Ostatnie dni wyglądają mniej więcej tak samo ? wstaję, ogarniam się, wyprowadzam mojego
psa na spacer, robię sobie kawę i odpalam turki w sieci. Dziś opowiem Wam jak wyglądała
gra podczas czwartkowego wieczoru. Mniej więcej tak samo wygląda to od początku czerwca.
Zaczęło się od razu od mocnego uderzenia w głowę. Drugie rozdanie turnieju za 5$, jestem na
big blindzie i dostaję Q6. Jeden limp z UTG, sprawdza również mały blind. W trzech oglądamy
flopa Q68 w tęczy. Small blind czeka, ja gram za 60, od gracza z UTG dostaję raise do 120, po
foldzie małego blinda zagrywam więc za 360. Dostaję call. Turn to trójka, zagrywam więc za
720, dostaję call. Oczywiście na river spada druga ósemka i już wiem, że jestem w dupie, bo
przegrywam kickerem. Każdy inny river (oprócz asa rzecz jasna) i mam cały stack gościa już
na samym początku turnieju. No niestety, on dostał część mojego? Pokazał oczywiście AQ.
Mówię sobie nic to, gramy dalej. Inny turniej, wpisowe 11$, dostaję KT, na flopie spada Txx,
wpadam na AT. Pół stacka oddane? Za chwilę w tym samym turnieju mam ponownie KT.
Po dwóch limpach sprawdzam i ja z batona. Flop AKT, gracz przede mną zagrywa jakiegoś
dziwnego beta za 1/3 puli, ja z dwoma parami gram więc all in. On bez namysłu call, Myślałem,
że jestem już z tyłu, ale pokazał KJ. Druga para i gutshot i sprawdził all ina za prawie cały swój
stack? Oczywiście damę do strita dostał już na turnie, żeby się nie denerwował za długo? Out
z turnieju.
W turnieju za 5$ też długo nie pograłem. Po kilku limpach gram za resztę swoich żetonów all in
z AT suited. Dostaję call od gracza, który pokazał QJ, a po sprawdzeniu mojego all ina zostawił
sobie jakieś 200 żetonów. Oczywiście od razu dama na flopie, następna na turnie i kolejny out.
Kolejny turniej. Short stack gra all in, a ja mając dziesiątki sprawdzam. Pokazuje? Q6 off!
No cóż, już na turnie miał strita do tej swojej szóstki, ale na wszelki wypadek dama na river
też spadła?
Następny turniej. Mam KJ na big blindzie i jestem już shortem. Gracz z batona podbija do 375
(blindy 75/150), więc gram all in za około 1200. Dostaję insta call z? 97 off. Flop JT7, turn 4,
ale oczywiście na river ósemka dająca mu strita. Następna eliminacja?
W tym czasie grałem już Daily 30k. Na big blindzie dostałem 53 w treflach. Jeden limp, call
od gracza z małego blinda. Flop bardzo dobry ? A64 w tym dwa trefle. Small blind bije, ja call,
limper przebija, small blind gra all in. Ja z monster drawem również gram all in, na co trzeci
gracz również gra za wszystko. Jeden ma A4, drugi A6, mi nic nie siada, odpadam?
Rozpoczęły się również rebuye za 3$. Przez pierwszą godzinę moje dwie najlepsze ręce to A9
i 22. A na stole latały pule po 10-15 tysięcy i non stop była akcja. Nawet nie miałem jak się
na cokolwiek załapać. W końcu dostaję TT, po kilku limpach gram all in (w końcu to faza
rebuy!) i oczywiście wpadam pod gracza z AA? W końcu triple up z 77 na ręku i można
było lekko odetchnąć. Jednak na stole był gracz, który grał w zasadzie każdą rękę all in i
nigdy nie można było ogarnąć czy ma coś mocnego czy kartę typu 82 off. Jako pierwszy
zagrał np. all in i dostał call od QQ i JJ. Pokazał K5 off, trafił flopa KK5? Słabo? Ja zaraz
oddałem połowę wygranej w pojedynku AQ na JJ, już za moment oddałem też resztę z AQ
kontra QQ i zabawę trzeba było zaczynać od nowa. I nagle jakiś podmuch w żagle ? set 444
i triple up, rozdanie później set 666 i kolejny triple up! Mam już 36k! Ale oczywiście już za
chwile miałem 14k mniej po porażce AK na AT?
