Pierwszą rzeczą, jaką mi bezwzględnie zarzucono jest fakt, że ?oszukiwałem? i ?publicznie się
do tego przyznałem?. Że jak tak mogłem, że głupi, że idiota itd. Zgadzam się z tymi, którzy
pisali, że sam czyn był głupi bezdennie. Jak już pisałem w komentarzach ? nigdy tego nie
robiłem, nie robię i robić nie będę. Moja głupota została ukarana w sposób opisany przeze
mnie w poprzednim odcinku i na tym temat uważam za zakończony. Przypomniał mi się film
?Żądło?, w którym oszust oszukuje oszusta? No dobra, stało się i już. Ale padło też kilka słów
typu ?moralność? czy ?uczciwość?. No więc chcę tym wszystkim, którzy pisali mi o tych
jakże pięknych cechach dać kilka przykładów tej właśnie ?moralności?. Przykłady są z życia
wzięte jak najbardziej. Pierwsze dokładniej z mojego Gadu Gadu z okresu ostatnich trzech
dni i dotyczą (jakże by inaczej) naszych kolegów pokerzystów. Oto ci, którzy lali mi na łeb
kolejne wiadra popłuczyn odezwali się również do mnie i na GG. Kilka przykładów:
- ?Za 5$ na PS napiszę ci dobry komentarz pod blogiem? ? kto to pisał? Tego nie wiem, ktoś
całkiem mi obcy?
- ?Wyślij mi 10$ na PS? ? odmówiłem, po czym autor kilka minut później okrasił mój blog
soczystym wpisem. Mogłem wysłać?
- ?Pożycz mi 2,20$ na PS na 180-osobowego sita? ? to z kolei autorstwa gościa, który był
jednym z tych, którzy chcieli mnie ukamienować wpisując chyba z dziesięć komentarzy, a
potem jak gdyby nigdy nic poprosił mnie o kasę?
- ?Musiałem ci napisać pod blogiem to co napisałem, bo by mnie kolesie wyśmiali jakbym cię
poparł? ? no tak, to tłumaczenie zdecydowanie poprawiło mi humor? Poza tym kilka innych próśb o kasę na Poker Stars, pytań ?po co ci to było, mogłeś o tym nie
pisać?, tekstów w stylu ?to się robi, ale o tym się nie mówi? itd.
Kto nie wierzy ? posty do
wglądu w archiwum mojego GG. Super ?moralność?, nie?? Więc powiem tylko tak: wolę
swoją moralność (zrobić coś nie tak i się do tego przyznać) niż moralność tych, którzy
zwracali się do mnie z takimi tekstami jak te zacytowane? No ale i tak pewnie wyjdzie na to,
że ja jestem oszustem i bandytą, a oni mieli ?głupie żarty? albo ?śmieszne pomysły?, nie?
W sumie to wypada się tylko cieszyć, że polskie środowisko pokerowe jest takie uczciwe,
szlachetne i krystalicznie czyste. Ciekawe w takim razie skąd biorą się co chwila wpisy na
pokerowych forach w naszym kraju w stylu ?XXX mnie oszukał, wziął kasę na PS i nie
oddał?, ?wysłałem graczowi YYY ileś tam $ i mi nie zapłacił, nie wysyłajcie mu nic, bo to
oszust?. O oszustwach w grach live (poza kasynami rzecz jasna) też się sporo nasłuchałem przez ostatnich parę lat. O ginących pieniądzach, podkładanych żetonach, ludziach, którzy
oszukiwali przy rozdawaniu (tzw. ?mechanikach?). Kolesia, który wylogował się z USOP
po odpadnięciu z turnieju też pewnie już nikt nie pamięta. Ale my jesteśmy kryształowi, tak?.
Na dokładkę przychodzi mi do głowy pewna standardowa wręcz sytuacja z naszych kasyn.
Siedzi sobie paru kolegów, grają sobie cashóweczkę i nagle dosiada się do nich pijany w
trupa gość, który od razu wygląda na ?nadzianego?. Pyta się co tu jest grane, wszyscy mu
grzecznie odpowiadają, że pokerek, na co on wyciąga plik banknotów i dosiada się do gry,
bo ? jak sam mówi ? ?w pokera to on grał jak ich jeszcze nie było na świecie?. Oczywiście
o holdemie nie ma bladego pojęcia, o innych grach tym bardziej, ale jest wytrwały w szukaniu
swej drogi do szczęścia płacąc kolejne buy iny. Jako, że jest nawalony to pół stołu widzi
jego karty, ci co nie widzą to i tak wiedzą od swoich kolegów, cały skład przy stole się na
gościu mocno nagrywa, bo pana turystę na to stać, żeby parę razy do portfela sięgnąć. Cały
stół oczywiście namawia pana do nauki gry, zamawiają mu kolejne setki wódki i jest fajnie.
