Po powrocie z UKIPT Manchester kontynuowałem swoje bezładne miotanie się na downswingu. Fatalne miesiące stycznia doprowadziły do tego, że próbowałem przeróżnych gier grając trochę MTT, trochę cashy, trochę sitów, turbo i nie turbo, full ringi i krótkie stoły, na tym i na innym roomie itd. To zdecydowanie nie jest najlepszy pomysł na walczenie z downswingiem.
W końcu więc zrobiłem sobie kilka dni przerwy, przemyślałem i poukładałem sobie w głowie wszystko. Przyjrzałem się mojej grze szukając błędów i postanowiłem na spokojnie wrócić do tego co najbardziej mi się podoba i w czym najlepiej się czuję, czyli do turniejów MTT na PokerStars. Ta przerwa w grze i spokojne wyłapywanie swoich błędów zrobiła mi bardzo dobrze. Na pewno w pewnym momencie zacząłem grać "scary poker", grając zbyt ostrożnie, za każdym rogiem widząc czające się na mnie nutsy itp. W związku z tym postanowiłem wrócić do gry spokojnie, zaczynając od turniejów z niewielkim wpisowym i tam na spokojnie poukładać swoją grę i wrócić na dobre tory. Wydaje mi się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku, co prawda online nic dużego nie trafiłem, ale i gra moja mi się podoba i zaliczam całkiem sporą ilość miejsc płatnych, więc mam nadzieję, że wysokie miejsca to już tylko kwestia czasu.
Jeszcze pozostając przy grze online, wczoraj po raz pierwszy od dłuższego czasu zagrałem sobie Sunday Warm Up i już na początku trafiłem na znany w Polsce typ gracza, czyli miłośnika karty 35 i gut shotów. Na 4 poziomie blindów na flopie AQ4 postanowił postawić mnie na allinie za 10,000 z 35. Ja miałem tylko AQ i popełniłem błąd grając przeciwko takiemu monsterowi - w końcu jak mawia JD gut shoty zawsze siadają więc dwójka na river wcale mnie nie zaskoczyła :)
Oznaki poprawy w mojej grze widoczne są także przy spotkaniach live. W zeszłym tygodniu wygrałem dwa turnieje, jeden z niższym wpisowym na 30 kilka osób i drugi z trochę wyższym na 20 kilka osób. W tym drugim turnieju w pewnym momencie doszło do ciekawej sytuacji, w takiej grze już dawno udziału nie brałem. Przy jednym stole siedzieli kolejno - Pomsa (jest chory jeśli nie podbije z późnej pozycji), Łysy, Jager i Sadam, a za nimi ja. Najpierw Łysy z Jagerem starali sobie udowodnić, który jest bardziej agresywny i który zagra allin z gorszą rękę. Potem do tej zabawy dołączył Sadam, więc ja nie mając wyjścia i nie chcąc dać się wyblindować musiałem przyjąć warunki tej chorej gry. Na szczęście w kluczowym allinie moje 39 zniszczyło AQ Łysego otwierając mi drogę do zwycięstwa w turnieju. Ze dwa tygodnie wcześniej wygrałem też turniej w Tajskiego Pokera, więc chociaż live gram ostatnio mało to wyniki bardzo mnie cieszą.
Wokół pokera wydarzyły się dwie ciekawe rzeczy, najpierw na koniec lutego wizyta na Paradise Poker Tour w Pradze, skąd przeprowadzałem relację. O samym turnieju nie ma się co rozpisywać, organizacja spoko, występ Polaków niezbyt dobry więc w zasadzie standard :) Uwagę zwróciłem jednak na coś innego - Czechy nasz bliski sąsiad, a jakże odmienne traktowanie pokera. Kasyno, w którym odbywał się turniej dysponuje kilkunastoma stołami do gry, codziennie odbywają się zarówno turnieje jak i gry cashowe. Ja sam w Pradze byłem w zasadzie tylko 48 godzin i zajmowałem się relacją, ale od innych dowiedziałem się, że miejsc do gry w pokera jest cała masa, każdy znajdzie coś dla siebie, większe wpisowe, mniejsze, gruby cash lub drobny - w porównaniu z Polską, Praga to prawdziwy pokerowy raj. I tak tylko pomyślałem, co my złego zrobiliśmy, żeby nas karać politykami, którzy pokera uważają za wymysł szatana?
