie nuts podczas gdy ja mam KK. Ja podbijam do 5900, on 3bet do 16k, ja jego allin za 80k on insta call.

Podsumowując, grałem dobrą, agresywną grę i wykorzystując zbudowany image i dobre spoty do value betowania, dobre spoty do kradzieży i budowania stacka.

Dzień czwarty

Ten dzień zaczął się niestety już w nocy. Jeszcze w niedzielę wieczorem zjadłem dużą kolację w Chińczyku, w tym ostrygi. Źle czułem się już w trakcie dnia 3 ale poza paroma wizytami w toalecie dało się wytrzymać. Niestety wieczorem mocno się pogorszyło i teraz już nie wychodziłem z łazienki pozbywając się wszystkiego co zjadłem i wypiłem na obie strony :). O 4 w nocy bez snu pojechałem do lekarza, dali mi zastrzyk, antybiotyki i lekarstwa. Jakoś pomogło i dałem rady nawet trochę się przespać ale po takiej nocy nie było łatwo usiedzieć przy stoliku. Okazało się jednak, że lepiej było w ogóle nie przychodzić i przeczekać do bubla :). Żartuję oczywiście, nie przyjechałem do Vegas ani nie jadę na żaden inny turniej aby się doczłapać do kasy. Rozpocząłem ten dzień z takim samym nastawieniem jak zwykle: dobre, solidne budowanie stacka, wykorzystanie bubla na męczenie short stacków no i praca nad zwiększeniem szans na zajście bardzo głęboko.

Niestety od pierwszej ręki poczułem się jakbym się znalazł w jakiejś równoległej rzeczywistości, a wszystko rozpoczęło się jak domino od takiej oto ręki:

UTG+1 podbija do 6k mając jakieś 110k. Ja mam 99 na CO. Nie chcę tutaj 3betowac bo gra na początku dnia za 1/3 stacka licząc na coinflip mi się nie widzi. Więc do jego 4beta bym musiał spasować. W takim razie nie ma sensu zamieniać 99 w blefa 3betując. Sprawdzam, sprawdza SB i nagle short stack mający w sumie 18200 robi allina nie mając absolutnie folding equity. Musi mieć do tego w takim razie mocną rękę. UTG+1 myśli i przebija do 40k. W tym momencie oczywiście dla seta nie ma co sprawdzać, a przebijając nie mam już folding equity, zostanę na pewno sprawdzony i najlepszym razie będę miał flipa. Pasuję i mamy showdown: Short K4off ???????WTF, UTG+1 ma AQ. Spoko nie ma problemu dopóki nie zobaczyłem flopa: T99. Kareta!. Gdyby tylko short zagrał poprawnie miałbym karetę i 2 graczy w puli do jej opłacenia. Jeśli UTG+1 by nie CBetował to ja bym przeczekał tego flopa żeby coś złapali. Już na turn pojawia się As! Czyli pewna karta do zestackowania UTG+1 i wskoczenia na 400+k.

No i jak już raz trafiłem na ścieżkę gdzie wszystko było na odwrót niż by się chciało tak już było do samego końca. Przegrałem kilkanaście średnich i małych pul wygrywając w międzyczasie tylko jedną. Dostałem cała masę średnich rąk typu 88, 99, TT czy AJs. Ręce z którymi nie warto 3 betować za dużo, nie ma sensu ich też pasować bo mają sporą wartość. Jak już oglądałem flopa to się rozmijałem, np. 3 razy miałem Axs i zawsze przychodziły 3 karty w tym samym kolorze ale akurat tym przeciwnym (mam kiery, są kara, mam piki, są trefle). Jak dostałem JJ i zagrałem 3beta to na lewo odezwał się murek z 4betem i pokazanym AA (ja spasowałem). Jak ktoś wrzucał 3beta a potem szedł 4bet i pasowałem 88 to akurat przychodził set. Jak zrobiłem jeden move gdy button podbijał to akurat obudził się z QQ (a wcześniej pasował TT i pokazywał czyli pasował bardzo dużo rąk, które otwierał i moje zagranie było EV+). Na koniec zrobiłem push za 10BB z 98s na buttonie i od razu BB obudził się z AK i pierwsza karta na flopie to As :).

A i jeszcze była jedna śmieszna (nie dla mnie) ręka, gdy UTG podbił, short UTG+1 sprawdził go z 55 za ¼ stacka. Ja sprawdziłem z BB z KJs i trafiłem top parę na flopie K85. Short robi allina, ja sprawdzam bo mam dobre oddsy w porównaniu do szacowanego equity a short robi slow rolla, pyta czy mam flush draw (a co to ma do rzeczy?) i w końcu pokazuje seta :(. Oczywiście na turn przychodzi K żeby mi zrobić nadzieję przed blankiem na river.