Pan po paru godzinach rezygnuje, ale zostawia ?w stole? parę tysięcy złotych i wszyscy są
szczęśliwi, bo tego dnia nikt z pustą kieszenią do domu wracać nie będzie? Koniec tej
opowieści? Ale to na pewno o żadnym z Was, prawda, o przeczyści???
Nie jest to żadna próba wybielenia się czy usprawiedliwienia. To stwierdzenie faktu ? takie
rzeczy się zdarzają i są również częścią tego w czym siedzimy na co dzień. Jedni robią to,
bo chcą, drudzy dlatego, że mają okazję, a jeszcze inni z głupoty. Ale niech mi nikt nie mówi,
że zawsze był/jest święty, bo od uciskania aureoli na głowie niedługo będzie miał notoryczne
migreny!! Stało się, zrobiłem coś bez sensu, mój błąd. Ja przynajmniej nie udaję głupiego
i nie poprawiam sobie moich anielskich skrzydełek na plecach. Gdy kilka miesięcy temu
napisałem w blogu o jawnym (głośno zadeklarowanym) sotfplayu pomiędzy graczami na
Strefie Live w Hyatcie i o tym, że żadnego z graczy nie spotkała z tego tytułu żadna kara ze
strony inspektora w kasynie to zauważyły ten akapit może ze dwie osoby!! Nie mówiąc już
nawet o bardzo popularnej propozycji podczas turniejów ?check do końca??. Ale to również
pewnie nie dotyczy nikogo z tych wielce oburzonych, prawda??
GDZIE TA MOJA AMBASADA???
Druga sprawa ? nazywanie mnie ?ambasadorem pokera?. Nie wiem kto to wymyślił, kiedy i
dlaczego (bo na pewno nie ja!!), ale osobiście nie mam ambicji bycia ?panem ambasadorem?.
Można tak pewnie powiedzieć o Michale Wiśniewskim, o Góralu czy nawet Agnieszce Rylik.
Ja sobie takich tytułów nie przypisuję i nigdy nie przypisywałem. To, że zajmuję się pokerem
na wielu płaszczyznach to zupełnie inna sprawa, ale kto komu broni?? Chcesz pisać bloga?
Pisz! Chcesz pisać artykuły? Proszę bardzo! Chcesz komentować turnieje pokerowe? Jeśli się
nadajesz i umiesz to robić to droga wolna! Chcesz zorganizować turniej pokerowy z dobrymi
nagrodami? Każdy na to chętnie spojrzy! Ja to robię, bo to lubię, a nie dlatego, że mam tym
samym kogoś reprezentować. Reprezentuję co najwyżej siebie samego i nikogo więcej. Gdy
byłem graczem Paradise Poker czy później Unibetu część rzeczy robiłem pod ?skrzydłami?
tychże roomów, ale nic poza tym. Więc teksty w stylu ?nie chcę mieć takiego ambasadora?
proszę sobie włożyć między bajki, bo są po prostu idiotyczne! Nie udzielam się w telewizji
i nie latam po kolejnych programach na wywiady, nie nagrywam reklamówek pokerowych,
nie piszą o mnie ani w Gazecie Wyborczej, Fakcie ani na Pudelku. Marny więc ze mnie ten
?ambasador?, bo jakoś dziwnie nikt mnie szerzej nie zna i nikt z pokerem nie kojarzy (poza
samym środowiskiem). Więc proszę na przyszłość przestać wypisywać bzdety w tym stylu,
bo są śmieszne i głupie! Nie jestem ?osobą odpowiedzialną za promowanie pokera?, bo nie
mam do tego ani środków, ani możliwości poza moimi tekstami pisanymi, które i tak pisane
są dla ludzi, którzy już są dawno w środowisku pokerowym. Nie jestem we władzach PFPS,
mało tego ? nie jestem jeszcze nawet jej członkiem! Mogę być co najwyżej ?Dodą polskiego
pokera?, bo rzeczywiście wolą być nią niż Jolą Rutowicz - jak przynajmniej połowa osób
komentujących ostatni odcinek bloga. Nieważne jak, byle by zaistnieć!! Ja już zaistnieć nie
mam potrzeby, bo stało się to dawno - czy sobie tego ktoś życzy czy nie. A że duża część sobie
nie życzy to właśnie dlatego czasem jest pod moim blogiem ? sorry, pod moją ?ambasadą? ?
wesoło. I pewnie będzie jeszcze nie raz!
