888poker+_728X90
Blogi społeczności

BLOG: "Rafał "Jack Daniels" Gładysz - Blog"

Dęby, czereśnie i inne pokurcze

Dodano: 07.06.10 | Autor: JackDaniels

Do tematyki wyborczej w swoim blogu nawiązywałem już nie raz, dziś kolejna porcja moich przemyśleń w tym temacie. Nie będę jednak - jak ostatnio Góral - zajmował się problemami programów polityczno-gospodarczych poszczególnych kandydatów. Spojrzę na wybory z trochę innej strony… O pokerze i wszystkich innych tematach już wkrótce napiszę w następnym odcinku.

 

WARIANCJA SŁUPKOWA

Ostatni blog Górala bardzo mi się spodobał. Choćby dlatego, że „zakochany” do tej pory w Platformersach Marcin również – jak wielu z nas – przejrzał na oczy i zobaczył, że jesteśmy od dawna oszukiwani i kiwani na wszystkie strony przez obecną partię rządzącą. Tak jak i byliśmy oszukiwani przez rządzącą poprzednio. Jednym słowem rewelacyjny pokaz (czy też raczej PO-PiS) rządzenia państwem. Spodobał mi się również dlatego, że Góral wreszcie – a według mojej prywatnej opinii czyni to zdecydowanie za rzadko – pokazał, że ma jaja, tupnął nogą i pokazał, że on też potrafi się wkurzyć, mieć dosyć, być przeciwko i generalnie się w ostatnim tekście uzewnętrznił. Biorąc pod uwagę raczej stonowane, spokojne i pokojowe nastawienie Górala do otaczającego go świata widać, że chyba naprawdę sytuacja polityczna w naszym kraju zaczęła go – mówiąc delikatnie – denerwować. Po trzecie i ostatnie blog Górala spodobał mi się też dlatego, że zapowiedział w nim głosowanie w zbliżających się wyborach na mojego „odwiecznego” kandydata - Janusza Korwina - Mikke. Ekscentryczny JKM nie ma może zbyt wielkich szans na wygraną w wyborach, ale…

Janusz Korwin-Mikke

No właśnie – czy jest jakieś „ale”? Wszelkiej maści sondaże pokazują raczej wyraźnie, że kandydujący liderzy Platformersów i Pisiorów mają zdecydowaną przewagę nad resztą pretendentów i nikt im w tych wyborach nie „fiknie”. Może i tak jest, nie wiem. Czy jednak można tym sondażom tak do końca zaufać? Osobiście odnoszę od dawna wrażenie, że wynik takiego czy innego sondażu zależy od tego, kto go zlecił i – przede wszystkim – kto za niego zapłacił. Można więc chyba śmiało powiedzieć, że takie przedwyborcze wyniki, prawybory i inne szopki można o kant dupy potłuc i wywalić do śmieci. Skąd więc czerpać wiedzę? Ano z internetu. Tam wyniki są szokująco inne od tych, które pokazują nam gazety i telewizje. Tak, wiem – zaraz ktoś mi powie, że ¾ elektoratu Jarka to „mohery” i nie wiedzą nawet o istnieniu czegoś takiego jak komputer czy internet. Pewnie będę się musiał nawet z tym stwierdzeniem zgodzić. Przypuśćmy więc, że badania i sondy w sieci obejmują grupę społeczną w wieku 18-55 lat, raczej z miasta niż ze wsi i ciut bardziej wykształconą od absolwentów samej szkoły podstawowej lub kilku jej klas. Po takich założeniach zajrzyjmy zaraz na dość popularny portal stacji TVN24 (ponoć mocno proplatformesowej). Co tam widzimy? Na prowadzeniu oczywiście Bronek „Wpadka” z wynikiem 35%. Jarek „Mam Kota” dostał tam od głosujących osób 19%. A JKM?? Aż 23%!! Całkiem nieźle, jak na kandydata mającego - według tego, co mówi do mnie mój telewizor - od 1 do 3 procent poparcia społecznego. Również drugie miejsce JKM zdobył w głosowaniu na Facebooku, a w kilku sondażach internetowych jego poparcie wynosiło od kilku do kilkunastu procent Mówiąc językiem pokerowym – niezła wariancja! Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że i tak w telewizji oficjalnie walka odbywać się będzie jedynie pomiędzy Bronkiem a Jarkiem, ale gdyby tak w tych wyborach Janusz Korwin – Mikke zdobył chociaż 4-5% to już w kolejnych, tych parlamentarnych, byłaby spora szansa na przekonanie większej części społeczeństwa do oddania głosu na partię WiP, której prezesem jest JKM. A to z kolei oznaczałoby powrót pana Janusza na polityczne salony, a najważniejsze – sejmową mównicę. A tam już sobie sam poradzi…

