Dziwię się także, że wieczorem wszystkie pokerroomy są tak
przepełnione, iż trzeba się zapisywać na listę oczekujących, w hotelu
codziennie mówi nam się, że Internet w pokojach będzie, od samego początku zaś
go nie ma, porcje obiadowe dla jednej osoby wyglądają, jakby były przeznaczone
dla całej rodziny, do tego wreszcie wszystko ocieka tłuszczem, że aż błyszczy.
Gdzie wobec tego stołują się ci, którzy nie cierpią na nadwagę??
Nie mogę także pojąć, dlaczego co poniektórzy czytelnicy
PokerTexas są tak uparcie i negatywnie nastawieni do wszystkiego tego, co
piszemy/kręcimy. Nie jesteśmy
zawodowcami, w żadnym momencie zresztą nie próbowaliśmy za takich uchodzić, a
jednak każdy błąd i niedociągnięcie są nam dotkliwie wypominane? A my naprawdę
dajemy z siebie wszystko!
No ale dosyć tego dziwienia. Powoli oswajam się więc z
wysokim zagęszczeniem prosów na metr kwadratowy, ba, próbuję nawet wdawać się z
nimi w krótkie rozmowy!
Na pierwszy ogień poszedł Tony G który prywatnie
wydaje się być całkiem przyjemnym facetem. Mam nadzieję, iż w związku z tym uda
mi się go namówić na wywiad, z pewnością bowiem miałby do powiedzenia parę
ciekawych słów na temat trash talk?
Postanowiłam także przeprowadzić swoje
uczucia: obecnie programowo kocham się zatem w Ericku Lindgrenie i właśnie
zaczynam knuć, jak by tu zostać jego żoną.
Przeciętny pokerzysta zasiadający do stołu 1/2$ jest tymczasem
niewyobrażalnie słaby. I to na tyle, że człowiek aż zaczyna kwestionować jego znajomość
podstawowych reguł! Wygląda na to, iż gracze na tych stawkach bardziej
interesują się small talkiem, spożywaniem kolejnych drinków, tipowaniem dealera
za rozdanie im pary piątek czy układaniem sobie żetonów w stosy po 5 dolarów,
niż samą grą. Ma to oczywiście swoje plusy i minusy, co jednak ciekawe,
większość Polaków skarży się akurat na to ostatnie! Spróbowałam szczęścia i ja,
lecz nie ma się czym chwalić? Ostatecznie wyszłam na zero, a w wolnej chwili
(hmmm? czyli właściwie kiedy??), wolałabym raczej pograć online.
Często zastanawiamy się z Maćkiem, czy moglibyśmy tutaj żyć?
Amerykanie są niezwykle przyjaźni, ceny nie przyprawiają o bełkot, pogoda
dopisuje aż nadto, a standard życia jest znacząco wyższy niż w Polsce. I mimo
wszystko chyba bym nie chciała? Głównym przeciwwskazaniem okazuje się tutaj kwestia
jedzenia (szaleńczo tęsknię za białym serem, dużą ilością warzyw, brakiem
tłuszczu) oraz obcowanie z tubylcami. Niby miło, niby fajnie, a jednak najwyraźniej
sporo mam w sobie z Polaka burczymuchy, bo z trudem przychodzi mi odnajdywanie
się w small talku. Wszystkie te wylewne ?haj?, ?helloł? oraz to, co następuje
później, stanowią dla mnie czarną magię.
Kupiłam sobie dzisiaj najnowszą książkę Negreanu . Ładnie
pachnie, dobrze się prezentuje, a do tego spis treści zapowiada się co najmniej
obiecująco. Nie jestem ekspertem od small talk, ale może chociaż nauczę się
wreszcie tajników small-ball?
Ach, i zachęcam oczywiście do oglądania moich zdjęć, które znajdują się w albumach na forum.
Będzie ich coraz więcej...
W maju blogerzy PokerTexas walczą o nagrody warte $400
Aktywni w maju blogerzy zagrają we freerollu z pulą $100, a najlepszy otrzyma bilety do turniejów za $120 Sprawdź szczegóły »
Aby dodać komentarz musisz się zalogować!
