Tym razem wpis w nieco innej formie. Będzie to krótkie uaktualnienie, mające głównie na celu motywację do większego wysiłku w drugiej części miesiąca. Jest nad czym pracować, bo jeszcze sporo brakuje do wypełnienia celów.
Początek roku póki co mam fantastyczny. Zagrałem 5 sesji i każdą zakończyłem na plusie. Wyraźnie kontrastuje to z moimi wyczynami np. z września (8 sesji i wszystkie na minusie) albo października (7 sesji i tylko 1 na plus). Jedynym problemem jest to, że finałowe stoliki najczęściej kończę na 4-5 miejscu. W kilku turniejach przyczyna tego leżała w carddead runie przez cały ft, ale pare razy popełniłem też błąd rezygnując z dochodowych spotów do podjęcia ryzyka. Deifnitywnie jest to jeden z elementów nad którymi mógłbym popracować, generalnie jednak ze swojej gry jestem bardzo zadowolony.
Rozegrane sesje - 5/15 (33%)
Rozegrane turnieje - 225/750 (30%)
Final Tables - 11/15 (73%)
Przy ustalaniu celów założyłem, że średnio na sesję będę rozgrywać 50 turniejów, niestety wychodzi nieco mniej i będę musiał zapewne nadrabiać ilością sesji. O wiele przyjemniej gra mi się po ograniczeniu liczby stolików do 12-18 jednocześnie i myślę że taka zasada może być jedną z wielu przyczyn upswingu. Odczuwam jeszcze lekki dyskomfort psychiczny spowodowany takim ograniczaniem, ale wyrabiany profit skutecznie go tłumi.
Zgodnie z tym co ustaliłem w poprzednim wpisie, planuję zacząć grać turnieje live. Pierwszym celem będzie czeski Unibet Open w lutym. W przypadku gdyby nie udało mi się wygrać żadnej satelity do 10 lutego, zacznę też jednoczesne próby dostania się do kopenhaskiego EPT, które to jest lutowym live celem numer dwa.
Napocząłem też cash, ale z racji na TCOOP pierwszą taką sesję będę musiał odłożyć na luty. Obejrzałem kilka filmików na CR i zakupiłem polecany w komentarzach "Easy Game". Na razie jestem z tej pozycji bardzo zadowolony. Myślę, że pewne koncepcje przydać się mogą również i w grze turniejowej.
Dopiero co skończył się kolejny klasyk i cóż, moim zdaniem, Barca ponownie udowodniła swoją wyższość nad Realem. Nadzieje na przełamanie złej passy znów rozbudziła szybko zdobyta bramka, ale im później tym gospodarze radzili sobie coraz gorzej. Blado moim zdaniem wypadł pojedynek Messi - Cristiano. Myślę, że bramka z 10 minuty wcale nie odblokowała piłkarza Realu i zdecydowanie stać go na więcej. Argentyńczyk był wyjątkowo mało widoczny, błysnął tylko asystując Abidalowi i wystawiając dłoń do nadepnięcia dla Pepe. Swoją drogą, bardzo cieszą mnie nazwiska na liście strzelców po stronie gości. Ogromne brawa również dla Guardioli, kolejny raz udało się sprawić na Santiago piękną remontadę. Rewanż na pewno zapowiada się bardzo ciekawie. Real będzie musiał zdobyć przynajmniej 2 bramki i zobaczymy jaką taktykę Mourinho wymyśli na tą okazję.
Pozdrawiam i życzę wszystkim udanego TCOOPa
Slayer_pol
W maju blogerzy PokerTexas walczą o nagrody warte $400
Aktywni w maju blogerzy zagrają we freerollu z pulą $100, a najlepszy otrzyma bilety do turniejów za $120 Sprawdź szczegóły »
Aby dodać komentarz musisz się zalogować!
Komentarze (18)
slayer_pol 22.01.2012 21:47
Remson 19.01.2012 11:22
slayer_pol 19.01.2012 18:36
Dzięki, wzajemnie.
Badbeat 19.01.2012 01:11
Mógłbyś krótko napisać jak doszedłeś do tych limitów które teraz grasz? Był jakiś większy cash na początku czy powoli wspinałeś się do góry i ile to trwało. Pozdrawiam i z góry dziękuje. Może jakiś odcinek bloga w którym opiszesz krótko jak doszedłeś do takiego poziomu gry(umiejętności) który teraz reprezentujesz?
