Blogi społeczności

BLOG: "Rafał "Jack Daniels" Gładysz - Blog"

...żeby mu się córka z czarnym...

Dodano: 17.07.09 | Autor: JackDaniels

JAK POLAK Z POLAKIEM?

Pierwsze zdarzenie miało miejsce w środę podczas jakiegoś turnieju z rebuyami na PS. Po

mojej prawej stronie grał jakiś Polak, którego nie znam (chyba) osobiście, choć z opisu

wynika, że mieszka w Warszawie. On chyba zresztą też mnie nie zna. Cała akcja zaczęła się

od tego, że w jednym z rozdań postanowiłem od początku do końca wyblefować pulę, bo było

do mnie kilka limpów. Miałem K7, uderzyłem ostro i dołożył mi właśnie nasz rodak. Wyszedł

flop Q82 w kierach, ja lałem zarówno na flopie jak i turnie i riverze, on dokładał do końca

z ósemką na ręku. Wygrał. Na co pisze mi na czacie coś takiego ? ?Ale jesteś przewidywalny,

od razu wiedziałem, że nic nie masz?. LOL, prorok! Nie mówiąc o tym, że z każdą damą czy

kolorem grałbym tak samo to co to w ogóle za tekst?? Ale OK, wygrał, niech ma. To faza

rebuy, można sobie pozwolić. Kilka rozdań później miałem już dość dobry stack i dostaję na

rekę 5 3 w treflach. Piszę więc do Prawiczka na GG ?mam 53 w drzewkach, będzie rzeź?.

Kilka limpów na stole, ja call z moim monsterem. Flop?? No jaki inny?? A42, dwa trefle!!

Na dodatek na turnie spadł król treflowy! Ja oczywiście leję flopa, turna i rivera, dokłada mi

mój polski przeciwnik i oddaje mi prawie cały swój stack ze swoim marnym A9 off. Pytam

się go więc co się stało z jego fenomenalną czutką i czemu tym razem nie wiedział co mam.

Nic nie odpowiedział, za to po chwili pada mniej więcej taki oto tekst: ?Słuchaj, nie bijmy się

między sobą, to przecież bez sensu, są inni na stole? i coś takiego w ten deseń. Ja tam jestem

człowiek ugodowy, a więc spoko, nie ma problemu. Od tej pory (wiem, wiem, trochę to nie

fair?) w przypadku, gdy miałem dobrą rękę pisałem mu na czacie po polsku tekst w stylu

?mam grubo?, żeby nie ładował się w rozdanie. Jak deal to deal. Rebuye się skończyły, gramy

sobie dalej, obaj mamy bardzo fajne stacki i wykańczamy kolejnych shortów. No i nagle

dochodzi do takiego oto rozdania. Mam T8 w piku na później pozycji i do mnie kilka limpów.

Postanawiam i ja dołożyć. Flop 752, dwa piki. Po kilku checkach uderzam więc za 80% puli,

aby wyrzucić z gry zbędnych rywali. Daje mi jakiś słaby gracz z blinda i Polak. Turn to 8,

mam więc oprócz drawa top parę. Obaj rywale czekają, ja gram za pulę, obaj call. Na river

spada dama pik dająca mi kolor. Pierwszy gracz czeka, na co Polak gra over beta! Ja z kolorem

sprawdzam, aby obejrzeć nuts flush (A5 w piku) u rywala?

Wiecie co, wszystko mi opadło. Nie chodzi o samą przegraną w tym rozdaniu, to się zdarza.

