Na turniej spóźniliśmy się prawie 1.5h. Pierwszy level to blindy 50/100 przy stacku 30k więc nic się nie stanie jak nas parę okrążeń ominie. Dzięki temu mogliśmy się dłużej wyspać i być bardziej skupionym i mniej zmęczonym w późniejszych, o wiele ważniejszych levelach. Do tego czasem z nudów robię głupie rzeczy na niskich blindach więc ich nie granie jest EV+.
Niestety trafiłem na trudny stolik, 7 młodych graczy, w większości obklejonych reklamami poker roomów. Jeden starszy koleś ale też z plakietką. Najlepiej całą sytuację odda fakt, że przez 9h gry (graliśmy 4.5 poziomu po 2h) nikt, NIKT! z naszego stolika nie odpadł! Porównując ten stolik do stołów z poprzednich lat czy też z satelit, które grałem kilka dni wcześniej śmiało mogę powiedzieć, że trafiłem na dużo trudniejszy stolik WSOP Main Event dnia 1 niż średnio. Na stole znałem jedną osobę, czyli Joe Elpaya, „bigegypt” na PokerStars bardzo dobry online pro. Na szczęście miałem go akurat po prawej ręce więc to on miał z moimi 3 betami więcej kłopotów niż ja z jego. No to zaczynam ręka po ręce:
Numer ręki, poziom, blindy, ręka, pozycja, stack przed rozdaniem
1. Poziom 2, 100/200, QQ, SB, 28000
Dostaję QQx na SB, bigegypt podbija do 550 na buttonie. 3Bet do 1650 z mojego SB, który wygląda jak zwykły resteal, moje QQ jest tutaj bardzo dobrą w ręką w całym zakresie. Joe mający 21k sprawdza. Flop JxT9. Niezbyt dobry flop generalnie do kontynuowania agresji po 3becie pre flop, bo zwykle trafia w range przeciwnika a nie agresora. Mimo wszystko mam overparę, open ended do strita i runner runner do koloru. Kontynuuje za 1600, Joe sprawdza. Tutaj dygresja, Joe to gracz online, bardzo dobry, ale nie jest typowym turbo świrem agresorem zawsze przebijającym. Potrafi tylko sprawdzić dla kontroli puli czy też floatnąć aby ukraść pulę na dalszych ulicach. Turn to J, czyli mam open ended do pokera i overparę. Niestety J jest dla mnie niewygodną kartą i Joe o tym wie. Ciężko mi tutaj reprezentować cokolwiek dalej bo boję się, że Joe może mnie wyrzucić z rozdania przebijając, nierzadko jako blef. Decyduje się na check i call jeśli nie będzie readow. Joe obstawia 2675 co po zastanowieniu sprawdzam. River to 5 czyli trafiam kolor na damie. Mogę zagrać małego block beta ale dalej obawiam się raise blefu do którego muszę spasować. Wolę poczekać i zobaczyć co i w jaki sposób zrobi Joe. Bigegypt długo myśli i w końcu stawia 7900 do puli nieco ponad 10k. Wow, aż takiego betu się nie spodziewałem. Mój read jest taki, że prawdopodobnie on wie, że trafiłem kolor i myśli, że opłacę mu fula i dlatego może tak dużo betować. Wg mnie jest możliwe, że Joe na flopie nie przebijał TT, czyli JT (co też na koniec dnia przyznał) czyli ful jak najbardziej możliwy. Dodatkowo może tam value betować A czy nawet K a z oboma tymi rękami przegrywam. Z drugiej strony jeśli nie mam karo to i tak spasuję do mniejszego bet na river. Summa summarum biję tam tylko i wyłącznie blef bo jego zakres jest spolaryzowany do monsterów lub blefów a więc należy zdecydować jak często on tam blefuje i jakie mam oddsy. Ostatnio bardzo często duże bety na river, które widziałem były value betami. Dodatkowo wydawało mi się, że Joe uważa mnie raczej za słabego prosa, który nie wyrzuci tam koloru, niż za dobrego prosa, który zrobi duży laydown (pomimo faktu, że graliśmy razem na EPT Londyn gdzie daleko doszedłem). W każdym razie jeśli sprawdzę zostanie mi ledwo kilkanaście tysięcy i jak się okaże, że on nie blefuje to morale też spadnie. Postanawiam pokazać Q i pasuję. Joe pokazuje AT w pikach... Oh well :).
