Na samym początku Bonomo oznajmia więc, że nie będzie zajmował się radami w stylu: graj tight, unikaj tiltu, bądź agresywny czy przestrzegaj zasad bankroll management. Zamiast tego Justin opisuje sytuacje, których sam był świadkiem, a które są poważnymi błędami często popełnianymi przez początkujących pokerzystów.
Pierwsza rada dotyczy gry live. Często możemy zobaczyć przy stole początkujących graczy, którzy "myślą głośno" poprzez swoje żetony. Przykładem takiego zachowania są gracze, którzy zanim dojdzie do nich kolej odliczają sobie ilość żetonów, za którą będą chcieli zagrać. Takie zachowanie pozwala uważnym obserwatorom szybko zorientować się w sile ręki nowicjusza. Justin Bonomo proponuje więc nie sięganie po żetony dopóki nie będziemy w 100% pewni jak i za ile chcemy zagrać, oczywiście jeśli naszym stałym nawykiem jest tasowanie żetonów, zabawa nimi to nie ma problemu pod warunkiem, że nasza zabawa żetonami jest zawsze taka sama bez względu na siłę naszej ręki.
Druga ważna rada dotycząca żetonów to wiedza o wielkości swojego stacka. Wielu początkujących graczy nie przywiązuje do tego wagi i dopiero w połowie rozdania zaczynają przeliczać swój stack zastanawiając się jak zagrać. Tego typu zachowanie ma negatywny wpływ przynajmniej z dwóch powodów. Po pierwsze wielkość naszego stacka determinuje strategię rozegrania ręki i cały czas powinniśmy być świadomi ile żetonów mamy przed sobą. Druga sprawa to ewidentne telle, które możemy zdradzać naszym rywalom podczas liczenia żetonów odbywającego się w trakcie rozdania. Pamiętać więc należy aby cały czas zdawać sobie sprawę z wielkości naszego stacka.
Justin uważa, że to jest doskonała rada w każdym aspekcie naszego życia, jednak w przypadku pokerzystów ma ona niezwykle istotne znaczenie. Justin radzi - Nigdy nie bądź zbyt zadowolony ze swojej gry! Jak zauważa częstym przypadkiem są gracze, twierdzący "zagrałem perfekcyjny turniej", "w dzisiejszej sesji nie popełniłem żadnego błędu". Według Bonomo nikt jeszcze nigdy nie zagrał perfekcyjnej sesji i nie zanosi się na to, żeby ktokolwiek miał tego dokonać. Najlepsi gracze na świecie twierdzą, że w każdej sesji czy turnieju popełniają całą masę błędów więc dziwne by było, gdyby któryś z początkujących lub nawet średnio zaawansowanych graczy zagrał w 100% poprawną sesję. Dzięki takiemu podejściu najlepsi na świecie cały czas dostrzegają swoje błędy i cały czas się rozwijają, a gracze, którzy zaczynają uważać się za perfekcjonistów zatrzymują się w miejscu i przestają rozwijać.
Druga sprawa związana ze zbyt dużą pewnością siebie to przeczytanie dwóch książek pokerowych i uznanie, że zawarte w nich twierdzenia to są niepodważalne, a my dzięki ich znajomości stajemy się doskonałymi graczami. Potem taki pokerzysta stosuje się do tych żelaznych zasad typu "Zawsze podbijaj z A-K", "Nigdy nie oddaj całego stacka mając tylko top parę" itp. Jak zauważa Bonomo chociaż tego typu rady w większości przypadków są słuszne to w pokerze nie ma "niepodważalnych twierdzeń". Wszystko zależy od tak wielu czynników, że powinniśmy zdawać sobie sprawę z potrzeby dostosowywania się do zaistniałej sytuacji.
Ostatnia rada Bonomo dotyczy rozgrywania satelit. Co ważne adresowana ona jest do graczy, którzy poważnie traktują bankroll management i utrzymują się z gry w pokera. Jeśli w pokera grywacie dla zabawy, rekreacyjnie to poniższe spostrzeżenia Was nie dotyczą.
Justin zauważa, że wielu graczy popełnia błąd grając satelity wbrew bankroll management. Jeśli mamy turniej z wpisowym $10,000 i jest to dla nas zbyt duży wydatek, a decydujemy się na satelitę za $1,000, którą wygrywamy to mamy w tej chwili $10,000, które jesteśmy zmuszeni użyć jako wpisowe do turnieju, który jest wbrew naszemu bankrollowi - nasza sytuacja nie ulega więc większej zmianie. Zdecydowanie lepszym pomysłem jest według Justina granie normalnych turniejów, a satelity powinniśmy grać tylko wtedy jeśli wpisowe do głównego turnieju jest zbliżone do kwoty na jaką możemy sobie pozwolić grając zgodnie z bankroll management.
