888poker+_728X90
Blogi społeczności

BLOG: "Marcin "Góral" Horecki - Blog"

MTT PTBB

Dodano: 04.05.11 | Autor: goral

W słonecznej Italii zagrałem pięć turniejów i podobnie jak w wielu turniejach od Pragi znów na początku i w środkowej fazie miałem ładne stacki po czym jak blindy poszły w górę kilka setupów, bad beatów czy coolerów i pozamiatane. Szczególnie szkoda dwóch największych turniejów czyli Main Eventu i Side za 2k gdzie szło szczególnie dobrze. Z drugiej strony i tak moje wyniki w long runie są sporo powyżej oczekiwanej więc zupełnie nie mam co narzekać. Pomyślałem jednak, że warto po prostu napisać, że w krótkim i średnim terminie nie zawsze dobra gra wystarcza do osiągnięcia finałowych stołów. Nie umniejsza to jednak w żadnym wypadku znaczenia pokera turniejowego jako gry umiejętności, po prostu taka jest specyfika tego rodzaju pokera i wszystko sprowadza się do tego, że próbka musi być duża, co łatwo osiągnąć online, jednakże na żywo może to trochę potrwać :) i warto o tym pamiętać zanim wpadnie się w niepotrzebnego tilta.

Wracając do Włoch, San Remo i samego turnieju to podobnie jak bywało wcześniej gra w San Remo ma jeden olbrzymi plus, dwa plusiki i niezliczoną wręcz ilość małych minusów… Na szczęście dla cierpliwego gracza ten jeden plus wynagradza z nawiązką wszystkie minusy, ale dla kogoś mającego małą tolerancję na obyczaje południowców może być niezwykle stresujące :).

Jak się zapewne domyślacie plusem jest oczywiście kosmicznie niski poziom lokalnych ekspertów od slow play, calling station, pasywności gdy potrzebna agresja, agresji gdy potrzeba zagrać wolniej i wymyślania tak skomplikowanych linii i ich uzasadnień, że dobremu graczowi chcącemu wymyślić tak absurdalne rzeczy z pewnością zabrakło by wyobraźni… :). W każdym razie począwszy od cashówek poprzez wszystkie turnieje dawno nie grałem tak dobrych eventów pod względem wartości oczekiwanej i na pewno wracam tutaj za rok. Dwa małe plusiki to przyjemna pogoda, nie za ciepło, nie za zimno i przyjemna bryza od morza oraz co odkryłem niestety dopiero ostatniego dnia możliwość wypożyczenia skutera do 125cm3 na zwykłe prawo jazdy na samochód. Skuterem tym objechałem okoliczne pagórki od poziomu morza do 1200m wyżej czyli mniej więcej jak z Zakopanego na Giewont :). W samym San Remo trzeba uważać trochę bo auta z niezliczonymi skuterami walczą o każdy centymetr drogi. Jednak po wyjeździe z miasta znalazłem taki odcinek, na którym przez 20km nie spotkałem żywej duszy (ani jednego samochodu czy choćby pieszego) poza kilkoma uciekającymi spod kół wężami :). Jazda skuterkiem po krętej drodze od krawędzi do krawędzi z wiatrem we włosach (no niezupełnie, po pierwsze miałem kask a po drugie włosów już niewiele…) to dla mnie miłośnika nart, motoryzacji i prędkości wystarczający powód aby cały czas mieć banana na ustach i łapać komary na zęby :).