Tylko dlatego nie zagrałem all in, że przecież mógł mieć lepiej. Tylko wytłumaczcie mi do k?

nędzy ? jak można być taką mendą??? ?Nie bijmy się między sobą, są inni do bicia, szanuję

rodaków? ? to teksty mojego ?kolegi? ze stołu. Czy ja jestem tak naiwny czy jednak ludzie są

po prostu takimi skurwysynami? Jak mam słabo ? bądźmy kumplami, jak mam nutsa ? oddawaj

żetony frajerze? Takie polskie i takie żałosne? Przyznaję też, że nerwy mi puściły na maxa i

nie zostawiłem na tym graczu suchej nitki pisząc mu wprost co o nim myślę i co myślę o jego

zachowaniu. Wiecie co mi napisał? ?Jesteś chyba słaby psychicznie, jeśli tak źle znosisz swoje

porażki?. Ludzieeeeeeeeeeeeeeee, trzymajcie mnie, bo urwę mu łeb!! Cynizm jego zagrania

po prostu rozpalił mnie do białości!! Oczywiście nie muszę wam mówić, że już nigdy więcej

nie idę na żaden ?układ? z kolejnymi ?rodakami? przy stole? Oczywiście zaraz znajdą się tacy,

którzy zaczną się śmiać jak to łatwo z Jacka Danielsa zrobić frajera. Mam to gdzieś. Całe to

opowiadanie jest ku przestrodze dla innych, żeby również nie dali się zrobić w balona jakiemuś lamusowi, który dla paru dolarów zrobi z siebie zwykłą szmatę?

No więc czemu taki tytuł bloga? Bo co mi się od razu przypomniało po tej całej sytuacji??

JAK NIE WYGRAĆ 3$ Z REBUYAMI NA PS?

Ostatnio w turnieju z wpisowym 3$ z rebuyami kilku Polaków odniosło sukcesy. Osobiście też

lubię ten turniej, choć nigdy w nim nic większego nie ugrałem. Tego dnia myślałem, że to będzie

?ten? dzień. Zazwyczaj nie jestem jakoś zbyt mocno nabudowany po fazie rebuy i addonie, ale

jakimś cudem skończyłem ten etap turnieju z dziesiątym stackiem wynoszącym ponad 36k. To

naprawdę niezłe osiągnięcie, bo losowość tej fazy gry jest olbrzymia. A więc jest dobrze, gramy

dalej. Po kilku rozdaniach mam już 44k po eliminacji dwóch shortów. Coraz lepiej. I nagle

nadchodzi moment, w którym soft Poker Starsa wysyła do mnie (w mojej wyobraźni) taki oto

komunikat: ?Ty żałosny frajerze, myślałeś, że coś wygrasz?? Hahahaha! To patrz na to!!?. I tu

zaczyna się ta króciutka historia w trzech aktach?

Akt I. Mam QQ na małym blindzie. Kilka foldów i nagle jakiś gość gra all in. Easy call. Rywal

pokazuje na showdownie? J2 off!! Dwójka na flopie, walet na river, duża część stacka poszła

z dymem?

Akt II. Mam JJ na CO. Do mnie kilka limpów, leję więc grubo, żeby zostać najwyżej z jednym.

No i zostałem. Jeden z limperów gra all in. No więc ja call drżąc co pokaże mój przeciwnik. Co

nn tam tak slowplayował? Nie uwierzycie? Pokazał 23 off!! Flop 765, turn 4? Jestem już

shortem?

Akt III. Na shorcie mam AK na dużym blindzie. Do mnie same limpy zagrywam więc all in.

Daje mi jeden z graczy pokazując QJ. Flop Axx, turn J, river Q?

Wyobraziłem sobie w tym momencie taki kolejny komunikat od softu PS: ?Bye bye JD_Poland!!

Zapraszamy Cię znowu jutro byś po raz kolejny zapłacił za swe chore fantazje o wygranej na

PS! Informujemy również, że w tym roku wśród Polaków na naszym sofcie będzie wygrywać

jedynie niewielka garstka graczy, a Ty do niej z pewnością nie należysz!??

POZAPOKEROWO

Moje dzieci wyjechały na wakacje, a więc jest wolna chata! Dla córki to już nie pierwszy

obóz czy kolonie, ale i tak zawsze jest trochę nerwowo. Tym razem jest na obozie plastycznym

nad morzem. Ma dziewczyna duszę artystki i zastanawiam się co z tego wyniknie w przyszłości.

Plastyka, śpiew, taniec ? wszystko inne może nie istnieć w zasadzie?