Praga to jeszcze jedno "istotne" wydarzenie w drodze do naprawiania mojej gry. Podczas wizyty na Moście Karola namacałem się tych wszystkich złotych "fartałek" więc to również może być pozytywny element w mojej przyszłej grze. Co prawda poker to gra umiejętności, ale w czasie coin flipów lepiej mieć "luck factor" po swojej stronie :)
Drugie ciekawe wydarzenie w moim życiu związane z pokerem, ale nie z moją grą to kolejna przygoda z komentowaniem. Po krótkiej przygodzie ze Sportklubem, Eurosportem, komentowaniem EPT Praga i San Remo oraz USOP-ami ponownie można mnie usłyszeć w Sportklubie. Od około dwóch tygodni razem z dziennikarzem Polskiego Radia Tomaszem Burnosem komentujemy Pokera After Dark (od poniedziałku do piątku) i World Series of Poker 2009 (soboty i niedziele). Spora dawka fajnego i ciekawego pokera i mam nadzieję, że nasz komentarz tego nie psuje :)
W maju blogerzy PokerTexas walczą o nagrody warte $400
Aktywni w maju blogerzy zagrają we freerollu z pulą $100, a najlepszy otrzyma bilety do turniejów za $120 Sprawdź szczegóły »
Aby dodać komentarz musisz się zalogować!
Komentarze (19)
Angelus_vel_Sztorm 30.03.2010 01:08
Przyjemnie posłuchać komentarza kogoś kto się zna na rzeczy. Pokera After Dark w Twoim wykonaniu Pawcio to absolutna rewelacja :) Jak radzi sobie Pan Tomasz przemilczę, ale czasami jest śmiesznie :)
mxmxx 27.03.2010 11:31
Praga przyciąga artystów i ludzi kultury, kto był to wraca, dla nich “your life your choose”, podejście do religii, wolności w tym i pokera itp. alkohol na meczu? proszę bardzo, parę lat temu byłem tam na Rolling Stonesach, oficjalne zakazy pękły gdy zagrali, miłe wspomnienie. Czesi – naród z którego się podśmiewamy a są lepiej zorganizowani w większości spraw no i infrastruktura, turystyka same np drogi i dbanie o nie również zimą itp.
Dołączam się do wpisu powyżej o relacje w Sportklubie. Z całym szacunkiem dla pana Burnosa, którego kojarzę niezłych komentarzy sportów ekstremalnych i narciarstwa to jego ciągłe “złote myśli o pokerze” i śmieszą i drażnią :). Te ostatnie ataki na Johnstona że gra tight, nie ma go przed kamerą, karty miał jakie miał to pasował – tłumaczyłeś panu Burnosowi, że niskie blindy ble ble a ten dalej swoje, że dokłada do puli. No i co odcinek: “To decydująca rozgrywka” Proponuję go podszkolić z ABC pokera, bo psuje Twoje profesjonalne oceny rąk i samej rozgrywki. pozdrawiam
Tomasito007 27.03.2010 02:43
@ Przemek piszesz o filmikach IWEARGOOGLES na DC, co to jest i gdzie to moge znalesc? czy to sa filmiki instruktazowe? moze jakis link? z gory dziekuje.
booczak 26.03.2010 23:10
najnowsze: “bardzo mocna para u Fergusona, dama walet” !!! ;)
martinho 23.03.2010 17:03
Nie miałem jeszcze okazji być “pokerowo” być w Pradze, a własnie tak się składa ze jadę tam w ten weekend. Poproszę o jakieś przydatne adresy.
Swoją droga myśle ze stała rubryka na PT co się dzieje pokerowo w Pradze lub Wilnie miałaby swoich amatorów.
hajjer 23.03.2010 13:27
THX
Pawcio 23.03.2010 13:13
@Hajjer – Dzięki bardzo za miłe słowa. Również gorąco pozdrawiam.
hajjer 23.03.2010 13:02
Mój brat (też w słusznym wieku), mówi dzisiaj do mnie : “widziałeś, Twój Pawcio komentuje pokera i dzięki tym komentarzom zrozumiałem lepiej jak w to się gra (gra od kilku miesięcy)”
Pozdrawiam Ciebie Paweł. Masz wielu Fanów.
mrx301 23.03.2010 11:43
A gdzie ten komentarz można usłyszec?
Przemek 23.03.2010 11:33
Pawcio, ja mam ten sam problem. Przez dłuższy czas prześladują mnie coolery i bad beaty(gram tylko MTT). Nie jestem w stanie wygrać żadnej kluczowej ręki i to wszystko powoduje, że nie gram A-game, czasami nawet boje się zasiadać do stołów. Często grałem na siłe, wmawiając sobie że tm razem wariancja będzie po mojej stronie.
Pierwsze co zrobiłem to 2 tygodnie przerwy od pokera, całkowicie starałem się o nim zapomnieć. Po tym czasie obejrzałem sobie serie filmików IWEARGOOGLES na DC, którą szczerze polecam. Gość wymiata. Po obejrzeniu wszystkim episodów wrzuciłem sobie do replayera kilka moich deep runów i przanalizowałem mnóstwo rozdań. Nabrałem dystansu i powoli wracam do gry. Zobaczymy jaki będzie tego efekt.
Zastanawiam się tylko, jak MTT online pro radzą sobie z tak dużą wariancją.