 

SPOTY CZY GNIOTY?

Po tym wstępnym prokorwinowym „słodzeniu” pora przejść do tematu, którym chciałem się zająć w tym blogu. Wpadłem bowiem na dość niefortunny pomysł pooglądania spotów wyborczych reklamujących poszczególnych kandydatów. Niefortunny dlatego, że o ile filmy przygotowywane przez sztab wyborczy JKM oglądam na bieżąco to raczej nie oglądałem innych i generalnie nawet mi się nie chciało. Ale wpadłem na nie w sieci, zebrane w jednym miejscu i tak po kolei posłuchałem sobie, co każdy startujący w prezydenckim wyścigu o stołek chce mi, potencjalnemu wyborcy, przekazać. Matko i córko!! Niech żaden z Was nie popełni tego błędu! Szczyt marketingowej szmiry i nieudacznictwa!! Tego się naprawdę nie da oglądać! Abstrahując już od szczytnych, ale od dawna wytartych hasełek, którymi szafują na prawo i lewo kandydaci (wolność, równość, przyszłość, dialog, porozumienie, dostatek i inne wielkie słowa w różnych konfiguracjach) to same pomysły na spoty są po prostu mega słabe. A im potencjalny prezydent ma większe zaplecze tym gorsze ma wyborcze klipy.

Zacznijmy więc od Grzesia „Ładnie Uczesanego” Napieralskiego. Kandydat lewicy swoje spoty ma proste jak konstrukcja cepa. Obrazek, na obrazku ładny Grzesio, ładny Grzesio do nas mówi, a po mniej więcej dziesięciu sekundach widz już śpi. Od tonu młodego ministranta, którym operuje kandydat SLD każdego oglądającego zaczyna bowiem mdlić i zasypia z nudów. Głos Grzesia działa na każdego kojąco tak samo dobrze jak Proctoglivenol działa kojąco na odbyt zaatakowany hemoroidami. Najpierw coś przeszkadza, potem chwila ulgi i zaraz nadchodzi błogi sen…

Trochę bardziej „elektryczny” jest Andrzej „Byłem Już Chyba W Każdej Partii” Olechowski. On w swoim spocie stawia na podpórki. Podpiera się bowiem nazwiskami, mniej lub bardziej znanymi. Każdy chwali Andrzejka, że jest nowoczesny i zna się na wszystkim. Taki polityczny McGyver – czego się nie dotknie to od razu zreperuje. Polskę też chce nam reperować i to w stylu na wskroś nowoczesnym. Osobiście prędzej bym oddał głos na McGyvera…

Następny w kolejności to mój ulubieniec – Waldek „Zielono Mi” Pawlak. Waldziu też w swoim spocie stawia na autorytety, tylko sięgnął po nie z innej półki niż Olechowski. Stąd też w jego klipie znalazły się takie gwiazdy polskiej sceny politycznej jak wójt gminy Kłodzko, radny gminy Marcinowice lub też wicemarszałek województwa dolnośląskiego. Co jeden to lepszy. Brakuje Czesia z „Włatcuf móch”, ta sama kategoria. Nie brakuje za to samego Waldka. Dzielny kandydat po raz chyba tysięczny staje przed kamerą, aby nagrać swoją reklamę, ale nadal trzęsie się jak sejsmograf podczas trzęsienia ziemi i jąka jak 14-latek kupujący po raz pierwszy prezerwatywę w aptece. Jednym słowem stary, dobry, niezniszczalny Waldziu…

O wiele bardziej pewny swego jest kolejny Andrzej na liście. Słynny Endrju „Solarium” Lepper dzieli się z nami swoimi marzeniami. Okazuje się, że największym marzeniem Mości Opalonego jest to, żeby spełnić nasze marzenia! A więc chyba moje też! Ja mam w takim razie takie marzenie – chciałbym już nigdy go nie oglądać i nigdy więcej nie słuchać! Da się załatwić Andrzejku??