Syn po raz pierwszy pojechał sam na wakacje. Może nie do końca sam, bo ma opiekę dorosłych,

ale ma dość dużą swobodę działania. Ciekawe czy zda test na odpowiedzialność. Ma już 16 lat,

więc kiedyś musi. Ja w jego wieku to?. no? właśnie? tego? W każdym razie ? synu, bądź

grzeczny, tatuś nie chce zostać dziadkiem przed czterdziestką!!

W zeszły weekend odbyła się na mojej działce imprezka na otwarcie sezonu. Wpadło kilku

miejscowych głupków ? Losadamos, Pawcio, Milus, Pepone i Karelli. Grill był jak zawsze

świetny, wódeczki nie zabrakło (prawda Karciu??), a i na tajczyka znalazł się czas. Trzeba

szybko powtórzyć!!

Legia dziś gładko wygrała z Gruzinami w Lidze Europejskiej 3:0. Ładny wynik, pewnie już

mają awans w kieszeni. Wrócił Szałach i się zaczęło robić wesoło z przodu. Młody Paluchowski

też strzela, czekam na to co pokaże Mięciel? Za to kto mi powie co się wczoraj stało z Wisłą??

Z kelnerami z jakiejś Litwy czy Estonii ledwo cudem wymęczyli remis??? To jest mistrz Polski??

Pfffff? Żarty!! Apeluję do władz Wisły ? sprzedajcie w końcu tego Brożka i nie marnujcie

chłopakowi kariery jak kiedyś zmarnowali Dziekanowi!! Puście go w świat!! To samo Lech

niech zrobi z Lewandowskim!! Tam chłopaki mają szansę na rozwój, u nas będą nadal grać z

Piastem Gliwice czy inną Odrą Wodzisław?

I COŚ NA POPRAWĘ HUMORU!!

Stephen Lynch nie jest jakoś specjalnie znany w naszym kraju, ale jego piosenki po prostu

rozwalają mnie na łopatki! Jako próbkę polecam dwa jego numery. Pierwszy o cudownych

relacjach Stephena z dziadkiem, drugi o ciężkiej rozmowie z ojcem? :) Wymiatają!!

Dodaj artykuł do:
Ocena:
Oceń:

Poprzednie wpisy w tym blogu

Zemsta Kapicy

14.11.11
Dziś będzie trochę mniej o pokerze, zajmę się za to sprawami społeczno-politycznymi, które w jakimś sensie nas, pokerzystów, dotykają ostatnio najmocniej....

czytaj więcej » 44

Hello! To znowu ja!

07.11.11
Pogmatwane są moje blogerskie losy. Po różnych perypetiach postanowiłem po dłuższym namyśle wrócić ponownie na łamy Pokertexas z moimi tekstami, bo jakoś nie...

czytaj więcej » 55

Dobra passa trwa!

24.04.11
DSO W LLORET DE MAR – DOBRA GRA, SŁABY WYNIK W poprzednim blogu zapowiadałem kilka wyjazdów na turnieje w Europie. Pierwszym z moich zaplanowanych pokerowych...

czytaj więcej » 64

Duży sukces w After Darku

21.03.11
FERIE W ZAKOPANEM Zacznijmy jednak od początku. Ostatnio zapowiadałem swój familijny wyjazd do zimowej stolicy Polski na ferie. Wyjazd z rodziną nie zdarza mi się...

czytaj więcej » 40

W styczniu blogerzy PokerTexas walczą o nagrody warte $400

Styczniowi blogerzy zagrają we freerollu z pulą $100, a najlepszy otrzyma bilety do turniejów za $120Sprawdź szczegóły »

Komentarze (262)

Ocena:
Oceń:

mgaurelius 20.07.2009 13:01

sorry miało być “kto mieczem wojuje ten od miecza ginie “ :D



Ocena:
Oceń:

mgaurelius 20.07.2009 12:56

Ja na to patrze z dwóch perspektyw. Pierwsza to taka że JD napisał to na blogu bezpośrednio po grze, chcąc wyładować swoje emocje i złość z powodu mendowatości drugiego gracza.