Komentarze (24)
poligraf86 02.07.2008 20:42
Wydaje mi się że dużo mamy tutaj nowych graczy zaglądających na poker texas przez co nie potrafią docenić tego co jest teraz. Kiedyś to było jak za komuny ;) można było tylko na portalach zagranicznych czytać newsy.
Blasco666 02.07.2008 20:18
a mnie bardzo ciekawi (nic tu nie ma złośliwości) kto fundował wyjazd redaktorów pokertexas do Vegas. Ten portal aż tak dobrze zarabia? Mnie do Vegas nie wysyłają póki co :-(((
Jack_Daniels 02.07.2008 20:08
O to chodzi poligraf!! W zeszłym roku o newsach prosto z Las Vegas wszyscy mogli tylko pomarzyć! Podobnie o relacjach z każdego EPT czy większych turniejów w Polsce. Nie wiem czy każdy z was pamięta, ale portal PokerTexas powstał w listopadzie zeszłego roku! W listopadzie!! Czyli w niewiele ponad pół roku osiągnęliśmy obecny poziom i pozycję. Uważam, że to bardzo krótki okres jak na naukę wszystkich aspektów prowadzenia strony o pokerze, naukę praktycznie od zera dla wszystkich.
Co do “konstruktywnych” komentarzy to juz w zasadzie nie powinienem się w ogóle wypowiadać. Wczorajszy wpis jednego z użytkowników obrażający moją żonę był przekroczeniem granicy, której do tej pory nikt nie złamał…
poligraf86 02.07.2008 18:46
Prawda jest taka ze rok temu moglismy pomarzyc tylko o takich relacjach z WSOPa a teraz mamy a ludzie i tak marudza. ZYCIE ;p
Powodzenia w kolejnych relacjach z miasta grzechu ;)
barney 02.07.2008 17:58
@Pawcio, takie skrajnie wulgarne wypowiedzi, to ja bym na na Waszym miejscu usuwał :) i dla autora ban – sprawdzać po IP
Pozdrawiam
jdx_pt 02.07.2008 16:10
MonteChristo, wsród tych krytycznych wypowiedzi bardzo ciężko znaleźć coś konstruktywnego. Większość to wypowiedzi jakichś nieudaczników którzy swoją karierę pokerową prawdopodobnie zaczęli (i pewnie skończą) na freerollach o czapeczkę albo $50. :-)
jdx
Pawcio 02.07.2008 16:03
@MonteChristo – Konstruktywna krytyka mówisz to poniżej tylko kilka konstruktywnych opinii z ostatnich dni:
- Jack, zal ci dupe sciska, ze nie jestes w Vegas ? Wszyscy tam sa. Uwierz, hotel Rio to nie to samo co Bar Alternatywny
- ta laska totalnie jest nie udana
- co to miało być bajka dla dzieci?
- a ten matoł co z toba pojechal to sie akurat nadaje do pisania relacji
- ja jebie ,ale redaktorka,w dupe mac
Może ja za głupi jestem, ale jakoś ciężko mi z powyższych i temu podobnych wpisów wyciągać wnioski co ma być lepiej. Piszą je sfrustrowani i chamowaci prostacy i taka krytyka nie zasługuje na nic więcej jak na traktowanie jak “herezje w średniowieczu”.
krzychu_ksu 02.07.2008 16:00
potwierdzam – jest nas więcej. dobra robota.
anonim 02.07.2008 15:56
Ja rowniez naleze do tych, ktorzy czekaja na relacje z Vegas, co nie oznacza, ze zawsze mozna oczekiwac wiecej. Co innego jest jesli krytykuje sie wszystko a co innego jesli krytyka ma konstruktywny charakter. Mam wrazenie, ze na tym portalu niestety powoli kazda krytyka traktowana jest podobnie jak herezje traktowane byly w sredniowieczu. Najchetniej spalic na stosie od razu. Lepiej podejsc bardziej refleksyjnie do problemu, bo to dzieki krytyce mozliwy jest rozwoj portalu.
Pozdrawiam
jdx_pt 02.07.2008 15:26
Olać gówniarzerię i malkontentów. Poważnym kolesiom takim jak Kirek[*] albo ja twórczość autorów/dziennikarzy związanych z Poker Texas się podoba.
jdx
* – domyślam się że to TEN Kirek znany mi trochę z WLP