2. Poziom 2, 100/200, TT, EP, 17000
Po kilku małych pulach, w których zupełnie nic nie trafiam spadam na 17k. Podbijam TT do 550 i wtedy odzywa się młody koleś 3 pozycje za mną. Do tej pory grał mało, czasem limpował, czasem podbijał. Generalnie raczej przegrywał rozdania po zagraniach, które nie wydawały się mądre (ale zwykle nie pokazywał co miał) i ma w tej chwili 15000. Przebija mnie do 2350 co jest bardzo dużym 3betem. Jak dla mnie to za duży 3bet sugerujący brak woli gry AK czy też może JJ po flopie niż rzeczywistą silną rękę jak AA. Postanawiam, że sprawdzę i na niskim flopie zobaczę co zrobi i jak i jeśli uznam, ze ma AK to zrobię check-raise allin. Standard tutaj to pas pre flop ale czasem na żywo są sytuacje, które nadają się na nietypowe zagrania i czytanie przeciwnika. Flop wymarzony, 522 dwa trefle, czekam a on zagrywa... za 6k do puli 5k! OMG, nie tak przecież wygląda CBet z AA na tak świetnym dla wysokiej pary flopie. Coś mi tu zupełnie nie pasuje, ale z drugiej strony może on myśli jednak jeden poziom wyżej (że zinterpretuje to jako słabość i pushne a on sprawdzi z AA) lub jeden poziom niżej (o mam AA to betne dużo bo to dobra ręka lol). W obu tych przypadkach wyjdę na durnia i znów odpadnę na 2 poziomie blindów. Gdybym miał 5k więcej to najprawdopodobniej mimo wszystko bym go tam pushnął allin. Niestety jak przegram to niecałe 2k na grę są do niczego. Próbuję coś od niego wyciągnąć rozmową ale dostaję sprzeczne sygnały :). W końcu pasuję a przeciwnik nie pokazuje. Na koniec dnia jednakże przyznaje się, że miał T9s i tak sobie zagrał bo był na tilcie... Oh well number 2 ;).
3. Poziom 3, 150/300, 96s, MP, 11000
Znów po kilku małych przegranych pulach spadam. Nie gram długo aż w końcu pobijam z 96s. BB sprawdza, Cbetuje Kxx, check check 9 na turn. River blank i villain myślący i wiedzący, że nie lubię sprawdzać dużych betów na river zagrywa za pot! Bluff right? Sprawdzam i pokazuje KQ... WTF. Oh well number 3 :).
4. Poziom 3, 150/300, K2s, Button, 6000
Mocno już skrócony kradnę z K2s z buttona. Jak zwykle nic nie idzie więc zarówno SB jak i BB sprawdzają. Trafiam flush draw ale na głupim flopie typu J98 więc czekam za nimi. Turn to 6off, SB zagrywa za 1/3 puli, BB pas więc mam oddsy do koloru. River Q w moim kolorze. SB czeka, ja zagrywam za 2k (pół stacka) i villain pasuje. Lol w końcu wygrałem pulę.
5. Poziom 3, 150/300, QTs, LP 8000
EP otwiera do 800. Ja mam QT w tym samym kolorze co przed chwilą trafiłem kolor więc sprawdzam za 10% stacka, ale obv nie powinienem. Gość co był w ręce na SB ze mną robi min 3bet do 1800. EP sprawdza i ja jestem pot commited i też sprawdzam. Flop coś w stylu 962 w tym dwie karty do mojego koloru. Check, check i SB (teraz na buttonie) zagrywa za 1250 czyli ¼ puli. EP pasuje a ja się zastanawiam co zrobić. Widziałem, że ten gracz robił dziwne min 3bety ze słabymi kartami więc nie zawsze ma tam AA, KK, z drugiej strony nawet z A high jestem z tyłu. Oczywiście mam oddsy na call ale widzę szansę, że jednak może spasować pre flop. Mieszam i mieszam żetonami aż w końcu zagrywam allina, Villain długo myśli aż w końcu sprawdza z 55 bez mojego koloru i mam 51%. Turn Q, river blank i wskakuje na 17500. Wow nareszcie mogę odetchnąć.
6. Poziom 3, 150/300, KJs, BB, 16000
Agresywny MP podbija do 800, agresywny button przebija do 2175. Dobry spot na 4bet bluff bo range buttona jest szeroki, akurat dostaje KJs ale to nie zmienia mojego zamiaru. 4Bet do 5100 wyglądający na commitujący i zgarniam pulę.
7. Poziom 3, 150/300, KK, Button, 19500
Okrążenie później, w międzyczasie dyskutujemy o moim 4becie i daję sprzeczne sygnały ale raczej, że to był blef niż value bet. Joe na CO podbija do 800 a ja widząc KK szybko robię 2350 aby wyglądało, że ten 3bet planowałem przed zerknięciem w karty. Joe jeszcze szybciej stawia mnie na allinie, ja w mgnieniu oka sprawdzam a Joe łapie się za głowę. Mimo wszystko ma outy z AQ, stół 532 (żeby za lekko nie było), turn T, river J i mam 40k!
