Początek turnieju to kilka mniejszych wygranych pul i raczej spokojna gra z mojej strony, bo
na stole działy się cuda i już w pierwszym kółku na stole dwa razy pokazano AA, w tym raz
przegrane na KK. Stack wahał mi się pomiędzy 7 a 12 tysięcy. W końcu doszło do rozdania,
po którym gra się dla mnie skończyła. Na batonie dostałem parę piątek i sprawdziłem raise
preflop od gracza, który był dość aktywny na stole (wygrał właśnie między innymi KK na AA)
i oglądał sporo flopów. Na stół spadł król i dwie blotki, on poczekał, ja również. Turn to piątka
dająca mi seta. W tym momencie przeciwnik zabetował, a ja tylko sprawdziłem. River to jakiś
kolejny blank i kolejny bet przeciwnika. Analizując to rozdanie na szybko przyszły mi do głowy
tylko trzy ręce, które mógł tak rozgrywać ? AK, AA i KK. Dwie z nich biłem, byłem z tyłu na
seta króli. Tylko sprawdzając ostatnie zagranie przeciwnika i przegrywając pulę zostawało mi
w stacku jedynie około 3500-4000, więc call był według mnie bez sensu. Zagrałem all in, call,
set króli, po zawodach.
Oczywiście ktoś powie, że mogłem tylko sprawdzić zagranie rywala
i zostałbym w grze, ale to chyba nie o to chodzi, prawda? Wygrywając ta rękę miałbym prawie
20k w stacku i doskonałą pozycję do walki w późniejszej fazie turnieju. Z czterema tysiącami
walczę z shorta o przetrwanie i potrzebuję naprawdę dobrej serii kart i trochę farta, żeby się
przynajmniej potroić. A więc turniej bez historii z coolerem w tle? Mam nadzieję, że w
Krakowie pójdzie mi już zdecydowanie lepiej!
Za to sam USOP we Wrocławiu przyniósł pewne niespodzianki. Pierwsza i największa moim
zdaniem to olbrzymia frekwencja! Aż 179 osób zagrało w piątym turnieju cyklu, co jest na
pewno świetnym wynikiem. Po drugie to skład HU ? zagrało w nim dwóch graczy, o których
do tej pory było podczas USOP cicho, ale zaprezentowali świetną grę i na ten wynik zasłużyli,
choć po raz kolejny na trzecim miejscu skończył Pingwin i już mi go trochę szkoda. Może do
trzech razy sztuka?? Swoją nową dobrą stronę pokazała nam również Monia ?Kartka?, która
zadebiutowała jako komentatorka relacji i spisała się bardzo dobrze, więc miejmy nadzieję, że
podczas turnieju w jej rodzinnym Krakowie również będzie z nami. Żeby tylko non stop nie
miała jakiś dziwnych przygód to już w ogóle byłoby bombowo?
Co poza tym? Rozgrywany w sobotę Puchar Polski w pokera tajskiego wygrał Milus ? wielkie
gratulacje! Wygrać na ?wrogim? terenie u naszych wrocławskich mistrzów to nie lada sukces.
Jak widać nasze długie ?szkolenie? w Barze Alternatywnym przynosi efekty. Mój faworyt do
zwycięstwa Amazonit zajął drugie miejsce, więc się wiele nie pomyliłem w moim typowaniu.
I na koniec jeszcze jedna ciekawostka. Przyjeżdżając do Wrocławia dowiedziałem się w piątek,
że niejaki Kindek odgrażał się dzień wcześniej w kasynie, że wyzywa mnie na pojedynek HU
o 5k. Wow! Po pierwsze ? kto to k?. jest Kindek, że myśli, że z nim w ogóle zagram??? Po
drugie ? nie gram z graczami, którzy grają ?na krechę?. Po trzecie ? gdy już mu alkohol z głowy
wyparował to nie był taki kozak i podczas jednej z przerw na papieroska podszedł do mnie i
wyjechał z tekstem w stylu ?Słuchaj, nie ma chyba sensu, żebyśmy wyzywali się na jakieś heads upy. Po co to komu potrzebne??. Jeśli ktoś jeszcze miał jakiekolwiek złudzenia, że ten gość
jest poważny to chyba właśnie prysły? Zresztą dowiedziałem się od kilku chłopaków, że
w kasynie zachowywał się skandalicznie, więc dla mnie temat tego kolesia jest zamknięty?