Powyższe uwagi znakomitego gracza jakim jest Justin Bonomo są tym cenniejsze, że wynikają one z własnych obserwacji i niezbyt często pojawiają się w różnego rodzaju artykułach. Są to błędy, które chociaż mogą być kosztowne to nie są trudne do wyeliminowania, jeśli tylko zdamy sobie sprawę z faktu, że je popełniamy.
• Zastanawiasz się gdzie i jak zacząć grać, by zgarnąć najlepsze bonusy i gadżety tylko dla nowych graczy?
• Zależy Ci na otrzymywaniu unikalnych na polskim rynku ofert promocyjnych oraz turniejowych?
Aby dodać komentarz musisz się zalogować!
Komentarze (13)
Goral 11.02.2009 01:21
AW84 mowisz o satelitach online, gdzie mozesz seat zamienic na T$ lub W$. Autor mial na mysli satelity do turniejow live, gdzie nie mozesz zrezygnowac z pierwszego wygranego miejsca.
A_W_84 10.02.2009 22:53
OMG!
Granie satelit jest jak najbardziej oplacalne np.satelity do SM. Gdy w puli jest np.20 biletow nie interesuje nas czy zajmiemy miejsce 2 czy 20.
Przeciez bilet do duzego turnieju z satelity mozna bez problemu sprzedac i zamienic na prawdziwe dolary a nie te turniejowe wiec o co chodzi?Nikt nikogo nie zmusza do grania w tak duzym turnieju.
Pozdr!
Stanko 10.02.2009 15:23
Fragment o satelicie jest dobry i w pełni się z nim zgadzam. Ale tak jak Pawcio mówił przed EPT, satelity można też grać dla zabawy, traktując to jako przyjemność.
Pneumokok 10.02.2009 13:59
Chodzi nie o to,że wygrywasz kwotę, ale że dalej inwestujesz w/w kwotę w sposób przymusowy niezgodnie z BM.
WolandPL 10.02.2009 13:11
A co jest złego w WYGRYWANIU kwoty przekraczajacej nasz BM? Jeśli jestem w stanie regularnie kwalifikować się do drogich turniejów z satelit, powiedzmy potrzebuję średnio 4 prób per turniej, a wpisowe do satelity to 1/30 wpisowego do turka, a w tym turku od czas do czasu zacashuję. Oczywiście mój BM pozwala mi na granie tych satelit. To gdzie popełniam błąd?
Pneumokok 10.02.2009 12:07
ad Woland
Bo wygrywasz sumę która przekracza znacznie kwotę jaką możesz przeznaczyć do MTT i jak zamierzasz rozbudowywać bankroll, lepiej statystycznie większe szanse miałbyś inwestując ją w wiele mniejszych turniejów niż 1 duży MTT wbrew bankrollowi. Chyba, że liczysz na “złoty strzał” i BM oraz zainteresowanie aby poker przynosił Ci regularne i pewniejsze dochody ma dla Ciebie mniejsze znaczenie
WolandPL 10.02.2009 11:30
Nie rozumiem rady odnoścnie satelity. To, że wpisowe do turnieju jest ponad nasz BM wcale nie oznacza automatycznie, że nie mamy szans osiągnąć w nim niezłego wyniku. Nie rozumiem dlaczego zagranie satelity to coś złego, jeśli ona jest w ramach naszego BM. Dodatkowo nagrody w turnieju są większe niż w tych które zazwyczaj gramy, więc prawdopodobnie każdem ITM będzie dla nas sporym zastrzykiem finansowym.
Stanko 10.02.2009 07:41
W żadnym wypadku JDX:) Turnieje gram 4fun, aczkolwiek kilka świetnych zdarzyło mi się w ostatnim czasie, choćby dzisiaj w nocy, ale robiąc 0 suckoutów, wygrywając 0 bad beatów, przy 5 pozostałych graczach przegrywając Ak vs j7, ciężko jest cokolwiek wygrać:)
jdx 10.02.2009 06:31
Poza tym Stanko każdy turniej rozgrywa perfekcyjnie. :-)
JackDaniels 10.02.2009 05:04
A czutka jest wazniejsza niż siła karty :)