Wszystko zaczyna się w momencie, gdy w kalendarzach panuje sobota 2-go, ja leżę w łóżku usiłując złapać ostatnie tchnienia snu, znajomi natomiast nieustannie próbują telefonicznie mnie z tego łóżka wyciągnąć. Do Płocka na festiwal electro. Początkowo pomysłowi temu wewnętrznie się opieram, stawiając oczywiście swój sen i miękką poduszkę ponad jakiś tam Płock, podróż w upale i nocleg w namiocie, licho jednakże już się obudziło i próbuje dokonać tej samej sztuczki ze mną: ?wstawaj! Pojedziesz i będziesz się dobrze bawić!"
Następnego dnia rano budzę się więc w namiocie. Odnotowuję przy tym potworny ból?prawej nogi. Otóż w ferworze sobotnio-nocnej akcji postanowiliśmy udać się do pobliskiej jaskini celem?bliżej nie określonym, w efekcie czego poślizgnęłam się byłam na błocie i widowiskowo upadłam lądując w pozycji szpagatu. Co się jednak okazuje: unieruchomiona noga wywołuje nadspodziewany ruch w kartach!
Najpierw z moją kontuzjowaną kończyną dotarłam na WLP. I choć z turnieju standardowo odpadłam dzięki przegranemu coin flipowi, ochoczo zasiadłam do gry cashowej. A tam dzień konia: siadają wszystkie drawy, nikomu nie udaje się wydrawować przeciwko mnie w dużych pulach, często dostaję mocne karty i w dodatku przeciwnicy z zapałem je opłacają. Świetne podsumowanie wieczoru stanowi rozdanie w Omaha, gdzie mój set asów został pięknie opłacony przez seta króli i trójek. Przez cały wieczór nie zaliczyłam de facto ani jednego bad beata!
Dzień później postanowiłam sprawdzić, czy aby szczęście w kartach nadal mi sprzyja, udałam się więc do Olympica. Tydzień wcześniej udało mi się tam akurat zająć 5-te miejsce w środowym turnieju, byłam więc ciekawa, czy i tym razem dane mi będzie zasiąść przy finałowym stole. I rzeczywiście! Trochę dobrych kart, trochę blefów, trochę szczęścia, a czasem szczypta dobrego reada i w efekcie udało mi się z tą moją kuternogą dotrwać aż do pierwszej trójki, gdzie postanowiliśmy podzielić pulę na trzy równe części. W tym miejscu pragnę podziękować losowi, iż usadził Warsawa po mojej prawicy (gdzie spędził większość turnieju) ? gdyby bowiem znalazł się na me nieszczęście po stronie lewej, z pewnością nie dotarłabym nawet do pierwszej 15-stki...
Skoro scashowałam kilkanaście buy-inów we wtorek oraz zgarnęłam przyjemną sumkę w środę, zdecydowałam się postawić w Hiltonie moją obleczoną w stabilizator nogę również i w czwartek. Po zwyczajowych wzlotach i upadkach, paru miłych prezentach w postaci żetonów od Jerome?a oraz wylaniu kawy na krzesło znowu zatem siedziałam przy finałowym stole. A tam niestety we znaki zaczęła mi się dawać boląca kończyna oraz znużenie ogólne: zrzucałam zniechęcona kolejne karty bez pomysłu na to, jak dalej kumulować żetony, aż w końcu w ciągu zaledwie 2 rozdań na własne życzenie stół ów wreszcie opuściłam na miejscu siódmym. Zobaczymy, co się będzie działo na WLP?
A tymczasem ostatnio odezwał się do mnie stary znajomy i uraczył opowiastkami na temat technik neurolingwistycznych. Dopóki entuzjastycznie rozwodził się na temat tego, jak to warte 20 tysięcy tygodniowe kursy zmieniły jego życie, patrzyłam na niego dosyć podejrzliwie. Gdy jednak wspomniał o filmiku, w którym starsza pani nie mająca o pokerze pojęcia potrafi wyczytać blef u przeciwników po zaledwie tygodniowym szkoleniu, natychmiast zainteresowałam się sprawą bardziej. Już zaczynam odkładać pieniądze do skarbonki ;-)
W maju blogerzy PokerTexas walczą o nagrody warte $400
Aktywni w maju blogerzy zagrają we freerollu z pulą $100, a najlepszy otrzyma bilety do turniejów za $120 Sprawdź szczegóły »
Aby dodać komentarz musisz się zalogować!
Komentarze (19)
vdr 14.08.2008 01:28
calosc spoko, ale poszczegolne rece strasznie standardowe … Qfd vs Kfd a potem dwa ez calle. moim zdaniem zadne superneuroready jej w tym nie pomogly
anonim 13.08.2008 22:49
to moja babcia.od momentu skonczenia kursu nie mam z nia szans w holdema. blyskotliwy, 75letni umysl zawsze mnie rozczyta.
Vira 13.08.2008 00:04
jeżeli macie głośniki przy swoich komputerach, to włączcie je i nie oglądajcie tylko czystej gry; bo nie to ten filmik przedstawia.
mimo to – nie wierze ;)
SkipToMyLou 12.08.2008 22:54
w pierwszej rece fishowato callnela gosca na draw do koloru na krolu, w drugiej jeszcze bardziej fishowato sprawdzila allina z K9s a w hu walnela allina z AQ na bordzie 8A8 no bo co niby innego miala zrobic? nieprawdopodobne!
zgadzam sie ze z nlp to nie ma za wiele wspolnego
anonim 12.08.2008 22:50
Karteczko, pozdrow ziomka ktory wypluł 20 tysi a sama wstap lepiej do cardrunners ;)
anonim 12.08.2008 22:01
tiaaaa babcia ogra gwiazdy pokerowe, do vegas ją – w co jesteś w stanie jeszcze uwierzyć ?
anonim 12.08.2008 19:00
a co to ma wspolnego z nlp ?
Jack_Daniels 12.08.2008 15:35
Ciekawe czy to prawda…
xyz 12.08.2008 13:59
ale sciema z ta pania, aczkolwiek warto poczytac :)