Tak więc seria zapoczątkowana przez karetę, której nie mogłem pokazać przez błędne zagranie shorta zakończyła się dopiero wraz z pozbawieniem mnie wszystkich żetonów. Zwykle jak przedstawiony jest wykres spadków na giełdzie to po drodze są okresy odreagowania, korekty, jakieś wzloty itp. U mnie nie było nic takiego i 310k będące w czołówce po 3 dniu rozpłynęło się dużo szybciej niż w ogóle zaczął się bubel :). Gdybym nie przyszedł i blindy mnie jadły to miałbym powyżej 100k wchodząc do kasy :).

Oh well, ale taki to właśnie jest poker. Czasem potrafi iść świetnie przez cały turniej, czasem dobra passa kończy się w połowie a czasem od razu pierwszego dnia. Z drugiej strony zupełnie nie ma co narzekać. Podczas pobytu w Vegas wygrałem dwie satelity do turnieju głównego, coś tam ugrałem na cash, online wygrałem wejściówkę na EPT Tallin (którą zamieniłem na jeden z kolejnych EPT bo do Tallina nie mogę jechać). Generalnie też jestem zadowolony ze swojej agresywnej ale kiedy trzeba spokojnej gry.

Podczas pobytu w Vegas zagrałem też 4 rundy golfa w miłym towarzystwie oraz zagrałem parę draftów (mini turniejów) po raz pierwszy od kilku lat w moją starą grę Magic The Gathering. Także nie nudziłem się ani chwili i dobrze spędziłem tutaj czas.

Tak więc teraz zasłużone wakacje! W międzyczasie zapraszam na coraz to nowe odcinki The Big Game na PokerStars.tv a już w sierpniu zaczyna się kolejny, 7 już sezon EPT i okazje do rewanżu za bubla w Las Vegas :).

Pozdrawiam,

Goral

UWAGA z ostatniej chwili:

Właśnie dotarła do mnie wiadomość, że zgodnie z oczekiwaniami ekspertów oraz nas pokerzystów UE negatywnie odniosła się do projektu polskiej ustawy zakazującej pokera online. Jeśli ktoś nie jest na bieżąco, to szerzej w tym temacie pisałem w blogu o hazardzie.

UE zakwestionowała między innymi:

  • Zbyt restrykcyjne przypisy odnośnie które firmy mogłyby oferować usługi hazardowe. Chodzi tutaj o konieczność bazy, serwerów i kapitału takiej firmy w Polsce co dyskryminuje firmy zagraniczne
  • Zbyt wysokie opodatkowanie takich firm, przez co firmy te nie mogłyby i tak konkurować z innymi podmiotami w UE, a co za tym idzie i tak istniałaby szara strefa z negatywnymi konsekwencjami dla Państwa, dla firm i dla graczy
  • Nieuzasadnione wyłączenie niektórych form hazardu z gier dozwolonych, czyli na przykład pokera w sieci a co za tym idzie dyskryminacja firm oferujących wyłącznie pokera (nie mówiąc oczywiście o dyskryminacji nas graczy)

Podsumowując, krytyka UE dotyczy nie małych punkcików lecz całej koncepcji, jaką nasz wspaniały rząd wymyślił aby zamieść pod dywan echa afery hazardowej. Planowana ustawa nie była od początku zgodna z prawem UE wbrew twierdzeniom rządu, że robi to w celu ochrony obywateli. Według prawa UE jest to tylko wtedy możliwe gdy w kraju nie ma hazardu lub istnieje monopol non profit. Polska nie spełnia tego warunku, gdyż istnieją różnorodne firmy hazardowe oferujące i reklamujące usługi tego typu (na przykład lotto, kasyna naziemne czy naziemne zakłady sportowe).

W związku z powyższym Polska będzie musiała skorygować planowaną ustawę tak aby uwzględniała punkty podane przez UE. Skorzystają na tym nie tylko firmy, które będą mogły legalnie oferować swoje usługi, ale też klienci (my) oraz paradoksalnie Państwo bo spełni się cel: Państwo będzie miało odpowiednią kontrolę nad legalnymi grami oraz będzie pobierało odpowiednie podatki. Jednakże aby to zostało osiągnięte nasi polityce muszą w końcu sięgnąć po rozum do głowy i napisać ustawę, która będzie mądra, miała odpowiednie podatki (nie za wysokie bo wtedy nikt nie będzie grał w legalnych firmach i w efekcie wpływy do budżetu i tak będą niższe niż przy odpowiednio dobranych podatkach) i zaczerpnie pozytywne doświadczenia jakie miały w tym względzie inne kraje.

