Blogi społeczności

BLOG: "Marcin "Góral" Horecki - Blog"

Vegas - Początek

Dodano: 29.06.10 | Autor: goral

Do Vegas dotarłem 25 czerwca lotem przez Brukselę, ale nie obyło się bez małych stresów, gdy na lotnisku w Warszawie okazało się, że nie ma lotu z Brukseli za to mam w systemie jakieś połączenie do Waszyngtonu. No cóż na piechotę z Vegas zostanie jakieś kilka tysięcy kilometrów :). Pani przy check-inie nie wiedziała co ze mną zrobić, więc wysłała mnie do Brukseli i tam się miałem martwic co dalej :). Na szczęście okazało się, że moje połączenie Bruksela-Vegas na wydruku to tak naprawdę lot z przesiadką w Waszyngtonie. Dostałem bilety na oba odcinki i wygodnie rozsiadłem się w samolocie.

W Waszyngtonie (stolicy USA) bardzo szybko przeszedłem kontrolę celną i załadowałem się (tym razem przy oknie) do następnego samolotu. Niestety na odlot czekaliśmy 90 minut bo zepsuł się cały system bagażowy na całym lotnisku :). W końcu ostatnie torby dotarły i mogliśmy podziwiać malownicze zalesione i aż nienaturalnie podłużne góry (można zobaczyć w google earth) na zachód od Waszyngtonu. Następnie malownicza wstążka Missisipi ze wschodu na zachód z barkami i przyległymi miasteczkami oraz pola poprzecinane autostradami. Potem największy dopływ Mississipi czyli Missouri biegnący z północy. Następnie rozległe i zielone pola w Kansas po czym już tylko suche i pomarańczowe góry Kordyliery. Rozpoczęcie zniżania, przelot na Wielkim Kanionem Kolorado, Lake Mead stworzone przez zaporę Hoover Dam dostarczającą cały prąd i wodę do Las Vegas. Widok na Boulder City; czyli położone na płaskowyżu ponad Lake Mead miasteczko powstałe w 1932 roku dla pracowników budujących zaporę. W tej chwili jest podupadłe bo cała „akcja” przeniosła się Las Vegas. Tuż przed lądowaniem jeszcze widok na Lake Las Vegas, czyli całkiem sztuczne jeziorko na wschód od Vegas otoczone luksusowymi rezydencjami wkomponowanymi pomiędzy malownicze i zielone pola golfowe (a wszystko otoczone pomarańczowymi suchymi jak pieprz górami :). Wjazd w te okolice tylko dla mieszkańców... Na koniec jeszcze zdjęcie tuż po lądowaniu z widocznym wschodzącym księżycem.

W tym roku udało nam się całą paczką wynająć na miesiąc dom z basenem, mamy kilka sypialni, bilard, grila, oczywiście internet i w sumie wszystko trzeba nam tutaj potrzeba. Ekipa pokerowo też solidna: Rambo, Simonek, Fact or Fiction, Cihy, Zajac i ja. Od czasu do czasu pewnie jeszcze ktoś nas odwiedzi więc nudzić się nie będziemy. Ostatnia czwórka to Magicowcy więc pewnie pogramy jakieś drafty (oh tak dawno nie grałem, że już nie mogę się doczekać). Na zewnątrz przyjemne ciepełko 40 stopni w cieniu :D ale w środku chłodek bo klimatyzacja w tych warunkach to rzecz obowiązkowa. W sumie jedyny minus takiego mieszkania to fakt, że pokerzyści nie lubią po sobie sprzątać, więc albo trzeba sprzątać po nich albo się do tego przyzwyczaić :). Oto widok na basen i salon z bilardem:


Oczywiście gdy się mieszka nawet tylko kilka przecznic od Rio gdzie odbywa się WSOP wynajęcie samochodu jest rzeczą obowiązkową. W tym roku mamy Chevroleta jakiegoś tam w standardzie zeszłorocznego Dodga Chargera. Natomiast druga trójka zaszalała i pożyczyła Forda Mustanga Cabrio, który fajnie wygląda ale jest niepraktyczny. Trzeba się bawić z dachem, a jak się go nie założy to grzeje w pałę i nie da się włączyć klimy, do tego jest dwudrzwiowy i prawie nie ma miejsca z tyłu a na dodatek jest dwa razy droższy :). Ale co tam, moje uwagi pewnie wynikają bardziej z zazdrości, że nam brakło fantazji na taki samochód niż czegokolwiek innego :D. Wrzucę zdjęcia następnym razem bo teraz auta w garażu i nie wyszłyby za ładnie.