Turniej za 8,80$ też zaczął się ?cudownie?. Na wojnie blindów dostaję AJ. Mam już ponad
4500 z 3000 startowych. Podbijam przy blindach 40/80 do 240, dostaje call z BB. Flop A84.
Gram c-beta za 400. Szybki call. Turn to 2, gram za 960, gracz z BB odwija się zagraniem za
wszystko ? 2005. Sprawdzam, pokazuje mi jakieś 89 off. River to ósemka? Zostaję shortem.
Inny turniej. Na BB dostaję KT. Gracz z UTG limpuje, cała reszta stołu fold, zostajemy we
dwóch. Flop Txx, same kiery. Czekam z królem kier i top parą, on zagrywa, ja go przebijam,
on gra all in. Sprawdzam, pokazuje AK z asem kier, river to rzecz jasna czwarty kier i out.
W rebuyach w tym czasie idzie mi całkiem dobrze. Dorobiłem się już nawet stacka 43k, potem
lekko spadłem do 36k. Na mój stół trafił gracz, na którego trafiam w zasadzie codziennie w
tym turnieju i wiem, że jest permanentnym dawcą, a przy okazji ma chyba nie po kolei w głowie.
Na czacie wypisuje takie bzdety, że wyłączam zawsze czat, żeby go nie czytać. Gra jak ostatni
idiota i bardzo często kradnie pule bez showdownu grając jakieś monstrualne all iny z niczym.
No i oczywiście to samo robił i teraz. Miał stack około 48k, przy blindach 1250/2500 gra za
wszystko ze środkowej pozycji. Ja na batonie mam 88 i gram insta call, bo wiem, że on nie ma
nic lub ma nie za dużo. Nawet miał, pokazał 77, a siódemka nie spadła. Jednak w całe to
rozdanie zamieszał się jeszcze gracz na big stacku z dużego blinda z AA na ręku? Out!
Wybiła północ, a więc rebuye za 5$. Pierwsza ręka, dostaję AJ na dużej ciemnej, do mnie cały
stół limpuje, gram więc all in. Wszyscy po kolei fold, a gracz z SB call. Co pokazał? 97 off!
Flop? K77! Cudowny początek! Przez pierwszą godzinę zagrałem jeszcze raz z AJ i też w plecy
na dziesiątki u rywala. Fazę po addonie zaczynałem więc z minimalnym stackiem 6k. Potem
dość szybko zrobiłem z tego ponad 16k, aż przyszło rozdanie? Dostaję KQ, robię raise preflop,
dostaję call od gracza za mną mającego o 800 mniej ode mnie. Flop K76, dwa piki. Gram do
puli 3100 za 2700, on call. Jest już w puli prawie 10k, mniej więcej tyle mam przed sobą, więc
nie chcąc, żeby tanio drawował do koloru lub drugiej pary gram all in po czwórce na turnie.
On insta call. Co pokazał? 64!!!!!!! Za chwilę oczywiście out z turnieju?
Cały czas grałem też turniej, w którym szło mi najlepiej. Buy in 5$, dwa rebuye, jeden addon.
Chyba ten turniej lubię najbardziej z całej wieczornej oferty PS. No i szło mi naprawdę dobrze.