8. Poziom 3. 150/300, AA, EP, 40000
Dwa czerwone Asy to ładny widok. Podbijam do 800, gracz co mnie podwoił z 55 na QT zaraz za mną robi 2350 (mając więcej odemnie) i zostaje sprawdzony przez LP (czego nie widzę bo patrzyłem na jeszcze jednego gracza co się zastanawiał). Robię 4bet do 6800, który ma wyglądać na duży i indukować 5beta. Gracz po lewej jednak pasuje (mówi potem, że JJ) i ja szybko chcę wyrzucić karty i w ostatniej chwili dealer mi pokazuje jeszcze jednego gracza w puli (nie puściłem kart ale moja ręka była daleko za linia :) ). Jak dla mnie to read, że mam słabo. Okazuje się, że 3 gracz ma QQ, 17k i... pasuje! WTF?
9. Poziom 4. 150/300 ante 25, 53s, SB 47000
Przez ostatnie 3h gry (poziom 4 i pół 5) zagrałem tylko jedno większe rozdanie (niniejsze). Reszta to małe pule, podbicie i CBet, sprawdzenia i pas, jakiś tam 3bet blef czy float ale wszystko małe. Tym razem podbija agresor z MP do 800, CO sprawdza i ja sprawdzam bo mam fajne implied oddsy. BB pas. Flop AK5 rainbow, wszyscy check. Turn 5 dająca flush draw i betuje za 1250. CO sprawdza i wiem, że przeczekał na flopie A lub K dla kontroli puli. River to 4 nie dająca koloru więc świetna sytuacja na duży bet, który będzie wyglądał bardzo dziwnie bo z mocnym A 3betowałbym pre flop, K bym poczekał, więc jest to albo 5 albo nie trafiony flush draw. Betuję za prawie pulę i CO sprawdza mnie z K.
Do końca dnia nic się nie dzieje. Najwięcej żetonów mam 55k, kończę z 51200. Dobry dzień i dobra gra pomimo trudnego stołu i pasów mocnych rąk, które według mnie były poprawne ale akurat w tych rozdaniach przyniosły by mi żetony.
3majcie kciuki za dzień 2!
Pozdro,
Goral
W styczniu blogerzy PokerTexas walczą o nagrody warte $400
Styczniowi blogerzy zagrają we freerollu z pulą $100, a najlepszy otrzyma bilety do turniejów za $120Sprawdź szczegóły »
Aby dodać komentarz musisz się zalogować!
Komentarze (41)
grodzioflic 11.07.2010 23:08
naprawde tak ciezko jest napisac wypowiedz w normalny sposob?
Czy wrodzone skłonnosci do trollowsta (trollingu, trollowania, bycia internetowym trollem) tudzież do wyśmiewania innych, okazywania swojej wyższosci, zmuszają do formulowania wypowiedzi tak by jednocześnie poddać w watpliwość umiejetność logicznego myslenia przez osobę pytającą? Jakiż jest tego cel?
+1
22 10.07.2010 15:36
naprawde tak ciezko jest napisac wypowiedz w normalny sposob?
Czy wrodzone skłonnosci do trollowsta (trollingu, trollowania, bycia internetowym trollem) tudzież do wyśmiewania innych, okazywania swojej wyższosci, zmuszają do formulowania wypowiedzi tak by jednocześnie poddać w watpliwość umiejetność logicznego myslenia przez osobę pytającą? Jakiż jest tego cel?
Lynx33 10.07.2010 15:35
Andre to zeszłoroczny mistrz świata w Magic: The Gathering i jak pewnie większość kojarzy członek teamu PokerStars online. Kolejny przykład tego jak udanie adaptują się do pokera byli magicowcy.
siniak 10.07.2010 15:19
#22
Naprawdę tak ciężko odrobinę ruszyć głową? W prawo, w lewo, w przód i w tył. Portugalia alfabetycznie jest zaraz obok Polski, więc musiała zajść drobna pomyłka. Pozdrawiam.
22 10.07.2010 15:09
367 Andre Coimbra70,300 -Coimbra-Poland
WTF?! (Day 2B)
dzonson 10.07.2010 15:02
moglby ktos dac namiar na jakis bezplatny live stream z main eventu?
c4rtm4n 10.07.2010 14:49
Tutaj jest info
http://www.wsop.com/tournaments/chipcounts.asp?grid=764&tid=10878
kapelusznik 10.07.2010 12:06
jaki avg stack?
DaimonFreyy 10.07.2010 11:22
Góral zakończył dzień 2 ze stack’iem 100800 :)
Graty i GL w dalszej walce :)
pokeromaniak 10.07.2010 11:12
Brawo Góral!!! 113.500 – stack Górala. Nie wiem czy się zakończył już dzień 2A czy dalej trwa…