Dusty Leatherass jest również autorem znakomitej książki "Treat Your Poker Like a Business", w której dzieli się swoimi radami jak grać i zarabiać na pokerze. W ostatnim numerze magazynu Poker Player "Leatherass" dzieli się z czytelnikami swoim spojrzeniem na najważniejsze pokerowe kwestie.
Odwrotnie niż wielu osobom by się mogło wydawać Schmidt zaleca granie tight. Jak pisze to jest znakomity styl służący wygrywaniu online. Wielu graczy jest tak agresywnych, że nie potrafią dostosować swojej gry do dobrych graczy tight. Oczywiście granie loose agressive jest ciekawsze, daje więcej przyjemności, ale w pokera gra się przede wszystkim po to, żeby zarabiać, a to najłatwiej osiągnąć grając tight.
Dodatkowo granie tight powoduje, że dotykająca nas wariancja jest dużo mniejsza niż w przypadku graczy loose. Jak pisze Schmidt nie miał on nigdy przegranego miesiąca i zawdzięcza to właśnie tight stylowi gry. Jeśli chodzi o pieniądze to "Leatherass" woli grać ostrożniej, ale mieć pewność, że pieniądze do niego przyjdą i będzie miał z czego zapłacić rachunki.
Dusty Schmidt uważa, że większość biznesów potrzebuje około 5 lat, aby zaczęły przynosić realne korzyści. Dlatego też uważa on, że pokera powinniśmy traktować jak każdy inny interes i oczekiwać korzyści dopiero po 5 latach. Zaczynając więc grę nie powinniśmy martwić się aktualnym zyskiem, ale myśleć "Zaczynam biznes, muszę być cierpliwy i podejmować takie decyzje, aby w długim okresie czasu mój interes był zdrowy i przynosił zyski". Początkujący gracze powinni się raczej skupić na tym aby grać mniej stołów i mniejsze stawki, ale być pewnymi, że robią wszystko dobrze i cały czas poprawiają swoją grę.
Sam "Leatherass" gra w tej chwili 12 stołów, kiedyś grywał 16-18, ale z taką ilością stołów bardzo ciężko grać swoją A-Game. Granie dużej ilości stołów z pewnością wpływa negatywnie na jakość podejmowanych przez nas decyzji. Dusty Schmidt tygodniowo przeznacza na grę około 40-50 godzin tygodniowo.
Rozpoczynając pokerową karierę musimy pamiętać o wielkiej roli jaką jest ciągłe podnoszenie umiejętności. Jeśli naprawdę chcemy zarabiać na pokerze musimy mu się w pełni poświęcić. Najlepszym sposobem jest zapisanie się do jednej ze stron treningowych, większość z nich prezentuje naprawdę wysoki poziom. Przy okazji musimy jednak pamiętać, że samo oglądanie filmików szkoleniowych to za mało. Nie wystarczy tylko raz obejrzeć, pomyśleć sobie "podoba mi się to zagranie" i zapomnieć. Powinniśmy oglądać filmy kilka razy, wyłapywać ciekawe rzeczy i robić notatki. Ważnym jest również, abyśmy wszystkich nowości nie wprowadzali do naszej gry od razu w następnej sesji. Róbmy to spokojnie, powoli, krok po kroku.
Drugą znakomita możliwością podnoszenia własnych umiejętności są pokerowe fora, na których możemy spotkać najlepszych na świecie pokerzystów. Nie bójmy się pytać ich o konkretne zagrania, o to na jakiej podstawie podejmują dane decyzje. Schmidt pisze, że jeśli miałby możliwość zapytać Tigera Woodsa o grę w golfa to chwili by się nie zastanawiał i siedział przed komputerem zadając pytanie po pytaniu.
Do decyzji o przejściu na pokerowe zawodowstwo trzeba dojrzeć i podjąć ją na spokojnie. Jeśli wygrałeś w turnieju $40,000 i następnego dnia składasz wypowiedzenie z pracy to na pewno nie jest to najlepszy pomysł. Takie decyzje często doprowadzają do tego, że za kilka miesięcy wracasz z powrotem do pracy. Aby móc realnie i odpowiedzialnie myśleć o zostaniu pro powinniśmy mieć na koncie przynajmniej 100,000 rozegranych rozdań z regularnym zyskiem. Według "Leatherassa" minimalne stawki, które pozwalają na granie zawodowo to $0,25/$0,50.
Dusty Schmidt poleca również trzymanie się bardzo restrykcyjnego bankroll management. Jak sam pisze "zamiast wygrania dwóch domów wolę być pewny, że będę miał na utrzymanie tego jednego, w którym mieszkam". Polecanym przez niego bankrollem jest 100 buy-inów, co gwarantuje, że żaden nawet najgorszy downswing nie doprowadzi nas do bankructwa.
Kolejnym ważnym elementem bycia pokerowym pro jest odpowiednia dyscyplina. Nie każdy nadaje się do "bycia własnym szefem". Grając w pokera zawodowo musimy zdawać sobie sprawę, że konieczne jest rozgrywanie określonej ilości rąk w roku, a w zależności od wariancji zarobimy określoną kwotę w każdym rozdaniu. To oznacza, że nasz zysk jest niestabilny i trzeba odpowiedniego nastawienia psychicznego, żeby sobie z tym radzić.
Na koniec "Leatherass" dzieli się swoimi pięcioma radami
Źródło: "Player Notes - Dusty "Leatherass" Schmidt" Poker Player
• Zastanawiasz się gdzie i jak zacząć grać, by zgarnąć najlepsze bonusy i gadżety tylko dla nowych graczy?
• Zależy Ci na otrzymywaniu unikalnych na polskim rynku ofert promocyjnych oraz turniejowych?
Aby dodać komentarz musisz się zalogować!
Komentarze (22)
frusru 11.06.2010 15:33
brt
no coment
anaruk88 11.06.2010 13:02
Fajny artykuł.
Jeśli chodzi o BM to dla turniejów SNG potrzeba ok. 200-300 BI a nie 100 bo może wykończyć nas wariancja.
Fessster 11.06.2010 01:56
@Stanko
są inne roomy niż chory ps
Fessster 11.06.2010 01:55
Pytanie, co to znaczy zawodowe granie. Na tlpoker były niedawno wyliczenia, że juz od NL10 w zasadzie można się utrzymywać z pokera :)
NegPL pisał kiedyś, że utrzymywał się z NL25.
Stanko 10.06.2010 22:28
Ja tam gram cashe z 400bi bo na tym chorym psie to i tak za mało…
Według “Leatherassa” minimalne stawki, które pozwalają na granie zawodowo to $0,25/$0,50.
Wg naszych pro nl100:P
Jude_Low 10.06.2010 18:21
jaladeipyw do gier cash. do SNG o ile komuś chce się grać to przeważnie 1% całego bankrolla jako wpisowe
Fessster 10.06.2010 18:17
100 BI przy SNG to zupełny standard. Leatherass pisze o keszu.
jaladreipyw 10.06.2010 17:46
a te 100BI to się miało do sng? Bo z tego co rozumiałem to koleś gra cash..
pomsa 10.06.2010 17:02
@brt
albo po pieciu latach sie wyjebujesz i robisz sobie bana :p
original_raisor 10.06.2010 16:28
@mileniumtalent
Albo to jakiś level albo rzeczywiście pytasz poważnie… SNG gra się na ilość, czyli dopóki masz edge gracz najwięcej ile potrafisz a BI dostosowujesz do rolla, żeby wariancja Cię nie zabiła, proste.