Kilka świetnie rozegranych rozdań i stack wzrósł do 36k przy średniej 15k. Nagle dostaję 88,
gość przede mną podbija, ja call. Flop 874. On gra za 4400, ja przebijam go do 11200, on gra
all in. Oczywiście z top setem easy call. Pokazał QQ, pula 75k daje w tym momencie TOP5 w
turnieju. Turn 6, river 5? Split? No nic, trudno. Za chwilę podwajam się QQ na JJ i mam
już 65k. Dostaję AQ na UTG+1. Robię raise do 6000 (blindy 1000/2000 ante 250), na co gracz
siedzący dwie pozycje za mną gra all in za niecałe 25k. Cały stół fold, ja oczywiście call. Co
miał ten gracz??? Q3!! Ludzie, Q3!!! Flop TJ6, ale już na turnie trójka i przegrywam olbrzymią
pulę z idiotą! Zostało mi około 40k, odrobiłem znowu do 65k. Gość, który przegrał ze mną
pulę QQ na jego JJ dostał od tej pory świra i grał all in w prawie każdym rozdaniu. W końcu
dostaję na SB parę dziesiątek, cały stół do niego fold, on z batona oczywiście gra za wszystko.
Z parą dziesiątek oczywiście sprawdzam, pokazuje K8 off. Flop Kxx, turn 8? Zostaję na short
stacku, za chwilę odpadam Q9 na 77.
Tego dnia nie odpaliłem już więcej żadnego turnieju?Tak jak cała grupa moich znajomych założyłem konto na Full Tilcie, zobaczę czy tam też się
dzieją cuda. Mam nadzieję, że przynajmniej jak będę odpadał to po swoich błędach lub z
gorszą ręką?
Aha, jedyny plus to taki, że zagrałem sobie stepy. Step 1, step 2 i step 3 wygrane w pierwszych
podejściach - można powiedzieć ? w cuglach. Tak więc na pewno zagram jeszcze Sunday
Million w niedzielę, ale za 7,50$, a nie za 215$... Może to jest metoda na PS??
Kupieckie Domy Towarowe to miejsce, które Warszawiacy znają od lat. Obleśne blaszaki
zastąpiły kilka lat temu jeszcze bardziej obrzydliwe szczęki i polowe łóżka, na których handlarze
sprzedawali swoje towary przez długie lata pod Pałacem Kultury. Nie byłem nigdy specjalnym
fanem zakupów pod Pałacem i raczej rzadko tam chodziłem coś kupować. Gdy dowiedziałem
się jakiś czas temu, że ohydne hale spod ? wcale przecież nie jakoś cudownego ? Pałacu mają
w końcu zniknąć i na ich miejsce ma powstać w końcu jakaś ciekawa miejska infrastruktura
to naprawdę byłem zadowolony. Dla niewtajemniczonych ? były tam dwie hale. Jedna hala
należąca właśnie do KDT, druga należąca do firmy Marcpol. Właściciel terenu ? czyli miasto
stołeczne Warszawa ? w zeszłym roku postanowiło, że umowa dzierżawy tych terenów nie
zostanie przedłużona i wszyscy mają się stamtąd wynosić. Proponowano oczywiście inne tereny
(podobnie jak wcześniej handlarzom spod Stadionu X-lecia), ale tutaj nastąpiły pierwsze
problemy. O ile z hali Marcpolu wszyscy się grzecznie wynieśli w ustalonym terminie (koniec
2008 roku) to nikt hali KDT nie miał zamiaru opuszczać. Tak zwani ?kupcy? chcieli po prostu
dalej trzepać kasę w najlepszym miejscu w mieście i tyle. Za nic mieli postanowienia władz
miasta, decyzje sądów, umowy, ustalenia. Nie ma się co dziwić ? to kopalnia pieniędzy. Kto
tam był ten wie, że ruch był od otwarcia do zamknięcia. W końcu do roboty miał się zabrać
komornik i zwyczajnie, zgodnie z wyrokiem sądu, zgodnie z prawem zająć halę. Co więc nasi
warszawscy kupcy wymyślili?? Okupację hali!! No i we wtorek rano zaczęła się prawdziwa
szopka! Wynajęta przez komornika firma ochroniarska zaczęła szturmować wejścia do hali,
cała zgraja handlarzy nie chciała ich wpuścić, rozpoczął się regularny dym, do którego po kolei
zaczęli się dołączać różnego rodzaju bandziorki, pseudokibice, zadymiarze i inna masa debili
żądnych awantury i mordobicia. W ruch poszedł gaz łzawiący i nagle okazało się, że ta masa
dorobkiewiczów jest? ofiarą rozwścieczonej bandy ochroniarzy! Śmiech na sali!! Zapłakane
baby łkające w kamery telewizyjne, szukające współczucia w mediach i w publice tychże. Że
co?? Same sobie jesteście winne głupie babsztyle!! Trzeba było się wynosić tak jak zostało
postanowione!! Co to w ogóle do cholery jasnej miało być??!! Przecież i tak było wiadomo,
że to się tak musi skończyć! Więc co to teraz za płacze i narzekania?? Ale to jeszcze nic!
