888poker+_728X90
Blogi społeczności

BLOG: "Paweł "Pawcio" Majewski - Blog"

Słabiutki sierpień

Dodano: 02.09.09 | Autor: pawcio

 

Poker online

Cała druga połowa sierpnia upłynęła pod znakiem turniejów MTT na PokerStars. Pomijając kilka FT w 180 i 45 w reszcie turniejów nie udało się osiągnąć żadnego stołu finałowego - masakra! Kilka turniejów z miejscami dość wysokimi, ale bez FT oznacza, że miesiąc musiał wypaść na minusie, a mogło być zupełnie inaczej. Do dzisiaj mam koszmary jak pomyślę o turnieju rebuy za $8. 

"Sprzedałem" dzieci, które pojechały na wieś i w sobotę mogłem zacząć sesję wcześniej niż zwykle dzięki czemu załapałem się na bardzo przeze mnie lubiany turniej 8 rebuy, który zaczyna się o 16:00. Faza rebuy bez szału, potem jednak stopniowo budowałem stack i utrzymywałem się w górnej połówce graczy. W końcu kilka ważnych rozdań m.in set vs. top para w pełni zapłacone, do tego dość pasywny stolik, więc kradzieże blindów i cont. bety osiągały blisko 100% skuteczność i nagle przy 20 kilku graczach zostałem chipliderem i to dość zdecydowanym (moje 1,2 miliona do 800,000 drugiego zawodnika). W tym momencie do domu wróciła żona, a na czacie Marynarz zaczął mnie dopingować i okazali się oni wyjątkowymi "pechozolami". Przegrywam AQ na A8 - 8 na river, potem przegrane 2 coinflipy do umiarkowanych shortów, za chwilę muszę zrzucić AK po betowaniu pre flop i flop i nagle okazuje się, że zamiast być chipliderem jestem trzecim stackiem od końca. Kilka rozdań później podbijam pre flop z KQ, flop A-x-x (3 kara), ja mając K karo, gram allin na draw, niestety dostaję call od AQ i odpadam na 19 miejscu. W ten sposób zamiast zwycięstwa i zgarnięcia całkiem sympatycznej wygranej pozostało mi rozczarowanie. Marynarza już ostrzegłem, że jak jeszcze raz napisze mi na czacie "go go Pawcio" to mu łeb urwę, żonie powrotów do domu jeszcze nie zabroniłem, ale jeśli takie sytuacje będą się powtarzać to wszystko może się zdarzyć :) 

Ten turniej to w zasadzie jedyne pokerowe wydarzenie z moim udziałem warte wspomnienia. Z ciekawostek to miałem jeszcze interesującą sytuację w turnieju freezout za $20. Takiego rushu kart to już dawno nie miałem, w czasie 20 minut w środkowej fazie turnieju dostałem trzy razy AA, za każdym razem moje podbicie spotykało się z odpowiedzią allin więc udało się całkiem sympatycznie odbudować. W między czasie jeszcze kilka KK, QQ, JJ i AK wszystko wygrane! W końcu kolejne QQ poległo z AQ, jednak za chwilę double up, bo dostaję KK :), jednak nie zdało się to na wiele i odpadłem na 43 miejscu. Jak nie osiągam nic w takim turnieju to nie wiem, kiedy uda mi się coś ugrać :) 

 

Poker live 

Zgodnie z tym co pisałem w poprzednim odcinku grę live bardzo mocno ograniczyłem. Na WLP też bez sukcesów, ale prawie każdy turniej kilka miejsc wyżej od Losadamosa, więc wydaje się, że zakład powinienem bez większych problemów wygrać. Czekam cały czas na propozycje napisów na koszulkę dla Adama. 

 

"Sportowa" sobota

Miniona sobota upłynęła po znakiem "sportu" o ile tak można nazwać granie na Wii :) Jednak biorąc pod uwagę zmęczenie po grze oraz zakwasy w rękach w dniu następnym coś wspólnego ze sportem to musiało mieć. Spotkaliśmy się w czwórkę (Losadamos, Wojtas, Marcin i ja) u Adama. Najpierw obejrzeliśmy meczyk MU-Arsenal, a potem rozpoczęła się gra w Wii z dodatkiem wii motion plus, który zapewnia jeszcze większą "grywalność" i konieczność wykonywania bardziej autentycznych ruchów. Zapuściliśmy Wii Sports Resort, który oferuje 12 różnych "dyscyplin" sportu i się zaczęło... Kajaki, koszykówka, walki na miecze, kolarstwo, tenis stołowy, łucznictwo itp. Ja okazałem się prawie nie do pokonania w rzucaniu freesby do psa :), natomiast na najwyższym poziomie łucznictwa miałem problem z trafieniem w tarczę :P. Graliśmy od 20 do 5 nad ranem i powiem, że jeśli miałbym rozegrać z jeszcze jedną konkurencję to bym chyba padł ze zmęczenia. Wczuliśmy się tak bardzo, że blokując rzuty w koszykówkę prawie wybiliśmy dziurę w suficie :)

 

Święto sportów zespołowych

W końcu zaczyna się to na co długo czekałem. Jutro start mistrzostw Europy w siatkówce mężczyzn, w poniedziałek rusza Eurobasket rozgrywany w Polsce, a pod koniec września mistrzostwa Europy kobiet w siatkówce również w Polsce. Dwie wielkie imprezy w Polsce, we wszystkich trzech możemy liczyć na udany występ naszych drużyn. Wiadomo, że zarówno siatkarze jak i siatkarki będą walczyć o medale, w przypadku koszykarzy sukcesem będzie na pewno awans do ćwierćfinałów, chociaż po cichu liczę, że sprawdzą się słowa naszej gwiazdy Marcina Gortata, który chce walczyć o medale. Będą emocje, będą nerwy, będzie się działo... Ja mam ochotę wybrać się, na któryś z warszawskich meczy Eurobasketu i mam nadziję, że uda się jeszcze załatwić bilety. 