Pokerowo już też rozpoczęliśmy przygodę z WSOP. Ja od 8-game mixed a potem 1k Holdem. W obu turniejach grało mi się całkiem fajnie i nawet miałem sporo więcej żetonów niż na początku ale w końcu w obu coś się zacięło i skończyłem przed kasą. Co ciekawe w 8-game odpadłem po dwóch coolerach w grach, które najmniej lubię ale w obu miałem świetne ręce. Najpierw 65432 w Razz (co w 7 kartach jest bardzo dobrym układem) przegrało z gościem co miał widoczne 65xx a schowane A23, potem w Studa High dostałem strita w piątej (!) karcie i kolor w szóstej (!) aby przegrać z wyższym kolorem przeciwnika. W turnieju tym jest niewiele dead money (czyli słabych graczy) więc od samego początku miałem dość ciężki stolik ale gra 8-game zwłaszcza na żywo jest ciekawa więc tego turnieju odpuścić sobie nie mogłem.

Wczoraj w 1k wydawało się, że wszystko zmierza do wymarzonej bransoletki :) gdy po 4 levelach miałem prawie 7x stack startowy i to bez spektakularnych kart pre flop. Po prostu grałem bardzo agresywnie i albo jak kradłem to pasowali albo jak coś mi dochodziło i value betowałem to mnie hero callowali. Pomimo w sumie niezłych przeciwników całkowicie udało się zdominować stolik. Niestety znów coś się zacięło, na lewo siadł nabudowany Jeff Madsen, który sporo zabrał wcześniej Rambowi i po kilku małych pulach i dwóch coolerach: TPTK vs flopnięty strit (przegrałem minimum) i overpara KK vs Flush Draw (alliny na flopie i siadło mu na river) spadłem na stack startowy. Wtedy już trafiłem do nowego, wymarzonego wręcz stolika, gdzie siedziało dwóch regów i 7 fishów, którzy grali praktycznie w otwarte karty. Niestety już wtedy musiałem pushowac szeroko i od razu pierwszy push nadział się na KK :(.

Ale ten się śmieje kto się śmieje ostatni więc ja się będę śmiał w listopadzie jak mi założą bracelet Main Eventa :D, dlatego nie zrażam się (bo taki jest urok pokera turniejowego, że wygrywa się rzadko ale za to sporo) i gram dalej. Przed ME zagram na pewno jeszcze deep stack za 2k w Venetian oraz 1k WSOP event, w międzyczasie cash i satelity do ME (trzeba jakoś na niego zarobić :) ). Na koniec jeszcze zdjęcie z nowej olbrzymiej sali w Rio, z jednej strony patrząc nie widać końca!

To tyle z placu boju. Pozdro z Vegas!

PS: Zapraszam wszystkich graczy PokerStars o statusie Silverstar lub wyższym do wzięcia udziału w turnieju Sit&Go VIP z moim udziałem. Pula nagród w turnieju to $2,000 i dodatkowe bounty za moją głowę wynoszące $350. Wpisowe to 15,000 FPP lub VIP Ticket.   

Goral

Dodaj artykuł do:
Ocena:
Oceń:

Poprzednie wpisy w tym blogu

Blog Pokerowo Wyborczo Motoryzacyjny

30.08.11
Nie wiem czy fakt, że blogi na PokerTexas są teraz mniej eksponowane i pewnie mniej osób je czyta (ja na pewno czytam mniej blogów innych osób) czy może fakt, że...

czytaj więcej » 66

MTT PTBB

04.05.11
W słonecznej Italii zagrałem pięć turniejów i podobnie jak w wielu turniejach od Pragi znów na początku i w środkowej fazie miałem ładne stacki po czym jak...

czytaj więcej » 38

Lelum Polelum

08.04.11
Przed finałowym stołem w Pradze miałem serię kilkunastu turniejów bez miejsca w kasie i od Pragi mam podobnie. Pomimo w sumie dobrej gry i posiadania fajnych...

czytaj więcej » 20

2011

29.01.11
PCA Tegoroczny wyjazd był bardzo fajny i stał pod znakiem bardziej zwiedzania i odpoczynku niż gry. Najpierw z rodzinką pojechaliśmy na prawie tydzień do...

czytaj więcej » 37

W styczniu blogerzy PokerTexas walczą o nagrody warte $400

Styczniowi blogerzy zagrają we freerollu z pulą $100, a najlepszy otrzyma bilety do turniejów za $120Sprawdź szczegóły »

Komentarze (123)

Ocena:
Oceń:

o8lover 06.07.2010 16:55

stasiek(L): twierdzisz że kolejne pokolenia nie mają “lepszego życia”? Co by nie powiedzieć to biorąc pod uwagę naszą historię XX w. Polska rozwija się całkiem dobrze. w moim otoczeniu jest mnóstwo ludzi, którzy m.in. dzięki takim ludziom jak Balcerowicz, mieli swoją szansę i ją wykorzystali. I nie dlatego, że państwo im coś dało, dlatego że im się chciało solidnie i uczciwie pracować oraz mieli łeb na karku i nie bali się podjąć ryzyka.



“Młodzi, wykształceni – niedoświadczeni życiowo, najłatwiej ulegający propagandzie.”



