888poker+_728X90
Blogi społeczności

BLOG: "Rafał "Jack Daniels" Gładysz - Blog"

Pustka

Dodano: 31.07.10 | Autor: JackDaniels

Śmierć kogoś bliskiego to dla każdego ogromny cios. Jedni przeżywają to mocniej, inni mniej, ale każdy zdaje sobie sprawę, że coś się w życiu kończy. Zamyka się jakiś etap i zaczyna nowy czas. Czas bez tej osoby, którą się kochało. Ja na ten moment przygotowywałem się dość długo, od pierwszej wizyty mojego Taty w szpitalu. Było to jakieś 10 lat temu i już wtedy podświadomie wiedziałem, że nie będzie dobrze. Postępująca miażdżyca spowodowała najpierw pierwsze operacje, potem pierwszą amputację, potem dziesiątki kolejnych wizyt w szpitalach, zabiegów, operacji, aż w końcu drugą amputację w zeszłym roku. Jak wygląda życie na wózku inwalidzkim, bez nóg, nie muszę chyba nikomu mówić. Mimo wszystko mój Tata starał się żyć tak jak każdy zdrowy człowiek. Co roku w maju przeprowadzał się na swoją ukochaną działkę i przez kilka wiosenno-letnich miesięcy uprawiał ją ze swojego wózka dając sobie radę jak nikt inny. Jedyne, czego nienawidził to fakt, że choroba nie pozwalała mu na zbyt wiele i często prosto z działki lądował w szpitalu. Tym razem było podobnie i znowu w najpiękniejszym i najcieplejszym momencie lata musiał udać się do szpitala. Chociaż nic tego nie zapowiadało kolejna wizyta miała okazać się tym razem ostatnią…

Człowiek nie jest przygotowany na śmierć. Ani swoją, ani nikogo z bliskich. Choć jest to jedna z najbardziej naturalnych rzeczy w świecie nikt nie dopuszcza do myśli śmierci. Każdy stara się o tym nie myśleć, odrzucać złe myśli, pocieszać i mówić, że przecież to niemożliwe. Że jakoś to będzie. Że i tym razem uda się oszukać nieuniknione. W chwili, gdy następuje śmierć następuje szok, potem przychodzi dziwne uczucie odrętwienia i niedowierzania, aż z czasem człowiek zaczyna dopuszczać do siebie myśl, że to koniec. Osoba, którą się całe życie kochało odeszła i już nigdy z nią nie porozmawiamy, nie będziemy się śmiali, nie będziemy opowiadać co u nas słychać i co się wydarzyło. Zaczyna się też żałować, że nie powiedziało się tego, co się zawsze chciało powiedzieć, że już nie będzie na to nigdy czasu i okazji.

Nie byłem wzorowym synem, tak jak mój Tata nie był wzorowym ojcem. Mieliśmy cały czas ze sobą jakiś dziwny układ, w którym każdy z nas walczył z drugim o dominację, ale i tak każdy z nas wiedział, że drugi go kocha, choć nigdy sobie tego głośno nie mówiliśmy. Teraz tego bardzo żałuję. Ludzie, szczególnie bliskie sobie osoby, powinni utwierdzać się w tym, że ktoś ich kocha, że ktoś o nich myśli i o nich dba, choćby w myślach. Nie można ukrywać swoich uczuć, bo rodzi to tylko niepotrzebne konflikty i nieporozumienia. Kompletny bezsens. Gdy po raz ostatni pojechałem do szpitala mój Tata był już nieprzytomny. Dzień wcześniej rozmawiałem z nim jeszcze normalnie przez telefon i choć był wyraźnie osłabiony po dwóch kolejnych operacjach to wszystko wyglądało jak dawniej. Następnego dnia już nie porozmawialiśmy. Stałem tam trzymając go za rękę i już wiedziałem, już czułem, co się wkrótce stanie. Niecałą godzinę później zmarł…

Było tyle rzeczy, które chciałem mu jeszcze powiedzieć…

Żegnaj Tato…

Kocham Cię…

Dodaj artykuł do:
Ocena:
Oceń:

Poprzednie wpisy w tym blogu

Zemsta Kapicy

14.11.11
Dziś będzie trochę mniej o pokerze, zajmę się za to sprawami społeczno-politycznymi, które w jakimś sensie nas, pokerzystów, dotykają ostatnio najmocniej....

czytaj więcej » 44

Hello! To znowu ja!