 No i nadchodzi pora na produkcje Wielkiej Dwójki. Bronek „Wpadka” Komorowski w swoim spocie najwyraźniej chce być typem równego gościa, taki „ziomek z dzielni” dla każdego Polaka. Nie może być inaczej, bo przecież Bronek mieszkał już wszędzie w naszym kraju, a nawet jak nie mieszkał to albo chce zamieszkać, albo by chętnie zamieszkał, albo kupi tam dom, albo ma tam kuzyna, albo kocha to miejsce, albo ma pokochać, albo zna z książki, albo widział kiedyś w telewizji, albo był tam na koloniach, albo jego sąsiad był tam kiedyś na wczasach… Bronek jest bowiem z całej Polski moi drodzy! Od razu przypomina mi się historia z moich pierwszych wakacji zagranicznych, kiedy całą paczką pojechaliśmy kilkanaście lat temu do Hiszpanii. Na miejscu od razu opanowaliśmy miejscową dyskotekę na świeżym powietrzu pod nazwą Garden Party. W owym miejscu bawili się już inni Polacy i tak od słowa do słowa gadka zeszła na to skąd kto jest. Nasi nowi znajomi od razu wypalili „Z Warszawy!!”. A my im na to, że my też ze stolicy, a oni skąd konkretnie? Tu zapadła chwila milczenia i padła cicha odpowiedź, że dokładnie to ze Skierniewic… Bronek jest więc tak jak oni - dokładnie z całej Polski… Ostatnie wypowiedzi kandydata Platformersów rozwalają równie mocno jak jego spot reklamowy. Cała prasa, nawet ta sprzyjająca PO, aż huczy od kolejnych baboli fundowanych nam przez Bronka. O ile poprzedni prezydent miał kilka komicznych wpadek w stylu Borubara, Perejro czy Irasiada to Bronek popisuje się zwyczajną abnegacją poddając w wątpliwość swoje kwalifikacje do pełnienia najważniejszej funkcji w kraju. A to wypali do kamer, że właśnie ma „przyjemność odwiedzać dotknięte powodzią tereny”, a to zaraz pociesza biednych powodzian, że „woda ma to do siebie, że się zbiera, a potem spływa” (wielkie LOL), a to stanie do zdjęcia na tle półek pełnych książek z otwartą encyklopedią w dłoniach – tyle, że odwróconą do góry nogami. To i tak Bronkowi mało. Postanowił więc sprawdzić czy wszyscy wiedzą tak dużo jak on i – zapewne specjalnie i z premedytacją – do swoich wypowiedzi dorzuca takie nowości ze świata jak np. członkostwo Norwegii w Unii Europejskiej. W ten sposób zapewne bada czujność słuchających, bo przecież to niemożliwe, żeby palnął takie głupstwo z niewiedzy… W swoim klipie Bronek opowiada nam jak jego ojciec karmił matkę czereśniami zaraz po porodzie. Coś mi się wydaje, że w niego pakował tylko pestki…