Nagle jakiś idiota biegnie do kamer i wrzeszczy, że w środku zostało zagazowane 1,5 roczne
dziecko! No jak ja to usłyszałem to naprawdę miałem ochotę pojechać pod to KDT, ale po
to, żeby matce tego dziecka nałożyć po głupim ryju!! Genialny pomysł ? brać dziecko ze
sobą na pewną zadymę! A że zadyma miała być pewna świadczy fakt, że ?kupcy? byli dość
dobrze przygotowani na ?pokojowe negocjacje? z komornikiem ? płyty chodnikowe, kije do
baseballa, płyty do budowania barykad przy wejściach itd. Naprawdę szkoda, że Policja nie
spacyfikowała tej całej parady idiotów! Jakby dostał jeden z drugim parę pał przez plecy to
by się może nauczył, że prawo jest prawem i trzeba je akceptować. Na stadionach potrafią,
teraz też powinni. Ja to bym zrobił tak ? postawił dwa czy trzy spychacze budowlane, ze dwa
walce, dał kretynom 10 minut na opuszczenie lokalu, a po upłynięciu terminu odpalił silniki
i ruszył równać to z ziemią. I tak to cholerstwo trzeba rozebrać pod nowe budynki i linię
metra. Kto nie zdąży niech się martwi! Śpiewanie hymnu narodowego, przerobionej
Marsylianki, wymachiwanie biało-czerwonymi flagami, płacze i skargi, hasła w stylu ?Bronimy
naszych miejsc pracy!? to nic innego jak szopka zorganizowana po to, żeby można było dalej
zarabiać grubą kasę. A dla kasy jest się w stanie zrobić dużo. Nawet zorganizować regularną
wojnę w samym centrum stolicy europejskiego państwa.
Zadyma się skończyła, ale jej echa pewnie jeszcze długo będą rozbrzmiewać w mediach.
Oczywiście kretyni z PiS od razu zaczęli wykorzystywać sytuację do swoich politycznych
gierek antyplatformowych (pewnie w rewanżu za strajk pielęgniarek). Argumenty posłów
pisiorków rozwalały mnie przed telewizorem na łopatki, bo takich bzdur nie słyszałem już
dawno. Nagle im się żal zrobiło biednych kupców, tylko jakoś nie pamiętają, że to jeden
z ich liderów będąc prezydentem Warszawy rozpoczął cały ten cyrk ulegając (???) kupcom
i przedłużając ich umowę z miastem kiedy było wiadomo, że wkrótce trzeba ją będzie
wypowiadać ze względu na inwestycje w centrum miasta. Ale teraz każdy pisior to mądrala
i do kamer słodko pierdzi! Żenada!
Na koniec jeszcze tylko jedno ? w dniu wczorajszym ukazało się oświadczenie ?kupców?,
w którym dziękują warszawskiemu społeczeństwu za wsparcie. Jeśli ktoś potrzebuje
tłumaczenia tego tekstu to służę pomocą: handlarze dziękują psudekibicom i zadymiarzom
za to, że pomogli im się tłuc z ochroniarzami, strażą miejską i policją? Ja jestem rodowity
warszawiak, z krwi i kości, kilka ładnych pokoleń wstecz i mam w dupie interesy kilku
(kilkunastu, kilkudziesięciu, kilkuset???) handlarzy! Wolę oglądać ładną Warszawę, a nie
ohydną blaszaną puszkę pośrodku miasta!
Stało się!! Wisła nie dała rady już w pierwszej rozgrywanej przez siebie rundzie półamatorom
z Estonii! Drużyna Levadii powstała 4 lata temu, a już leje naszego mistrza jak popadnie!