Druga opcja to jawna prowokacja mająca na celu podkręcenie liczby postów czy rozwinięcie dyskusji.



W moim przekonaniu, było to jednak napisane bezpośrednio po całym zdarzeniu(JD obrócił to później w zgrabną prowokacje). Oceniać zachowania nie będę(bo to decyzja JD a ja etykiem pokera nie jestem), ale gdyby kiedykolwiek taki pomysł wpadł do głowy to też bym się porządnie wkur….(i tutaj JD rozumiem w 100%). Pomimo tego jak niektórzy tutaj uważają skandalu wywiązała się całkiem niezla dyskusja. Lepiej jednak gdyby pojawiły się bardziej merytoryczne wypowiedzi a nie stos potępiających postów.



Jedno co mnie drażni to naskakiwanie na JD. Co do jego umiejętności to nie wypowiadam się, bo ich po prostu nie potrafie ocenić( nie miałem okazji z nim grać). Ale JD udowodnił nie raz, że pokerem potrafi zainteresować. Prowadzi pikantny i interesujący blog, który uważam na tej stronie za najlepszy i najbardziej barwny pod względem pisarskim. A to panowie i panie nie mało.



Śmieszy mnie też zamieszczanie transmisji z gry Doliego. Ewidentnie widać, że gościu większość decyzji podejmuje sam, a komentatorzy co jakiś czas coś podpowiedzą. Z gry jednak wynika, że Doli sam podejmuje decyzje, sam doszedł do finałowego stołu i dzięki własnej wiedzy wygrał.



Kończąc chciałem potępić wszelkie oświadczenia typu: doniosę do PS. Jezu ludzie zlitujcie się, dziwie się, że was na takie posunięcia stać. Tym bardziej z JD dostał bardzo szybko nauczkę odpadając z turnieju.



Na koniec cytat specjalnie dla JD :D



“Kto od miecza wojuje ten od miecza ginie”



Pozdrawiam Marcus :)



Ocena:
Oceń:

arturus 20.07.2009 01:53

Dziękuję wszystkim, no, może większości, którzy się tu wypowiedzieli, za umilenie mi godziny czasu:)



Ocena:
Oceń:

inssu 20.07.2009 01:48

ehh JD zrobił źle… ale o Żeliku jak to umawiał się na FT USOP nic złego słowa nie powie…



Ocena:
Oceń:

daniel_swider 19.07.2009 23:48

chciałem coś napisać ale już mi się nie chce



Ocena:
Oceń:

Mango 19.07.2009 21:19

Glupota i bezmyslnosc zawsze mialy sile przebicia, tylko roznica jest jak sie ja zdobywa



Ocena:
Oceń:

Dragon 19.07.2009 18:10

Po co rozmwiac o niebie skoro wszystko jest oczywiste ?? A co do chleba to prowokacja nie jest sytuacja opisana przez JD tylko pojawienie sie tego bloga ktory ma taka sile przebicia jak ewentualna reklama Media Markt: Dzisiaj wszystko za 1zl :)



Wszyscy zgodnie potepili zachowanie JD i to swiadczy o tym ze srodowisko jest wolne od przekretow (a JD przez chwile stal sie jedyna czarna owca pokera w tym kraju) co bardzo cieszy. I tym optymistycznym akcentem czas dyskusje zakonczyc.



Ocena:
Oceń:

gosc 19.07.2009 17:45

Dragon. Jestem slaby, ja o niebie, Ty o chlebie. Nie marnuj na mnie czasu. W PiS’ie Cie potrzebuja.



Ocena:
Oceń:

Rado 19.07.2009 17:23

hahaha



Ocena:
Oceń:

Dragon 19.07.2009 15:43

WIKIPEDIA CD

W pewnych sytuacjach, prowokacja może być akceptowalnym narzędziem dochodzeń dziennikarskich lub policyjnych.



Aby dodać komentarz musisz się zalogować!