P.S.: Ja dziś +42 BI :)
slayer_pol 19.01.2012 01:20
W skrócie : na początku grałem MTT na Evereście praktycznie wyłącznie i tam fieldy nie były tak duże = mniejsza wariancje i powolna wspinaczka. Natomiast później, wchodząc stopniowo na inne roomy w tym PS z dużymi fieldami, kolejne skoki dokonywały się po dużych wynikach. Ile to trwało ciężko mi powiedzieć, ale myślę że odpowiedź możesz znaleźć na moim poprzednim blogu, znajdującym się na innym forum. Raczej nie powinieneś mieć problemów z jego znalezieniem, ale w razie czego pisz na priv.
Pomysł na taki wpis mimo wszystko jest całkiem dobry i być może kiedyś z niego skorzystam.
Pozdrawiam również.
Badbeat 19.01.2012 22:20
Zastanawiam się czy ja za szybko haczyka nad MTT w Everescie nie postawiłem (próbowałem miesiąc) i ciągle w cudowny sposób odpadałem i to w turkach za 100$ .
Poczytam dalej na razie jest git ciekawe czy będzie wpis: "Właśnie zniszczyłem laptopa po kolejnym suckoucie."?
Badbeat 19.01.2012 23:31
NA stronie 6 się poddałem na razie tylko suckout, suckouty itd. Czy to się zmieni od któreś ze stron bo zmęczyło mnie czytanie na dziś.
To samo miałem ja tylko, że nie udało mi się nic z cashować. Na szczęście bilety zdobywałem w satelitach za SP które dostawałem za LB Sitgo. Więc nie traciłem nic z bankrolla ale z 2-3 k$ przegrałem w 80% po badbeatach.
Studiowałeś wtedy w 2008 w Warszawie? Czy jakoś inaczej zarabiałeś na życie?
P.S.: Bardzo oryginalny BM wymyśliłeś.
slayer_pol 20.01.2012 00:58
Obecnych turniejów na Evereście nie można porównać do tego co było 2-3 lata temu. Od kiedy odeszli Francuzi nie jest już tak kolorowo. Nadal jest łatwo, ale nie ma aż tylu donków. Obecnie do takiego grindu wybrałbym jakiś innym room z mniejszą ilością graczy, Everest jest praktycznie martwy i gram tam głównie ze względu na sentyment.
Nie pamiętam czy się zmieni, ale suckouty to nieodłączny element grindu, więc pewnie nie. MTTs are brutal.
Studiowałem.
Badbeat 20.01.2012 10:08
Polecił byś może jakiś room do grindu MTT?
Sprawdzałem tych graczy z twoich czasów i żadnego nie kojarzę. Jedynie xxxReecexxx jest mi znany z moich czasów na evereście.
Może najlepsza taktyka na takich Donków to minraise(preflop) minraise po flopie i fold do allina, jeżeli nie trafiamy toppair? Z QQ, KK,AA call allina.
Trochę jestem przerażony, że tak dobry gracz jak Ty spotyka się z tyloma suckoutami dziennie i to bardzo bolesnymi. Nie mniej wypracowałeś jakąś strategie, że często dochodzisz do FT i to mnie najbardziej interesuje. Mógłbyś uchylić rąbka tajemnicy, jak to robisz ?
slayer_pol 21.01.2012 02:29
Żadnego sekretu w częstym dochodzeniu do ft oczywiście nie ma. Systematycznie rozwijaj swoją grę i powinno być coraz lepiej. Grunt to nie poddawać się jak idzie tragicznie.
Nie polecam wymyślania "najlepszych taktyk". Różnorodność sytuacji preflop i tym bardziej postflop jest zbyt duża żeby bawienie się w takie coś miało sens. Ta taktyka którą opisałeś wygląda wręcz na trolling.
Z Reecem grałem ostatnio w freezoucie 5k gtd i wygląda na to że niczego się nie nauczył przez te lata :). Czasem na innych roomach widzę znajome nicki, niektórzy radzą sobie naprawdę dobrze.
Roomu nie potrafię polecić, chyba że grasz mid-high stakes.