Blogi społeczności

Woman in black

Autor: klarownica

O pokerzystach z perspektywy osoby, która choć bezstronność zachować musi, to swoimi obserwacjami podzielić się może.

Ilość wpisów: 3 | Utworzono: 23.09.15

Idzie nowe, czyli pierwsze kroki na nieznanym gruncie

Idzie nowe, czyli pierwsze kroki na nieznanym gruncie

Dodano: 10.12.16

Końcówka każdego roku dla wielu z nas to czas, kiedy w pośpiechu zapełniamy listę postanowień na kolejne dwanaście miesięcy. Jedni chcą schudnąć, inni przytyć, kolejni oszczędzać, a jeszcze inni w końcu zacząć spełniać swoje marzenia. Bez obaw – nie zamierzam zapoznawać Was ze stanem mojej wagi ani wrzucać zdjęcia skarbonki, która wraz z rozpoczęciem nowego roku zacznie zapełniać się po brzegi. Nie ma czasu na snucie planów ani pieczołowite poszukiwania motywacji do działania. Dzieje się tu i teraz! Mój ostatni wpis na blogu pojawił się… hohoho i jeszcze wcześniej. Po kwietniowym wypadzie na prom szumnie ogłosiłam, że noszę się z różnymi zamiarami, w tym z założeniem fanpage’a na Facebooku. No i stało się… :) W tym miejscu pora...

czytaj więcej » 0 +6

Chciałam być marynarzem…

Chciałam być marynarzem…

Dodano: 22.04.16

... ale szybko mi przeszło. Z wyprawą na prom z chorobą lokomocyjną na barkach jest tak, jak z wsadzaniem palców w ogień – niby każdy mówi, że parzy, a jednak może nie będzie wcale tak źle. Niestety muszę przyznać to z pełną świadomością, że parzy i to jak jasna cholera. No ale w myśl znanej pokerowej sentencji – gdyby człowiek wiedział, że się wywali, to by usiadł. Skoro wstęp do historii mamy za sobą, warto by wspomnieć kilka słów o samej wycieczce. Już przed startem turnieju wiedziałam, że mnie tam przywieje, nieważne w jakiej roli. Podświadomie czułam, że to będzie super wyjazd i że zwyczajnie nie może mnie tam zabraknąć. Jak się później okazało – kobieca intuicja mnie nie zawiodła. Ostatecznie wylądowałam w roli pomocnika...

czytaj więcej » 4 +8

Veni, vidi, vici, czyli praskie refleksje

Veni, vidi, vici, czyli praskie refleksje

Dodano: 16.12.15

Jutro miną dokładnie dwa miesiące od mojego ostatniego wpisu na blogu. Co spowodowało tak dużą przerwę? Przede wszystkim dużo zawirowań w życiu zawodowym. Rzuciłam fuchę krupierki, połączonej od jakiegoś czasu z nadzorowaniem turniejów pokerowych. Powodów tej decyzji było wiele, ale po niecałym miesiącu życia poza kasynem mogę już stwierdzić, że była to bardzo dobra decyzja. Od początku grudnia przesiadłam się jakby na drugą (właściwą?) stronę stołu. Nie znaczy to, że stanę się zawodową pokerzystką, na pewno nie w najbliższym czasie. Wiem jednak, że pisanie o pokerze jest czymś, co chcę robić. Przychodzi mi to dość lekko, a skoro może nieść za sobą również korzyści finansowe… dlaczego by nie? Za mną pierwszy wyjazd na relację z...

czytaj więcej » 8 +15

D jak...........

D jak...........