Nie karmić trolli!!
Grałem sobie dziś jakiś turniej online i na czacie miała miejsce ciekawa sytuacja. Jeden z graczy
przegrał do mnie jakąś sporą pulę i zaczął od tego momentu grać all iny w każdym rozdaniu.
Nie byłoby w tym nic dziwnego, ale blindy były na poziomie 50/100, a on walił all iny za ponad
5000. Po moim podbiciu do 300 i jego kolejnym zagraniu za wszystko napisałem mu więc na
czacie ?nice tilt sir?. Spytał mnie czemu więc nie sprawdziłem jeśli myślę, że to tilt. Napisałem
więc, że ja gram w pokera, a nie w ruletkę. I tutaj nagle do rozmowy wtrąca się jeden z graczy
z tekstem ?jesteś jednym z tych, którzy myślą, że poker to gra skilla? hahahaha?. Szczerze
mówiąc trochę mnie zatkało i przestałem kontynuować tą dyskusję? Tym bardziej, że gracz,
który wyjechał z tym tekstem miał przy swoim awatarze 4 gwiazdki na PS? Zdobył je tylko
fartem??
To mnie dziś również rozwaliło! Od jakiegoś nieznajomego rozmówcy dowiedziałem się
właśnie przed chwilą, że według jego kumpla ?zostałem wyrzucony z teamu Unibetu? za?
No właśnie, teraz uwaga! Za wejście all in z A4 bez pozycji podczas Unibet Open! LOL!!!
Ludzie, co wy bierzecie??? Bo na pewno nie jest to legalne!!
Wpadłem w sieci na bardzo ciekawą informację. Otóż kasyno Excalibur w Las Vegas około
roku temu wpadło na ?genialny? pomysł i zastąpiło swych krupierów i zwykłe stoły do pokera
stołami elektronicznymi. Obsługę zwolniono, aby zaoszczędzić na kosztach utrzymania kasyna.
I co?? Poker room w tym kasynie przez ten rok świecił pustkami! W tej chwili dyrekcja kasyna
zwróciła wszystkie te stoły producentowi, wstawiła ponownie tradycyjne stoły i ogłosiła nabór
nowej kadry pracowniczej. I o to chodzi!! Już dawno mówiłem, że to się nie przyjmie! Jestem
naprawdę zadowolony, że ludzie nie chcą grać ?online na żywo? tylko wolą popatrzeć się w
dekolt ładnej krupierki?:-)
W piątek rano świat obiegła nieprawdopodobna wiadomość. Michael Jackson, król muzyki
pop, zmarł nagle wskutek ataku serca w wielu 50 lat. Ta informacja naprawdę mną wstrząsnęła.
Kim był Michael Jackson dla muzyki tego chyba nie trzeba mówić nikomu. To za sprawą Jego
płyt Thriller i Bad muzyczny showbiznes przeszedł prawdziwą rewolucję. To na bazie Jego
teledysków swoją potęgę zbudowała stacja MTV. To On wyznaczał nowe kierunki i trendy, gdy
inni byli daleko za Nim. Osobiście uwielbiam twórczość MJ i zawsze chętnie do niej wracam.
Pamiętam jak dziś, gdy leżałem chory w łóżku w szkole podstawowej i moja mama na poprawę
humoru kupiła mi w kultowym sklepie muzycznym w Warszawie, słynnej ?Dziupli?, kasetę z
płytą Bad, którą potem katowałem na moim kaseciaku niemiłosiernie. Pamiętam również polską
premierę teledysku do piosenki Thriller, który nadano w programie ?Jarmark? późno w nocy,
ogłaszając wiele razy, że to teledysk tylko dla dorosłych i widzów o mocnych nerwach. Co by
nie mówić ? Michael Jackson to legenda na miarę Elvisa Presleya czy Beatlesów i wejdzie na
stałe do historii. Szkoda, że zaplanowana już od lipca seria koncertów nie dojdzie do skutku.
To miał być Jego wielki comeback. Teraz również się o Nim mówi, ale z zupełnie innego
powodu?