 Drugi z duetu głównych kandydatów postanowił, że w tych wyborach zmieni swój wizerunek. Od teraz jest więc grzeczny, miły, uśmiechnięty i przyjazny. Dlatego też od razu w jednej z pierwszych scen klipu wyborczego widzimy Jarka uśmiechniętego. To znaczy uśmiechniętego na tyle, na ile da się wydrzeć jakikolwiek uśmiech z twarzy Jarka. I tu mam od razu pierwsze zastrzeżenie do tego spotu – kandydat Pisiorów siedzi bowiem za biurkiem i coś tam sobie notuje w kajeciku. Za chwilę w kolejnym ujęciu dalej pisze, ale gapi się przy tym w kamerę! Niezły magik! Ja bym chyba wtedy strasznie bazgrał… Tematem przewodnim jest kolejne w tych wyborach drzewo. Tym razem trochę bardziej znane od czereśni na podwórku Bronka, bo dąb Bartek. Jarek – w rytm plumkającej w tle muzyczki Chopina – mówi nam o przyszłości, czego symbolem na być sadzenie nowych „Bartków” przez kandydata. Ja się tylko pytam – dlaczego przewodniczący PiS sam nie wziął w swojej reklamie łopaty w rękę i nie kopał dołka tylko zlecił komuś brudną robotę? Jak tak ma wyglądać jego prezydentura to ja dziękuję, nie chcę jego drzewek! Mój pies będzie najwyżej sikał na trawę…

Jak na tym tle prezentują się więc filmy reklamujące Janusza Korwina – Mikke? Osobiście mam wrażenie, że pomimo tego, że wyraźnie są zrobione bez wielkich nakładów finansowych, tony makijażu, ekipy reżysersko-operatorskiej, specjalistów od PR i całej tej kosztującej majątek otoczki to są niezłe. JKM wali po prostu prosto w nos to, co ma do powiedzenia i nie zastanawia się zbytnio jak to wpłynie na jego przedwyborczy „słupek” w kolejnym rankingu. A że ja mam do życia podobne podejście to mi się to bardzo podoba. Spoty są krótkie, treściwe i na temat. Choćby ten dotyczący powodzi:

Oczywiście każdy z nas ma swój rozum i będzie wybierał sam słuchając przemówień, debat i publicznych wystąpień kandydatów. Z drugiej jednak strony będę bardzo zdziwiony i lekko zniesmaczony jeśli środowisko pokerowe nie poprze licznie JKM w tych wyborach. W końcu to On jako jedyny choć trochę zainteresował się losem pokerzystów po wprowadzeniu słynnego bubla prawnego zwanego szumnie ustawą antyhazardową. Mam też nadzieję, że Jarek i jego ekipa posadzą wystarczająco dużo tych swoich drzewek. Będzie przynajmniej materiał na kije…

Dodaj artykuł do:
Ocena:
Oceń:

Poprzednie wpisy w tym blogu

Zemsta Kapicy

14.11.11
Dziś będzie trochę mniej o pokerze, zajmę się za to sprawami społeczno-politycznymi, które w jakimś sensie nas, pokerzystów, dotykają ostatnio najmocniej....

czytaj więcej » 44

Hello! To znowu ja!

07.11.11
Pogmatwane są moje blogerskie losy. Po różnych perypetiach postanowiłem po dłuższym namyśle wrócić ponownie na łamy Pokertexas z moimi tekstami, bo jakoś nie...

czytaj więcej » 55

Dobra passa trwa!

24.04.11
DSO W LLORET DE MAR – DOBRA GRA, SŁABY WYNIK W poprzednim blogu zapowiadałem kilka wyjazdów na turnieje w Europie. Pierwszym z moich zaplanowanych pokerowych...

czytaj więcej » 64

Duży sukces w After Darku

21.03.11
FERIE W ZAKOPANEM Zacznijmy jednak od początku. Ostatnio zapowiadałem swój familijny wyjazd do zimowej stolicy Polski na ferie. Wyjazd z rodziną nie zdarza mi się...

czytaj więcej » 40

W maju blogerzy PokerTexas walczą o nagrody warte $400

Aktywni w maju blogerzy zagrają we freerollu z pulą $100, a najlepszy otrzyma bilety do turniejów za $120 Sprawdź szczegóły »

Komentarze (77)