A do gry o awans na mistrzostwa świata powracają przecież również "Orły Benhakera". Po nieudanych meczach z Irlandią Północną i Słowacją nasza sytuacja nie jest łatwa, ale ja cały czas mam nadzieję, że nasza drużyna pojedzie do RPA. Jak już jesteśmy przy piłkarzach to nie mogę nie wspomnieć o jeszcze gorącym temacie brutalnego i chamskiego faulu na Marcinie Wasilewskim. Kara nałożona na belgijskiego bandytę jest śmiesznie niska i zgadzam się z pojawiającymi się opiniami, że w przypadku takiego boiskowego chamstwa i bandytyzmu, kiedy ewidentna jest kwestia intencji (chyba nikt nie ma wątpliwości, że Witsel z premedytacją stanął na nodze Wasyla) winowajca powinien pauzować do momentu powrotu na boisko poszkodowanego. Ktoś powie, że drastyczna kara, że może złamać karierę młodemu zawodnikowi? A co mnie to obchodzi, on być może zakończył karierę Wasyla, jak jeden czy drugi boiskowy idiota zostałby tak ukarany to następny już 3 razy najpierw pomyśli zanim mu się we łbie zagotuje i zrobi komuś krzywdę.     

 

Dodaj artykuł do:
Ocena:
Oceń:

Poprzednie wpisy w tym blogu

Apel - Prośba o pomoc

29.03.12
Zostałem poproszony o zamieszczenie informacji o potrzebie pomocy dla dziecka jednego z pokerzystów. Vitold jest zapewne dobrze znany graczom z południa Polski. Jego...

czytaj więcej » 5

Promocja po zmroku

08.03.12
Dzisiaj krótki wpis dotyczący tylko jednego wydarzenia. Otóż wczoraj za namową Losadamosa (gratulacje za 4 miejsce!) postanowiłem wybrać się na turniej w jednym...

czytaj więcej » 19

Zimowe rozważania podczas pokerowego grindowania

08.02.12
Najwyższa pora wybudzić się z blogowego, zimowego snu i przypomnieć światu o moim istnieniu. Jestem już tak stworzony, że zimowa pora, a szczególnie mroźne...

czytaj więcej » 12

Na rushu

08.12.11
Czas na kolejny wpis, bo coś długo się na blogu nie odzywałem. Przyczyna była prosta, pokerowo nie działo się u mnie nic ciekawego, a jedyne co przez ostatnie...

czytaj więcej » 5

W maju blogerzy PokerTexas walczą o nagrody warte $400

Aktywni w maju blogerzy zagrają we freerollu z pulą $100, a najlepszy otrzyma bilety do turniejów za $120 Sprawdź szczegóły »

Komentarze (25)

Ocena:
Oceń:

andrzej_farmazon 04.09.2009 02:00

JD – ja się cieszę



Ocena:
Oceń:

Kpt_Zbik 03.09.2009 18:05

a ja sie zastanawiam kiedy nasz troll forumowy marcello wygasnie…bo juz chyba pora jak nie moze znalezc bloga JD.



Ocena:
Oceń:

JackDaniels 03.09.2009 15:11

Tak marcello, wygasam niestety. Moi przeciwnicy wygrali. Cieszysz się?



Ocena:
Oceń:

Blasco666 03.09.2009 10:02

Taki byłem podniecony że wpisałem w pierwsze wolne pole



Ocena:
Oceń:

marcello 03.09.2009 08:49

Czemu już nie ma Twojego bloga JD?? Czyżby wielka gwiazda polskiego pokera powoli wygasała??



Ocena:
Oceń:

JackDaniels 03.09.2009 05:13

Twojego bloga nikt nie czyta to chwalisz sie pod cudzym??? :)



Ocena:
Oceń:

Blasco666 03.09.2009 00:58

a ja wygrałem ticketa na WCOOP w turnieju dziennikarzy :)



Ocena:
Oceń:

JackDaniels 03.09.2009 00:45

A właśnie przeczytałem, że od kary odwołał się… Witsel!! To już jest szczyt chamstwa i bezczelności!



Ocena:
Oceń:

JackDaniels 03.09.2009 00:39

@brat_grimm – ciekawe co powiesz jak kiedyś “w walce o piłkę” jeden piłkarz kopnie drugiego w głowę czym doprowadzi do jego śmierci/spiączki/kalectwa. Też ci sie wymsknie “ryzyko zawodowe”? Ryzyko zawodowe to ma gość, który myje okna w wieżowcach albo górnik w kopalni. A dla mnie to zwykły bandzior, tyle że na boisku, a nie w ciemnej bramie. I postulaty o ogromną karę są według mnie uzasadnione. Na miejscu Anderlechtu odwołałbym sie od decyzji, żeby mu wlepili jeszcze kilka miesięcy.



Ocena:
Oceń:

Rado 02.09.2009 17:39

“winowajca powinien pauzować do momentu powrotu na boisko poszkodowanego”



Dokładnie taką samą karę postulowałem wczoraj :-) Powinny istnieć specjalne komisji które oceniają czy faul był wyjątkowo brutalny i celowy. Jeśli tak to czeka, aż tamten nie wróci, a klub ma prawo nie wypłacać mu w tym czasie wynagrodzenia.



Aby dodać komentarz musisz się zalogować!

$600 PokerStars
$500 bwin
€1.000 ParadisePoker
$500 PartyPoker
$500 BetClic
€1.000 CardCasino
$400 888 Poker
€500 Unibet
$2.500 BetFair
$2.000 HeyPoker
$2.000 Poker770