Poniżej jedna z moich ulubionych piosenek MJ i rewelacyjny teledysk do niej nakręcony.
W maju blogerzy PokerTexas walczą o nagrody warte $400
Aktywni w maju blogerzy zagrają we freerollu z pulą $100, a najlepszy otrzyma bilety do turniejów za $120 Sprawdź szczegóły »
Aby dodać komentarz musisz się zalogować!
Komentarze (56)
JackDaniels 09.07.2009 16:25
Kocham PS……..
PokerStars Rozdanie nr 30265829219: Turniej nr 176962259, $8.00+$0.80 Hold’em No Limit – Poziom II (15/30) – 09/07/2009 10:22:27 ET
Stół ’176962259 91’ 9-max Miejsce nr 7 to rozdający
Miejsce 1: NEVERTILTING (1425 żetonów) nie gra
Miejsce 2: jes281 (2780 żetonów)
Miejsce 3: JD Poland (4835 żetonów)
Miejsce 4: Izapa (1500 żetonów)
Miejsce 5: luo88 (290 żetonów)
Miejsce 6: GDPito (2940 żetonów)
Miejsce 7: pinklady1982 (4785 żetonów)
Miejsce 8: vicpower (3575 żetonów)
Miejsce 9: C-Ruhrpott (7870 żetonów)
vicpower: wpłaca małą ciemną 15
C-Ruhrpott: wpłaca dużą ciemną 30
*** KARTY WŁASNE ***
Gracz JD Poland otrzymał [As Ad]
NEVERTILTING: pasuje
jes281: sprawdza 30
JD Poland: podbija 90 do 120
Izapa: pasuje
luo88: pasuje
GDPito: sprawdza 120
pinklady1982: pasuje
vicpower: pasuje
C-Ruhrpott: pasuje
jes281: sprawdza 90
*** FLOP *** [8d 4h 3c]
jes281: czeka
JD Poland: zagrywa 390
GDPito: sprawdza 390
jes281: sprawdza 390
*** TURN *** [8d 4h 3c] [6h]
jes281: czeka
JD Poland: zagrywa 2460
GDPito: pasuje
jes281: sprawdza 2270 i wchodzi all-in
Niesprawdzony zakład (190) zwrócony do JD Poland
*** RIVER *** [8d 4h 3c 6h] [5h]
*** POKAZANIE KART ***
jes281: pokazuje [7d 3d] (strita, od Czwórki do Ósemki)
JD Poland: pokazuje [As Ad] (parę Asy)
jes281 wygrał 6115 z puli
*** PODSUMOWANIE ***
Łączna pula 6115 | Prowizja 0
Stół [8d 4h 3c 6h 5h]
Miejsce 1: NEVERTILTING spasował przed Flop (nie zagrał)
Miejsce 2: jes281 pokazał [7d 3d] i wygrał (6115) z strita, od Czwórki do Ósemki
Miejsce 3: JD Poland pokazał [As Ad] i przegrał z parę Asy
Miejsce 4: Izapa spasował przed Flop (nie zagrał)
Miejsce 5: luo88 spasował przed Flop (nie zagrał)
Miejsce 6: GDPito spasował na Turn
Miejsce 7: pinklady1982 (rozdający) spasował przed Flop (nie zagrał)
Miejsce 8: vicpower (mała ciemna) spasował przed Flop
Miejsce 9: C-Ruhrpott (duża ciemna) spasował przed Flop
Mlody 06.07.2009 15:02
“Wszystko co dobre w tym turnieju miałem w pierwszych dwóch levelach, potem słabo?”
Mialem ostatnio tak samo, czasami wolalbym dostawac takie dobre karty pod koniec a nie na poczatku turnieju…
JackDaniels 06.07.2009 14:46
W kasie. Wszystko co dobre w tym turnieju miałem w pierwszych dwóch levelach, potem słabo…
rockman85 06.07.2009 14:13
848
Mlody 06.07.2009 13:32
i jak poszlo JD?
Janek86 06.07.2009 00:21
Jack, widzę, że ładnie idzie Ci w Sunday Million jak na tę chwilę. Nie chcę zapeszać, ale liczę na to, że kolejny Polak pojawi się na finałowym. Powodzenia!