Ocena:
Oceń:

daro 08.06.2010 17:44

A w którym miejscu to powiedzenie jest sprzeczne z tym co ja tutaj piszę? Cos z socjalizmu zawsze będzie, trzeba tylko dążyć do tego aby było mniej niż więcej. Idąc dalej twoim tokiem myślenia to wszystko co jest złego w Polsce to efekt demokracji, a to daleko idące uproszczenie, demokracja daje ci możliwość wyboru, a to że większość wybiera inaczej niż my a potem są tego takie skutki to już inna sprawa. Mi też nie podoba się jak jest, ale różni ludzie mają rózne wizje jak powinno funkcjonować państwo i każdy ma prawo opowiedzieć się za jedną z nich – na tym polega demokracja. Nie może być tak że skoro inni wybierają inaczej niż ja to cały wybór jest do d..y. Poza tym załóżmy że JKM wygrywa teraz, jego partia następne wybory i wprowadza taki porządek jaki ty byś chciał, czy wtedy demokracja byłaby cacy?



Ocena:
Oceń:

Gwarus1986 08.06.2010 17:36

@daro

W dobie prawa pozytywnego, vide: stanowionego – o tym co jest przestępstwem jakie są przywileje, jakie obowiązki i kogo dotyczą, czyli o ustroju politycznym i gospodarczym (demokracja + socjalizm w polskim piekiełku, ale też prawie wszędzie na świecie) decydują ciała ustawodawcze składające się z osób, wybieranych przez wszystkich którzy z tych praw w danej chwili korzystają. Dlatego też ogół nie będzie głosował na WiP, czy na UPR i podobne temu twory z uwagi na ewentualne możliwe i skądinąd słuszne ograniczenie, jak to ująłeś, swobód obywatelskich. Inną jest rzeczą, że tak zwane prawa obywatelskie to nic innego jak przymus: przymus wysyłania dziecka do reżimowej szkoły gdzie uczy się o dwóch pingwinach wychowujących małego pingwina, że nie ma czegoś takiego jak mama i tata tylko jest opiekun pierwszy i drugi, ew. mama i przyjaciel mamy (co powoli przenika do Polski – znowu inny szeroki temat), przymusowa służba zdrowia – płace przymusowe składki a mimo to muszę czekać do specjalisty w długaśnych kolejkach, ogromne w skali czasu utrzymanie ZUSu pozwala mi na starość kupić bochenek chleba, itd itd. To, że ktoś nie będzie miał prawa wybierania nie zabiera mu podstawowych przyrodzonych praw – do własności i życia, z pewnymi wyjątkami gdy sam sie o to prosi ;)

Ale jak już o ograniczaniu swobód obywatelskich – pytanie: dlaczego czynne prawo wyborcze to 18 a bierne 21,30,35? Wytłumacz mi to racjonalnie to pokocham dupokrację :)Czyżby osoba, która dostała plastik albo ukończyła dany wiek była mądrzejsza i bardziej predestynowana do decydowania czy bycia wybieranym od tego kto tego absurdalnego wymogu nie spełnia? To ja jednak wolę kwestię płacenia do skarbca :)



PS. A jedynego prawdziwego obywatela zna każdy z nas.. to Obywatel_G ;)



Ocena:
Oceń:

Godek 08.06.2010 17:24

@daro to Ty chyba mieszasz pojęcia. Jest takie znane powiedzenie: “Nia ma socjalizmu bez demokracji. Podobnie jak nie ma demokracji bez socjalizmu”. Niestety jest to zgodne z rzeczywistościa. To, że ludziom w Polsce (i nie tylko) opłaca się nic nie robić zamiast pracować, żeby polepszać swoją sytuację to właśnie efekt demokracji, w której Ci ludzie głosuja na tych, którzy im obiecają najwieksze zasiłki. A reszta musi zapierdalać, żeby tych nierobów utrzymać.