Wstyd! Hańba! Kompromitacja! Żenada! Tak oceniły Wisełkę media i kibice. Uratowany
cudem remis w pierwszym meczu nie był wypadkiem przy pracy, był właśnie cudem. Do
drugiego meczu Wisła miała podejść poważnie, skoncentrowana, żadną zwycięstwa. A jak
się skończyło? Porażka 0:1 po bramce kuriozum i fatalnym babolu ?miszcza? Pawełka. Jak
taka drużyna może mieć składzie takiego frajera to ja nie potrafię zrozumieć! Podobno w tym
okresie transferowym Wisła testowała 20 bramkarzy z całej Europy. To trzeba być naprawdę
jakimś amatorem, żeby szukać bramkarza gdzie się da, jak tacy fachowcy jak Szamotulski czy
Kowalewski są obecnie do wzięcia! Jest tylko jeden plus tego całego blamażu ? może w końcu
Brożek odejdzie na Zachód i zacznie robić karierę? A jak można nie wykorzystywać ?setek?
i wpuścić gola babola zobaczcie sami na skrócie meczu.
Warszawskie drużyny bez większych problemów awansowały do kolejnej rundy aplikując
swoim rywalom w sumie 9 bramek i nie tracąc żadnej. Co będzie dalej zobaczymy, ale na
pewno Polonia już łatwo mieć nie będzie, bo wpada na drużynę z Holandii. Do gry przystąpi
też Lech. Oby było tylko dobrze!
Jak jesteśmy już przy tematyce piłkarskiej to jeszcze dwie sprawy. Poznaliśmy w końcu skład
Ekstraklasy na nowy sezon. Nie zagrają w niej Widzew i ŁKS, wystąpią natomiast Korona
i Cracovia. W ten sposób żałosny kabaret ufundowany nam przez PZPN został zakończony,
Cracovia załatwiła sobie miejsce w Ekstraklasie przy zielonym stoliku, a dwie uznane firmy
z Łodzi zagrają na zapleczu. Nie jestem oczywiście fanem łódzkich drużyn, ale to dla mnie i
tak wielkie łajdactwo, że te ekipy zostały tak potraktowane, a drużyna z Krakowa, która jest
marna i słaba jak barszcz zagra w najlepszej klasie rozgrywkowej. Ale mamy co mamy, PZPN
jest betonem i nic tego długo nie zmieni.
Druga sprawa to cała akcja z Jakubem Wawrzyniakiem. To co się dzieje w tym temacie to
jakiś sen pijanego wariata! Przypomnijmy ? po badaniu antydopingowym w Grecji został on
ponoć przyłapany na stosowaniu niedozwolonych środków. Sam piłkarz twierdzi, że środek
był w lekarstwie, które miało mu pomóc zrzucić wagę. OK, stało się. Pierwsza kara ? trzy
miesiące dyskwalifikacji. Po całej tej sytuacji Panathinaikos stwierdził, że nie płaci drugiej
raty za piłkarza i wraca on do Legii. Ale sam Wawrzyniak odwołał się od decyzji. Skutek?
Rok dyskwalifikacji!! A piłkarz już w Polsce! Mało tego, w jego certyfikacie nie ma słowa
o żadnej dyskwalifikacji za doping! Ale zarówno piłkarz jak i Legia ponownie odwołały się
od tej decyzji. Kolejny skutek? Dwuletnia dyskwalifikacja!!!!! No to są jakieś jaja chyba!!
Grecy chyba się z głupim przez ścianę macali, jak podejmują takie decyzje! Mam tylko
nadzieję, że ktoś w UEFA pójdzie po rozum do głowy i sprawa zostanie wyjaśniona?
W maju blogerzy PokerTexas walczą o nagrody warte $400
Aktywni w maju blogerzy zagrają we freerollu z pulą $100, a najlepszy otrzyma bilety do turniejów za $120 Sprawdź szczegóły »
Aby dodać komentarz musisz się zalogować!