07.11.11
Pogmatwane są moje blogerskie losy. Po różnych perypetiach postanowiłem po dłuższym namyśle wrócić ponownie na łamy Pokertexas z moimi tekstami, bo jakoś nie...

czytaj więcej » 55

Dobra passa trwa!

24.04.11
DSO W LLORET DE MAR – DOBRA GRA, SŁABY WYNIK W poprzednim blogu zapowiadałem kilka wyjazdów na turnieje w Europie. Pierwszym z moich zaplanowanych pokerowych...

czytaj więcej » 64

Duży sukces w After Darku

21.03.11
FERIE W ZAKOPANEM Zacznijmy jednak od początku. Ostatnio zapowiadałem swój familijny wyjazd do zimowej stolicy Polski na ferie. Wyjazd z rodziną nie zdarza mi się...

czytaj więcej » 40

W maju blogerzy PokerTexas walczą o nagrody warte $400

Aktywni w maju blogerzy zagrają we freerollu z pulą $100, a najlepszy otrzyma bilety do turniejów za $120 Sprawdź szczegóły »

Komentarze (44)

Ocena:
Oceń:

Blasco666 02.08.2010 14:50

Współczuję. 5 lat temu przeżyłem to samo. Trzymaj się.



Ocena:
Oceń:

JackDaniels 02.08.2010 14:15

Dziekuję Wam wszystkim za słowa wsparcia. Naprawdę były potrzebne… Dzięki!



Ocena:
Oceń:

Lesio 02.08.2010 12:43

Szczere wyrazy współczucia…



Ocena:
Oceń:

Amazonit 02.08.2010 04:52

Najszczersze wyrazy współczucia Jack. Trzymaj się…



Ocena:
Oceń:

22 02.08.2010 01:58

sorki Rafale, przekrecilem imie.



Ocena:
Oceń:

22 02.08.2010 01:54

@superdonk..

jak z ogolnonarodowa ocena bylego prezydenta.

Zył byl kurduplem z ktorego wiekszosc kpila.

Umarl – jest bohaterem narodowym, ktory zginal na sluzbie i spoczywa na Wawelu.

JD zjebany, ale jak mu umarl tata to wtedy ‘szacun’. Zenujace.



Wspolczuje Jacku. Moj tata ma 52 lata i pracuje po kilkanascie godzin dziennie. Co prawda jest zdrowy, ale jego tryb zycia juz nie. Drże o niego codzien gdy pozno nie wraca z pracy.

Co bym nie napisal to bedzie malo. Moje kondolencje.



Ocena:
Oceń:

ramzi 01.08.2010 23:13

nie musiałeś tego dodawać…



Ocena:
Oceń:

superdonk 01.08.2010 22:35

aha i jeszcze jedno. zawsze uwazalem kol. Gladysza za… (a… nie wazne). ale ten wpis… naprawde szacun… i j/w…



Ocena:
Oceń:

superdonk 01.08.2010 22:32

trzymaj sie !



Ocena:
Oceń:

Rhahatan 01.08.2010 21:06

Kondolencje, żadne słowa nie ukoją bólu, ale ból odejdzie przerodzi się w lekkie ukłucia żalu, a potem zostaną tylko te najszczęśliwsze i zabawne chwile które spędziłeś z tatą. Wyrazy szczerego współczucia



Aby dodać komentarz musisz się zalogować!

$600 PokerStars
$500 bwin
€1.000 ParadisePoker
$500 PartyPoker
$500 BetClic
€1.000 CardCasino
$400 888 Poker
€500 Unibet
$2.500 BetFair
$2.000 HeyPoker
$2.000 Poker770