Ocena:
Oceń:

Lynx33 08.06.2010 17:17

@supres

Czegoś tak absolutnie rozbrajająco zabawnego już od dawien dawna nie doświadczyłem. Budda się mylił. Ta piosenka jest na to oczywistym i ostatecznym dowodem. Moja świadomość nie może mieć nic wspólnego ze świadomością ludzi odpowiedzialnych za ten… emmmm… “kawałek sztuki”. W innym wypadku znalazłem pierwszy i jedyny póki co sensowny powód by popełnić samobójstwo:P



Jeśli zaś chodzi o rzeczy trochę bardziej poważne to znalazłem coś bardzo ciekawego i niepokojącego zarazem:

http://www.youtube.com/watch?v=NgPtfw_dTm8 />
Kiedyś miałem ogromną (prowadzącą do skrajnego braku obiektywizmu) awersję do wszelkich teorii spiskowych. Teraz kiedy przestałem się skupiać na tym co “czuję uważam albo chcꔓ przy analizie rzeczywistości a zacząłem starać się pełniej samą rzeczywistość (a w zasadzie jej – możliwe do ogarnięcia przez umysł jednego, małego, średnio zdolnego człowieka – fragmenty) zgłębiać, jestem przerażony tym jak wiele tych teorii nabiera sensu.



Ocena:
Oceń:

supres 08.06.2010 16:40

Ocena:
Oceń:

Blasco666 08.06.2010 16:09

Wcale nie marudzę, tylko uważam że czcze politykowanie niczemu pożytecznemu nie służy. Polityka byłaby dla mnie interesująca, gdybym był politykiem. Postawa kibica niestety nie jest mi specjalnie bliska, wolę bezpośrednie uczestnictwo.



Ocena:
Oceń:

JackDaniels 08.06.2010 15:45

Matej, to przede wszystkim MÓJ blog i jak zawsze pisze o tym, co w danej chwili mnie najbardziej interesuje. Z tego co wiem jestes zdecydowanym przeciwnikiem grania w pokera w kasynach ze względu na podatek, więc pytam – na kogo chcesz teraz głosować? Nie martw się, tematów pokerowych mam w zanadrzu jak zawsze dużo i pojawią sie już wkrótce…



@prezez – nie wiem czy znane jest ci pojęcie poczucia humoru, ale właśnie chyba ci go troche brakuje. Mój tekst miał być odebrany bardziej z przymrużeniem oka niż kompletnie serio. Akurat dyskusja pod nim jest jak najbardziej poważna, ale to świadczy tylko o tym, że duża grupa graczy interesuje sie zbliżającymi wyborami. A to chyba nic złego…



@awkm – dzięki za miłe słowo :)



@Blasco – a Ty jak zwykle tylko narzekasz i marudzisz… I to jest postawa starej baby :)



Ocena:
Oceń:

daro 08.06.2010 15:26

nie, nie męczy…



Ocena:
Oceń:

Blasco666 08.06.2010 15:23

nie męczy was ta masturbacja? Interesujecie się polityką to ją UPRAWIAJCIE a nie maglujecie jak stare baby…



Ocena:
Oceń:

daro 08.06.2010 15:19

@gwarus1986 ale o jakim dojeniu tu mówimy?! to że w Polsce jest jak jest i ludziom opłaca się nic nie robić zamiast pracować jest naszą narodową patologią ale nie ma nic wspólnego z demokracją i podstawowymi wolnościami obywatelskimi! Totalnie mieszasz pojęcia, jeśli Polska jest państwem demokratycznym z rozbudowanym socjalem to nie znaczy że możesz te elementy socjalne zarzucać demokracji!

Jak ktoś nie płaci podatków lub miga się od płacenia zusu to pójdzie siedzieć albo komornik zajmie mu majątek na poczet kosztów szpitalnym kiedy cos mu się stanie. Wszyscy są równi wobec prawa, ale i wszyscy mają obowiązki a na nie wywiązywanie się z tych obowiązków też jest prawo, więc jesli ktos nie robi dla państwa choćby tego co powinien w minmialnym stopniu to zostanie podporządkowany temu prawu, ale nie zrobi to z niego żadnego “nieobywatela”….



Aby dodać komentarz musisz się zalogować!

$600 PokerStars
$500 bwin
€1.000 ParadisePoker
$500 PartyPoker
$500 BetClic
€1.000 CardCasino
$400 888 Poker
€500 Unibet
$2.500 BetFair
$2.000 HeyPoker
$2.000 Poker770