Witam,
To rozdanie kolegi vronx, którego mam przyjemność coachować i stakować w turniejach mikro.
Podbiliśmy do 60, ok i mamy 2 przeciwników.
Na takim flopie z trafioną ręką przeciwko 2 graczom trzeba budować pot. Nie ma potrzeby cbet'owania nisko. Dokładnie z tego samego powodu - bez trafionej ręki - skłaniam się ku nie cbetowania..mamy dwóch gracza za nami, standardowa linia bez equity to czek/fold!
Typowa akcja mikro-gracza z monsterem to: niski bet na flopie, niski bet na turnie, jebut bombardują river! Powinno być dokładnie odwrotnie!
W tej ręce mamy typowy przykład "heavy wet flop" czyli wysokie karty i dużo draw'ów. (FD, OESD) Tego rodzaju flopy bardzo mocno trafiają w range przeciwników. Bądą płacić wszystkie broadway'e, które mają albo jakiś draw albo 1p+gutshot itd... Wszystkie Axs do koloru też zapłacą na flopie. Nie ma powodu c-betować nisko z monsterem, na dodatek mamy 2 przeciwników, więc prawdobodobieństwo, że któryś zapłaci cbeta jest duże.
Cbet na flopie powinnien być to bliski 1 PSB (pot size bet)! Po pierwsze, gracze chętnie sprawdzają na flopach, więc od razu wykorzystujemy tą tendencje do budowania puli. Po drugie, wtedy na turnie nasz cbet 1/2 PSB będzie już kwotowo większy.
Na river już cie sie zrobiło żal, że tak mało wyciągasz z tego seta i zakurwiłeś (lol missed value), ale czy pomyślałeś jaki jest range przeciwnika na river?
Cała masa drałów, ręce typu TQ, JT...ect ect ...wszystkie draw'y nie spadły...villain tam często nie ma wystarczająco silnego układu aby sprawdzić PSB.
Skoro przeciwnik nie raisował turna, to często na river jest słaby. A jeśli slowplayował to i tak się o tym dowiemy i nas przebije więc PSB nie ma sesu.
Mały bet na turnie nie jest optymalny, ale może czasem wyjuszyć akcję.
Moim zdaniem, jeśli przecwinik jest pasywny to na river jakieś 1/2 PSB
Jeśli przeciwnik jest agresywny to check/raise! Mamy szanse wyciągnąć value od nietrafionych draw'ów lub jego thin value betów.
Ogólne dobrze zagrane, ale nasunęła mi się mała refleksja na temat maskymalizowania value. Zauważyłem jest taki manieryzm wśród mikro-graczy, jeśli tylko trafią dobrze to robią wszystko aby jak najmniej zarobić. Nie wiem, czy chcą być tricky, czy boją się wystraszyć przeciwnika. Tym bardziej slowplay jest niepotrzebny (czytaj: błedny) na niebezpiecznym boardzie i w multiway potach.
Aby dodać komentarz musisz się zalogować!
Komentarze (6)
lolo2 19.02.2012 10:21
jammingGOLD 20.02.2012 22:02
dypek 18.02.2012 14:29
maclucky 18.02.2012 14:50
dypek 18.02.2012 16:30
maclucky 18.02.2012 13:55
http://www.pokerhand.org/?6324963