Komentarze (85)
kumite 14.09.2009 13:23
Jack gdzie jesteś,a w zasadzie gdzie jest twój blog? Jak ktoś wie to proszę o info na: suchytynk@interia.pl
pros 02.08.2009 17:49
Wyglada na to ze zamiast bloka i konfiskaty srodkow ustawili karty tak zeby jack sie splukal – wilk syty i owca cala… moze cos w tym jest.
Mr_Leszczu 31.07.2009 04:47
Ha ha ha… jeczysz, marudzisz i placzesz… jak inaczej to mozna nazwac ? a z tym oszukiwaniem to tez slyszalem… nie ladnie tak wbijac noz w plecy rodakom, oj nie ladnie… no ale jak mowie – cipka mala jestes :-) ale zabawnie piszesz i masz do tego dar, Kafka przy Tobie to stopajacy twardo po ziemi realista :)
vvolf_007 30.07.2009 13:42
ty juz to robisz, jak inaczej mozna nazwac te posty, jak nie poplakiwaniem? ok, nie jest to cichutkie. do tego oszukujesz… nieladnie kolego, nieladnie…
JackDaniels 30.07.2009 00:37
Oj, chyba sie popłaczę… Ale mi pojechali po bandzie… Będe teraz siedział cichutko w kąciku i zastanawiał się nad sobą popłakując cichutko…
Mr_Leszczu 29.07.2009 21:04
Zgadzam sie w 100% z vvolf_007… To biadolenie na “bad-beaty” wydawal mi sie na poczatku zartem, ale potem zrozumialem ze pan Jacek Daniel na serio uwaza, ze chlopaki z PS sie na niego uwzieli :) napewno poluja na kolesi grajacych na najnizszych stawkach :) te twoje 5 USD robi im wielka roznice… ale uwazaj, napewno zmowili sie z FullTiltem i innymi stronami… maja taki specjalny soft, ze jak widza twoj nick to ustawiaja rozdania tak, zeby cie okrasc z Twoich 5 USD… poluja na Ciebie… ale uwazaj bo ich wplywy siegnely tez Hiltona i wszystkich kasyn w ktorych grasz, maja zmowe z krupierami, ktorzy ukladaja karty… i robia to wszystko, zeby cie okrasc z Twoich 5 USD…
Stary jestes dawca kasy i musisz sie z tym pogodzic, grasz jak wariat, zbyt agresywnie, co powoduje duza zmiennosc wyniku… na zywo to moze i dziala bo probujesz dodatkowo zastraszyc kolesi, ale w necie nikt sie ciebie nie boi… bo cipko mala jestes :)
vvolf_007 29.07.2009 19:36
“Tak jak cała grupa moich znajomych założyłem konto na Full Tilcie, zobaczę czy tam też się dzieją cuda.”
haha, na poczatku myslalem, ze zarty robisz z PS… ale ty jestes na serio… “pokerowy miszcz” pokonany przez donkow i soft PS… jak grasz za pol stacka z KJ/KT i top para, tak sie konczy. zastanow sie nad soba i przestan pitolic na PS
janusz1237 27.07.2009 15:34
Ja tylko w kwestii Legii Panie JD:)
Zapomniałeś dopisać, że ci co “przejęli władzę na Legii” LOL… gwałcą kobiety, handlują narkotykami, a w przerwie meczu jedzą małe dzieci:). Patrząc na niektóre osoby na twojej NK powinieneś lepiej znać tematykę Legijną i nie wypisywać takich bzdur.
mzyto 26.07.2009 23:51
Na ftp jest bardzo rozbudowana oferta turniejowa tam turnieje startują właściwie bez przerwy.
mbojko 26.07.2009 21:13
grz3sk: twój przeciwnik zagrał prawidłowo… Można ewentualnie dyskutować, czy powinien próbować kraść z Q4 (ale blindy drożeją, a żyć z czegoś trzeba). Ale potem decyzja dołożenia 18k do puli była poprawna, i byłaby poprawna nawet gdyby zajrzał ci w karty i zobaczył AK. Ot, miałeś pecha, i to nie takiego znowu wielkiego (AK przegrywa z Q4 mniej więcej co trzecie rozdanie).