Jeśli zaś chodzi o minusy to aż muszę je wypunktować:

  • Beznadziejne hotele, nieważne który, każdy ma co najmniej dwie gwiazdki za dużo
  • Koszmarna organizacja w kasynie, mają monopol i są jakby w poprzednim stuleciu, same dziadki, którzy myślą że my tam jesteśmy dla nich a nie oni dla nas (może i bezmyślni ruletkowicze są dla nich ale nie my, pokerzyści)
  • Main Event w oba dni pierwsze zaczął się 2.5h po czasie!
  • Zostałem z kasyna wyrzucony (a raczej nie wpuszczony) za krótkie spodenki (to jeszcze rozumiem)
  • Zostałem z kasyna wyrzucony za sandały w skarpetkach w trakcie przerwy Main Eventu za który zapłaciłem 5k EUR (tego już ja promotor oddychających nóg w wygodnym obuwiu zrozumieć już nie mogę :):):) ) 
  • Rake na cash games wynosi 5% z CAP 2.5BB lol (50EUR na 10/20, 100EUR na 20/40 itd.)
  • Waiting listy po kilkadziesiąt osób wcale nie oznaczają, że dodatkowe stoły zostaną otwarte (pomimo wolnych stołów i dealerów)
  • Stawki cash games dla wygody pracowników kasyna są tylko jedne: 10/20 i koniec (akurat dla graczy z tych stawek są dobre bo wszyscy słabi gracze muszą grać minimum tam, ale jak ktoś nie ma rolla lub chce wyżej to może zapomnieć
  • Jedzenie na śniadaniach w hotelach przypomina dietę w państwowym sanatorium :)
  • Angielskim tubylcy operują niewiele lepiej ich niż sąsiedzi we Francji
  • Stabilny i szybki internet w hotelu podobno ma być w XXII wieku…
  • … a w kasynie jeszcze później
  • Ogólna maksyma lokalsów: „co masz zrobić dziś zrób jutro” oznacza, że na wszystko trzeba albo długo czekać albo w ogóle można o tym zapomnieć

Pewnie mógłbym tak wyliczać jeszcze długo ale mój lot przesiadkowy się zbliża więc na tym zakończę. W każdym razie jak już pisałem lokalni gracze (oczywiście amatorzy bo prosi swoje grają) są tak słabi, ze nawet olbrzymi rake i pozostałe minusy nie zmienią faktu, że San Remo to jeden z najbardziej dochodowych przystanków EPT … em uhm, w long runie oczywiście :).

O przebiegu Main Eventa wiecie z relacji, szło fajnie do momentu gdy przy dużych już blindach miałem 45BB i zestackowałem się z TT przeciw graczowi z 34BB i 15BB mając bardzo mocnego timing tella mówiącego, że ten od 34BB ma AK (zrobił bardzo szybkiego allina na mojego 3beta). Zakładając, że short może zabierać mu jakieś outy wykonałem sprawdzenie i zobaczyłem perfekcyjny show down TT vs AK vs AK. Niestety mając 66% na więcej niż podwojenie nie miałem wystarczająco skilla aby uniknąć Króla na flopie :).

Jeśli zaś chodzi o side za 2k to był niesamowity. 20k na start przy blindach 25/50 i 60min rundach. Oznacza to, że turniej ten miał 2x głębszą strukturę niż jeszcze EPT sezonu piątego (10k / 60min rundy)! Czyli 400BB na start i 5 Włochów na stole. Już w pierwszym rozdaniu wygrałem 12k (240BB!!) od gościa co na boardzie Jxhxh Jh x nie umiał wywalić QQ do moich wielkich betów (akurat miałem K5hh)… Po paru levelach miałem 90k przy blindach 100/200 (450BB!). Niestety od tego czasu dostałem 3xKK i chociaż na dwa pierwsze przegrałem minimum 53o bronił BB i trafił 642 (bet flopa, call CR, check/check turn i tylko call river), oraz QJ trafiło AJxJQ (check flopa, check turna i fold do 2xpot beta na river :)) to na trzecie KK już odpadłem w takiej oto ręce:

UTG fish z Włoch starszy gość mający 200k i limpujący co 3 rękę limpuje UTG przy blindach 600/1200. Aggro Niemiec mający 120k lubiący light 3,4 i 5 betować podbija do 3500 z CO. Ja mam 70k i znajduje KK na BTN. Idealna sytuacja, postanawiam zrobić większy niż zwykle 3bet aby Niemiec pokusił się o 4bet allina i zamiast standardowego 8/8.5k robię 11k. Nagle Martin Jacobson czyli jeden z najlepszych graczy na EPT co się właśnie dosiadł z 37k myśli w wsuwa allina z BB. Dla mnie super, jeszcze jeden gość wrzuca żetony do puli, jak się okazuje uznał że ja kradnę i był na zupełnym restealu z KTs! Na to Włoch UTG zaczyna sapać, pyta za ile allin i w końcu mówi call. Tia pewnie zlimpował jakieś JJ+ AK+ czyli standardowe zagranie lokasów: limp wysokiej pary EP i płacz jak nikt nie podbije. Ja oczywiście za 60BB nie mam zamiaru pasować KK i zagrywam swojego allina. Na to Jacobson odsłania karty a Włoch jakby nie wiedział co zrobić (a musi jeszcze sprawdzić). W końcu mówi call, pokazuję swoje KK a Włoch jeszcze marudzi z 5 sekund przy żetonach aż w końcu powoli odsłania… AA… Tia, no comment sir, nice slow roll.

Także morał z wyjazdu taki, że lepiej mieć dobrego runa w jednym turnieju ale od początku do końca niż w każdym do połowy a potem dupa bo się wraca bez ani jednego miejsca w kasie :). Postaram się to zmienić następnym razem...

Jeśli chodzi o plany to oprócz SCOOPa i odpuszczeniu Madrytu nie mam nic konkretnego na tapecie. Na pewno EPT sezon 8 a co wcześniej to nie wiem. Jeśli zaś chodzi o sytuację prawną pokera w Polsce i USA to na razie nie mam żadnych komentarzy, oprócz tego, że najpewniej będę robił to co umiem najlepiej, czyli grał duże międzynarodowe turnieje na żywo.

Na koniec jeszcze trochę zdjęć z wyjazdu. Tak, ten skuterek naprawdę jedzie 100km/h :).


Pozdrawiam,

Goral

Dodaj artykuł do:
Ocena:
Oceń:

Poprzednie wpisy w tym blogu

Blog - Stowarzyszenie WolnyPoker - Potrzebujemy Ciebie!

04.04.12
Tym razem blog będzie monotematyczny, ale bardzo ważny. Zapewne większość z Was słyszała o inicjatywie WolnyPoker ale pewnie nie wszyscy do końca wiedzą co to...

czytaj więcej » 46

Do emerytury jeszcze troche :)

12.03.12
Siedzę sobie właśnie w hotelu w Madrycie po szybkim odpadnięciu z EPT i nareszcie znalazłem trochę czasu i motywacji aby napisać bloga. Jako że niektórzy...

czytaj więcej » 25

Blog Pokerowo Wyborczo Motoryzacyjny

30.08.11
Nie wiem czy fakt, że blogi na PokerTexas są teraz mniej eksponowane i pewnie mniej osób je czyta (ja na pewno czytam mniej blogów innych osób) czy może fakt, że...

czytaj więcej » 66

Lelum Polelum

08.04.11
Przed finałowym stołem w Pradze miałem serię kilkunastu turniejów bez miejsca w kasie i od Pragi mam podobnie. Pomimo w sumie dobrej gry i posiadania fajnych...

czytaj więcej » 20

W maju blogerzy PokerTexas walczą o nagrody warte $400

Aktywni w maju blogerzy zagrają we freerollu z pulą $100, a najlepszy otrzyma bilety do turniejów za $120 Sprawdź szczegóły »

Komentarze (38)

Ocena: +1
Oceń:

22 16.05.2011 00:03

Ocena:
Oceń:

makumba 07.05.2011 12:58

i za to Cie cenie. dystans do siebie bez niepotrzebnego zadęcia co nie znaczy że będę sobie robił jaja jak nadarzy się okazja !