Rado 05.07.2009 03:20
Jakie wielkie znaczenie ma jedno rozdanie? Przy moich ok 100k rozdań na miesiąc każde z nich to jak wypicie łyka piwa hehe :DD
Niedoświadczony zawodnik grał źle i miał swoje 5 minut, wykopał 2 dobrych przeciwników. Normalna sprawa. Wcale nie lepiej grałem przez ok 1 rok “kariery” i byłem systematycznie puszczany z torbami. Nie ma się czego wstydzić a dzięki takim zawodnikom “warszawscy gracze”, ale też sląscy czy wielkopolscy prowadzą sobie spokojnie dostatne życie. I tyle
JackDaniels 05.07.2009 03:12
Nikt sie nie musi tłumaczyć. Jakiś idiota podszył sie pod gracza, który nas wyeliminował i w sposób (umówmy się) kretyński próbował nas sprowokować. To chyba jasne. Adam (ten prawdziwy) zagrał jak zagrał, jego sprawa, jego żetony. Dwa razy wygrał, dwóch wyeliminował – znaczy się zagrał dobrze. Moja ocena tego rozdania to inna sprawa i osobiście uważam, że taki call to było tylko i wyłącznie czyste szaleństwo. Ale ok, nie ma tematu, i tak mieliśmy iść z chłopcami “w miasto” :) I żeby nie bylo nieporozumień – zdziwiłem sie tym callem, ale przeszedłem nad nim do porządku dziennego i oprócz kilku “LOL” po opowiedzeniu rozdania historia się skończyła i nie ja ją wywlokłem pod blogiem…
Nie wiem tylko o co chodzi z tym Terminatorem, bo jakoś nie pamiętam jakiejś specjalnej akcji…
Generalnie – peace i no offence! A na drugi raz powiedz swym kolegom (???), żeby nie wypowiadali się za Ciebie, bo jak to wychodzi sam widzisz…
Widus, chyba nie przeczytałeś wcześniejszych komentarzy …
Widus 05.07.2009 02:46
Niezła szopka.
AdamK wysadził z turnieju 2 znanych w Warszawskim światku graczy i “musi???” się teraz tłumaczyć! BIG LOL
Jaka jest różnica z jakimi kartami i w jakim momencie grasz?
Twoje wpisowe?
Twoje żetony?
Twoja gra?
Twój czas?
TWOJA SPRAWA!!
pozdrawiam
AdamK 05.07.2009 02:05
Bardzo chciałem tego uniknąć, ale niestety widzę, że muszę zabrać głos w tej dyskusji.
W końcu i ja zostałem gwiazdą tego bloga :/
Najpierw nawiąże do zagrania z Mateuszem. Od kilku (może -nastu) rozdań dostawałem tragiczne ręce. Kiedy ta tragedia osiągnęła apogeum w postaci 72 postanowiłem z przekory dorzucić. A po flopie miałem open-ended, więc call stosunkowo niewielkiego względem puli podbicia Mateja wydawał się mi już mniej nierozsądny. Na turnie dostałem 6 i tyle.
W rozdaniu z Jackiem popisałem się tylko i wyłącznie szaleństwem i jestem tego świadomy. Uważałem, że masz drawa, nie sądziłem tylko, że takiego monster.
Wydawało mi się, że na flopie jestem lepszy i miałem racje. A na tym etapie gry, na którym się znajdowaliśmy trzeba już zacząć porządnie zbierać stack. Wóz albo przewóz pomyslałem i dobrze na tym wyszedłem.
Poza tym jestem pewien, że gdyby spadł Ci trefl lub Q to tu na Twoim blogu byłaby cisza na mój temat.
Nie podoba mi się też, że ktoś się wypowiada w moim imieniu, bo przez o wszystko musiałem zabrać tu głos.
Gram w TH od kwietnia i jeszcze długa droga przede mną. Fajnie by było jednak Jack’u, gdybym miał okazję jeszcze zagrać z Tobą w lepszej atmosferze, bo podobną stworzyłeś na przedostatnim terminatorze wobec zagrania jakiegoś gościa, którego nie kojarzę.
Więc wybaczcie Panowie, że nie zachowałem resztek klasy i godności.
Ale chyba nie tylko mi brakuje czasem ogłady.
Pozdrawiam,
A.