Dodano: 17.10.15

Trochę mi się zeszło z zebraniem do napisania kolejnego odcinka bloga... A to nawał pracy, a to choroba, wszystkie znaki na niebie i ziemi przemawiały przeciwko pisaniu. Krąży po internecie opinia, że mężczyzna podczas choroby nie choruje, tylko walczy o życie. To kłamstwo! Ten tekst jest o kobietach, wierzcie mi :)   Ale teraz, z nowymi siłami i chęcią do życia, wracam z następną literką alfabetu. A jest to, uwaga, uwaga...   D jak DANIELS   My name is Daniels. Jack Daniels. Słowo klucz. Alfa i omega. Początek i koniec. Cóż, trzeba być nie lada osobistością, aby dorobić się osobnej literki w moim alfabecie. Nie będę jednak ukrywała, że to dzięki niemu znalazłam się na tym portalu. Swoim zapałem do pracy i zamiłowaniem do pokera zachęcił...

czytaj więcej » 13 +1

Ceeeeeeeeeeeee!!

Ceeeeeeeeeeeee!!

Dodano: 05.10.15

Dzisiejszy wpis miał się ukazać wcześniej, po meczu Legii z delegacją producenta galanterii betonowej, zwanej Termalicą. Niestety, remis w tamtym meczu i kolejne nieudane szarże na Napoli i Górnika skutecznie zniechęciły mnie do pisania czegokolwiek. Usłyszałam wczoraj, że przeżywam mecze jak typowa baba - gadam bez ustanku, nie dając w spokoju oglądać wysiłków kopaczy. Może i jest to prawda (pozdrawiam serdecznie autora tych słów), jednak to, do jakich stanów doprowadza mnie nieudolność ludzi, którzy miesięcznie inkasują przelewy na kilkanaście tysięcy euro, jest nie do opisania. Niech ich wszystkich piekło pochłonie, jeśli efekt "nowej miotły" nie zadziała i wąsaty Rosjanin nie wyprowadzi ich na prostą.   To tyle jeśli chodzi o emocjonalny...

czytaj więcej » 5 +7

Jak się powiedziało A, to trzeba powiedzieć B!

Jak się powiedziało A, to trzeba powiedzieć B!

Dodano: 27.09.15

Po debiucie w roli blogerki przyszedł czas na drugi wpis. Litera "A" z mojego subiektywnego alfabetu pokerzystów nie wywoływała we mnie większych emocji, gdyż do tego typu osobników zdążyłam się już przyzwyczaić. Jednak dzisiejszy wpis będzie dużo bardziej "jadowity" i wypchany po brzegi epitetami.  Przyszedł bowiem czas na literkę...     B jak BOGACZ (wymiennie z Bankroll-to-dla-mnie-studnia-bez-dna)   Nadchodzi kolejny dzień mojej pracy. Wchodzę do przybytku szatana jakim jest kasyno, zasiadam za stołem przeznaczonym do gry w holdema. Mamy dziś względnie tani turniej, przyjmijmy umownie, że wpisowe wynosi 50 złotych. Chętnych zebrała się całkiem spora grupa, złażą się i końca nie widać. Wtem na salę wchodzi znany większości stary wyjadacz...

czytaj więcej » 27 +11

Witajcie w moim świecie! Sylwetki pokerzystów okiem krupierki widziane...

Witajcie w moim świecie! Sylwetki pokerzystów okiem krupierki widziane...

Dodano: 23.09.15

Z pierwszym wpisem na blogu podobno jest tak jak z pierwszym dzieckiem - totalny eksperyment. Zatem pora zacząć ów eksperyment od szybkiego zapoznania z pomysłem, jaki urodził się w mojej głowie parę dni temu. Pokerzystką na pełen etat nie jestem, w zasadzie tylko bywam, a i to można powiedzieć określenie na wyrost. Na co dzień bowiem param się krupierstwem, czego również będą dotyczyły moje wpisy. Do końca roku pozostało 16 tygodni, postanowiłam więc sobie na każdy z tych tygodni wybrać jedną literę z alfabetu, od której będzie się zaczynało słowo-klucz opisujące jeden typ pokerzysty. A że z tym gatunkiem aktualnie mam najwięcej do czynienia, to już teraz mogę stwierdzić, iż inspiracji do kolejnych wpisów na pewno nie zabraknie :)Zatem do dzieła!...

czytaj więcej » 18 +11