Ocena:
Oceń:

Goral 06.05.2011 17:58

Na basen tylko niebieskie ale jeśli masz zamiar się w nich kąpać to musza być nieprzemakalne ;) jak nie to lepiej zdjąć bo mogą Cie wtedy wyprosic ;)



Ocena:
Oceń:

makumba 06.05.2011 17:42

@superdonk – na to liczyłem w końcu Goral jako profesjonalista musiał wszechstronnie rozpracować temat! pytanie techniczne czy skarpety zdejmujemy i zostawiamy z klapkami czy tez wchodzimy w skarpetach pływać?



Ocena:
Oceń:

superdonk 06.05.2011 17:29

ad makumba

w sprawie skarpet do klapek wyrocznia sa panowie kierowcy wielkich ciezarowek. nie wiem z jakiego miasta pochodzisz, ale proponuje zebys znalazl jakis duzy parking TIRow i tam zasiegnal jezyka.

co do skarpet do sandalow, to w tej kwestii niepodwazalnym autorytetem jest oczywiscie Goral, moze w kwestii klapek tez cos wie ?



Ocena:
Oceń:

HTAndrzej5 06.05.2011 16:29

@Q1984

chyba trochę pomieszałeś

po pierwsze to nie poker roomy zostały wykorzystane do przestępstw, tylko te przestępstwa były środkiem do udostępnienia wpłat do roomów amerykanom i ukrywania tego faktu

audyt, o ile w ogóle był, to dotyczył banków oczywiście, zresztą wykrycie czegoś co było wiedzą powszechną, a pokerzyści otwarcie o tym mówili nawet w ogólnokrajowej tv prawdopodobnie nie było wielkim problemem dla amerykańskiego rządu



podejrzewam, że jeśli rząd nie miałby pomysłu na unormowanie i opodatkowanie pokera online, to czarny piątek nie miałby miejsca, cała ta afera ma na celu wyczyszczenie rynku przed jego regulacją

dotąd nie brali się za ftp czy starsy, bo szkodliwość ich działalności była znikoma, a sama walka z nimi niesie za sobą straty dla rządu (koszty operacji, drastyczny spadek wpływów generowanych przez roomy – banki, tv, prasa, imprezy itd), kary które zapłacą ewentualnie roomy tych strat nie pokryją, a poparcia społecznego dla takich akcji w usa nie ma, co różni stany od Polski



Ocena:
Oceń:

Q1984 06.05.2011 16:19

to zależy jaki masz kolor skory, wzrost, wygląd, waga itp. ja preferowałbym Ci dobrac skarpetki do kostek pod kafelki na basenie :P :LOL:



Ocena:
Oceń:

makumba 06.05.2011 15:59

zbliża się wieczór a ja wciąż nie wiem jakie skarpety najlepiej lansować na basenie!!!



Ocena:
Oceń:

makumba 06.05.2011 14:03

wybieram się dzisiaj na basen. potrzebuje profesjonalnej porady czy do kąpielowych klapek tez modne są skarpety? a jeżeli tak to najlepiej w jakim kolorze? liczę na poważne potraktowanie tematu



Ocena:
Oceń:

jdx 06.05.2011 13:24

Ciekawe przemyślenia kolesia z 2+2 na temat tego dlaczego nie warto grać zawodowo turniejów z dużym field-em: http://www.nsdpoker.com/2011/01/mtt-pros/ i dlaczego warto grać cash: http://www.nsdpoker.com/2011/03/nlhe_6m_pros/. :)



Aby dodać komentarz musisz się zalogować!

$600 PokerStars
$500 bwin
€1.000 ParadisePoker
$500 PartyPoker
$500 BetClic
€1.000 CardCasino
$400 888 Poker
€500 Unibet
$2.500 BetFair
$2.000 HeyPoker
$2.000 Poker770