Przecież jest zupełnie odwrotnie niż napisałeś, tacy ludzie (o ile intelekt im na to pozwala) są właśnie odporni na propagandę polityków, mają jeszcze świeże umysły nie wypełnione stereotypami, a proces edukacji na w miarę wysokim poziomie pozwala na uruchomienie pewnych procesów myślowych w odpowiednim momencie (innymi słowy rozpoznajemy jak ktoś z nami wali w ch).



Ocena:
Oceń:

Goral 06.07.2010 10:32

Odpowiedzialem



Ocena:
Oceń:

Grasiu 05.07.2010 21:02

To portal polityczny czy pokerowy? ;)



Goral jakbys mial chwile pomiedzy wygrywaniem turniejow w LV, to zerknij prosze na moj komentarz pod Twoim filmikiem sprzed trzech miesiecy: http://www.pokertexas.pl/pokerowa-strategia/film-goral-satelita-II .



Ostatnimi czasy gram troche satelit do live eventow wlasnie i staram sie wyciac wszystkie moje leaki, a po obejrzeniu Twojej gry w satelicie do EPT Londyn mam pare pytan.



Ocena:
Oceń:

stasiek_L 05.07.2010 16:36

Panie quanti, górale to owszem w Chicago. Chociaz i tam znacznie więcej podkarpacia z okolic Tarnowa niż z Nowego Targi i Sącza. Jednak JK wygrał łatwo również w NY, gdzie górali i ogólnie południowców jest jak na lekarstwo. Młodzi, wykształceni – niedoświadczeni życiowo, najłatwiej ulegający propagandzie. Np tekst Górala o lepszym życiu nastepnych pokoleń. Ja już takie cos po raz pierwszy słyszałem na początku lat siedemdziesiątych (Gierek), póxniej drugi raz w 89 z ust guru Górala, Balcerowicza, a teraz słysze po raz kolejny. Nadmienic należy, że mój ś.p. ojciec wspominał równiez o takich słowach wypowiedzianych w połowie lat piecdziesiątych przez Gomułkę. Teraz na takie słowka może sie nabrac tylko młody, wykształcony.



Ocena:
Oceń:

daro 05.07.2010 16:05

ja p….. ludzie to zawsze będą narzekać, jak się nie wezmą za reformy to za rok pójdziemy do urn i podziękujemy, a póki co to proponuję wyluzować,..



Ocena:
Oceń:

quanti 05.07.2010 15:30

Jarek K nie wygrał zagranicą tylko w USA. I nie dlatego, że tam mieszkają ludzie oderwani od rzeczywistości, tylko Górale ;-) (czyli generalnie ludzie niewykształceni, taki dziwny rodzaj patryjotów co wyemigrował…). Np w Niemczech i w Irlandii przegrał bo tam większość to ludzie młodzi i po studiach.



Ocena:
Oceń:

Kane1910 05.07.2010 14:50

Dobry wczorajszy wynik:). Nie głosowałem wczoraj ale liczyłem na takie rozstrzygnięcie. Z dwojga złego wolę Kaczyńskiego. Ale …. gdyby on wygrał mieliby wymówkę że i tak wszystko będzie wetował więc nic nie mogą zrobić i doczłapaliby się z dość dużym poparciem (+/- 30%) do wyborów parlamentarnych i kolejne 4 lata zmarnowane. Wg mnie w interesie PO była wczorajsza porażka – na szczęście nie udało się:).

Choć nie mam wątpliwości że skoro 3 raz ludzie dają się nabrać (KLD, UW, PO – http://www.youtube.com/watch?v=jPsVPwHSaBA) to nawet jak niedługo znów upadną to ludzie nabiorą się po raz 4ty na ich znowu pod zmienionym szyldem:/



Ocena:
Oceń:

Stanko 05.07.2010 14:39

Tak się składa że wiem ile zarabiają niektórzy nauczyciele, którzy mają 4 miesiące wakacji. Podwyżki dla nich to byłby skandal! Nieopodatkowane korki, przekręty na dotacjach z ue i jedne z najwyższych pensji w kraju w zamian za odwalanie pracy.



Ocena:
Oceń:

stasiek_L 05.07.2010 14:10

miszcz,

czytaj wyborczą, oglądaj tvn, a będziesz źródłem wiedzy absolutnej. A co do rozdawnictwa to wyraźnie słyszałem o: podwyżkach dla nauczycieli (we wrześniu 30% plus nastepne podwyżki rok później), znizki na pociagi dla studentów, utrzymanie przywilejów obecnych mundurowych (osobiscie do każdego w kraju wysłali listy), podwyżki dla pielęgniarek. To wszystko w ostatnim tygodniu kampanii z ust rządzących i kandydata na Prezydenta. Mało ? A skad na to wezmą ?



Ocena:
Oceń:

hugolin 05.07.2010 12:51

Początek i koniec? Co tam w Vegas?



Aby dodać komentarz musisz się zalogować!