Apelujemy zatem do polityków!: przestańcie marnować swój i nasz czas oraz nasze pieniądze, zwróćcie się do ekspertów i stwórzcie nowoczesną ustawę z prawdziwego zdarzenia, na której skorzystamy wszyscy!!!

Na koniec jeszcze kilka zdjęć z ostatniej wycieczki w kierunku Hoover Dam, nad którą nie dotarłem bo były straszne korki.


 

Dodaj artykuł do:
Ocena:
Oceń:

Poprzednie wpisy w tym blogu

Blog - Stowarzyszenie WolnyPoker - Potrzebujemy Ciebie!

04.04.12
Tym razem blog będzie monotematyczny, ale bardzo ważny. Zapewne większość z Was słyszała o inicjatywie WolnyPoker ale pewnie nie wszyscy do końca wiedzą co to...

czytaj więcej » 46

Do emerytury jeszcze troche :)

12.03.12
Siedzę sobie właśnie w hotelu w Madrycie po szybkim odpadnięciu z EPT i nareszcie znalazłem trochę czasu i motywacji aby napisać bloga. Jako że niektórzy...

czytaj więcej » 25

Blog Pokerowo Wyborczo Motoryzacyjny

30.08.11
Nie wiem czy fakt, że blogi na PokerTexas są teraz mniej eksponowane i pewnie mniej osób je czyta (ja na pewno czytam mniej blogów innych osób) czy może fakt, że...

czytaj więcej » 66

MTT PTBB

04.05.11
W słonecznej Italii zagrałem pięć turniejów i podobnie jak w wielu turniejach od Pragi znów na początku i w środkowej fazie miałem ładne stacki po czym jak...

czytaj więcej » 38

W maju blogerzy PokerTexas walczą o nagrody warte $400

Aktywni w maju blogerzy zagrają we freerollu z pulą $100, a najlepszy otrzyma bilety do turniejów za $120 Sprawdź szczegóły »

Komentarze (29)

Ocena:
Oceń:

Stanko 21.07.2010 00:14

ZBanujcie tego idiotę bo ktoś pomyśli że to ja:P



Ocena:
Oceń:

Stanko111 20.07.2010 21:49

koncz… wstydu oszczedz



Ocena:
Oceń:

Kiersno 19.07.2010 13:27

Nie chcę hejterzyc, bo blog jest swietny, ale podejscie “omg miałbym karetę” u prosa przy dobrym foldzie preflop jest nieco zabawne.



Ocena:
Oceń:

hugolin 19.07.2010 11:46

No tej karety szkoda, jedno z tych rozdań, które może nas dobrze ustawić w turnieju, niestety jakiś idiota pewnie się naczytał, że jak jesteś shortem, to już król na ręku jest do grania i kareta przeszła koło nosa, eh.



Ocena:
Oceń:

Alutek 19.07.2010 11:11

dzieki za fajną relację z ME

pozdrawiam



Ocena:
Oceń:

22 18.07.2010 21:50

nie mogą zostawic, mają 30 dni by sie ustosunkowac do oceny UE



Ocena:
Oceń:

treme2 18.07.2010 21:05

Niech lepiej nasi politycy zostawią tą ustawę w spokoju (co jest możliwe bo napisali ja tylko na poitrzeby afery hazardowej pewnie) bo jak zrobią tak jak we francji czy italii to bedzie kiepsko bo bedziemy grali tylko miedzy polakami ;/



Ocena:
Oceń:

Pneumokok 18.07.2010 19:49

Możesz Góral podać źródło, bo odpowiedź rządu,to że dokumenty UE mają charakter poufny. Co do charakteru bloga, to nie wiem jak innym, ale mnie przypadła do gustu forma “Dzień 1 i 2”.



Ocena:
Oceń:

WcPiker 18.07.2010 19:13

Widac Goral ze mimo twoich niekwestionowanych umiejetnosci ciagle sie rozwijasz pokerowo. Porownujac twoje blogi obecne i te sprzed 1-2 lat widac ze twoje przemyslenia w czasie gry sa coraz glebsze, trafniejsze i wyrafinowane ;). Tak trzymaj a w koncu bransoletka nadejdzie !!



Aby dodać komentarz musisz się zalogować!

$600 PokerStars
$500 bwin
€1.000 ParadisePoker
$500 PartyPoker
$500 BetClic
€1.000 CardCasino
$400 888 Poker
€500 Unibet
$2.500 BetFair
$2.000 HeyPoker
$2.000 Poker770