A tutaj mały filmik ku chwale tych, którzy zawsze wypowiadają się pod moim blogiem ?na
temat??
W maju blogerzy PokerTexas walczą o nagrody warte $400
Aktywni w maju blogerzy zagrają we freerollu z pulą $100, a najlepszy otrzyma bilety do turniejów za $120 Sprawdź szczegóły »
Aby dodać komentarz musisz się zalogować!
Komentarze (77)
dobry 05.08.2009 21:41
co za skończonym frajerem trzeba byc żeby żebrac o pare dolarów. nie wiem gdzie te “sieciowe szczury”(bo przeciez nie pokerzysci) maja godnosc.
Srubka 30.07.2009 13:19
marcello na onecie prawie pod każdym artem są takie akcje. Jeśli szukasz tego typu rozrywki, polecam.
Z pozdrowieniami.
marcello 24.07.2009 11:30
Co tak temat ucichł?? Plujcie na siebie jadem, niech coś się dzieje :-)
rami 23.07.2009 09:43
zajebisty tekscik kumpla :) bez sciemy :)
podpisano: warszawiak od ilustam pokolen :)
Blasco666 23.07.2009 09:33
sączą się kompleksy, sączą…..
Manius 23.07.2009 09:22
utcrew żal.pl
utcrew 23.07.2009 08:58
Odnośnie twojego wpisu tłumaczenia i poprzedniego mogę rzuci tylko tekstem mojego kumpla (inni mieszkanicy stolicy bez urazy):
WARSZAWIAK
Od lat mnie męczyła sprawa błaha taka:
Jak wśród tłumu ludzi poznać Warszawiaka?
Wreszcie ktoś powiedział – spójrz na jego minę!
Koleś ze stolicy zwykle jest kretynem.
Ja bardzo przepraszam, jeślim jest niegrzeczny,
lecz stołecznym ryjom nie brak cech stołecznych.
Taki ryj warszawski krzyczy na ulicy: – Patrzcie się wieśniaki, jam jest ze stolicy!
Jełop ze stolicy napis ma na twarzy – Ja znam świat biznesu, posłów i pisarzy.
Słuchaj, stary, ja często odwiedzam se Olka,
Ale chuj tam z Olkiem, spoko to jest Jolka!
Ja to jeżdżę metrem codziennie do pracy – Korki, stary, korki… Czy wiesz co to znaczy?
A w UOPie, stary, mają przejebane,
Mój kolo tam robi, więc wiem co jest grane.
Zresztą w całej Polsce nie ma takiej trawy
Jak to nasze zioło z Centralnej Warszawy!
U nas to jest życie – słyszę od jełopa – - Kumasz czaczę, stary? To jest Europa!
I tak pomyślałem – chwała moim starym
Że ich wiatry życia do Sącza przygnały
Żem prowincjonalnym chamem i prostakiem
A nie ze stolicy dupkiem i burakiem.
:)
Mario_pt 21.07.2009 22:27
należy sprawdzić karty gracza i jeśli oszukiwał to powinniście go ukamieniować:)
Blasco666 21.07.2009 14:13
http://www.pfps.pl/download/
JohnyWacker 21.07.2009 13:48
Powiedzcie mi jedną rzecz. Na naszej lidze graliśmy jakoś 3 lvl akurat – mało ważne. I sprawa wygląda nastepująco. Jeden gracz do drugiego mówi z ironią: ‘Przecież wiesz, że mamy dwie pary, zrzuć to lepiej’, po czym drugi pokerzysta zrzuca. Dwóch innych graczy (przyjezdnych) ma pretensje o ogromne oszustwo. Równie dobrze wypowiadający się na temat swojej ręki pokerzysta mógł blefować. Nie wiedzieliśmy co z tym fantem począć, a więc cofnęliśmy pulę. Prawidłowo?