Przykład 1: Sprawdzenie beta przeciwnika na riverze.
Opis sytuacji:
Zacznijmy od prostych sytuacji. Na river dostajemy strita, lecz karta ta też daje możliwość koloru. Przeciwnik obstawia swojego allina za 50, a w puli było do tej pory 100. My mamy więcej żetonów.
Etap 1. Ocena zakresu.
W tym przykładzie dokładne rozważania na temat zakresu pomińmy. Ważny będzie punkt 2 czyli proces podejmowania decyzji odnośnie najlepszej linii. Przyjmijmy więc, że oceniamy przeciwnika w 70% na kolor a w 30% na każdy inny układ który bijemy (pomijamy możliwość takiego samego strita dla uproszczenia).
Etap 2. Przyjęcie najlepszej linii.
Mamy do wyboru dwie opcje: Pas lub sprawdzenie. Zwykle sytuacje pokerowe są bardziej skomplikowane, lecz zaczynamy od prostego przykładu, jak użyć matematyki w procesie podejmowania decyzji. Niewprawne oko od razu uzna, że skoro przeciwnik ma w 70% kolor to oczywistym dobrym posunięciem będzie pas. Niekoniecznie! Zaraz się przekonamy:
W puli jest 150, więc sprawdzając i wygrywając zyskamy 150. Fakt, że część żetonów w puli zostało wcześniej dołożone przez nas nie ma absolutnie znaczenia. Te żetony są teraz na środku stolika i są niczyje dopóki ktoś nie wygra tej puli. Sprawdzając i przegrywając stracimy 50. Tak więc proste równanie oceniające czy opłaca się sprawdzić będzie wyglądało tak:
30% * 150 + 70% * (-50) = 45 ? 35 = 10
Okazuje się, iż zysk z tych 30% rozdań, w których nasza ręka będzie lepsza, jest większy niż strata w pozostałych 70% rozdań. Wartość oczekiwana (EV) jednego rozdania wynosi 10. Czyli oczekiwany średni zysk z tej decyzji. W przypadku spasowania nasze żetony nie zmienią się, więc EV wynosi 0. Skoro wartość oczekiwana wynikająca ze sprawdzenia jest wyższa niż ta wynikająca ze spasowania poprawną linią w tym rozdaniu jest sprawdzenie!
W tym przykładzie mieliśmy do czynienia z klasycznymi Pot Odds wynoszącymi 1 do 3 (50 do puli 150). Pot Odds były lepsze niż ocenione prawdopodobieństwo wygranej wynoszące 1 do 2,3 (30% do 70%). W następnym przykładzie przeanalizujemy sytuację z Implied Odds, czyli szansami na wygranie nie tylko tego co już jest w puli, lecz także kolejnych żetonów jeśli przyjdzie pomyślna karta. Pot Odds występują na riverze lub w przypadku sprawdzenia allina we wcześniejszej fazie ręki. Z Implied Odds zwykle mamy do czynienia nie później niż do fazy turn, gdy po sprawdzeniu zagrania gracze w dalszym ciągu będą jeszcze mieli żetony przed sobą.
Przykład II - Draw do koloru na turnie
Przykład V - Mała para pre flop
Przykład VI - Ocena zakresu przeciwnika na river
• Zastanawiasz się gdzie i jak zacząć grać, by zgarnąć najlepsze bonusy i gadżety tylko dla nowych graczy?
• Zależy Ci na otrzymywaniu unikalnych na polskim rynku ofert promocyjnych oraz turniejowych?
Aby dodać komentarz musisz się zalogować!
Komentarze (9)
anonim 08.06.2008 14:12
to są moje pieniądze ;) !!! oddawać … hahaha
anonim 05.02.2008 17:24
To co proponujesz Daniz w zamian?
daniz 05.02.2008 11:57
Paweł załużmy że grasz Ty i gram Ja i Budujemy sobie Pota o wielkosci 150 BB.
I teraz ty mowisz ?to nie moje pieniądze?, a ja mówie ?to też nie moje pieniądze?.
:)))
To ja sie teraz pytam ? TO CZYJE TO SĄ k. pieniądze. A ty móisz ? Nie mam pojęcia- ale na 100 % nie moje ?.
To ja mówie -?popytajmy ? może ktoś zgubił??
Przeczytaliście w jakiejś ksiązce ze to ?niczyje? ale to nieprawda i nie jest wcale jakaś prowokacja. Tylko zrozumienie gry.
Pawcio 05.02.2008 10:16
Daniz ale tak jest. Pieniądze w puli to nie są już Twoje pieniądze. Mogą być z księżyca, mogą być z Marsa, ale to już na pewno nie są twoje pieniądze.
daniz 05.02.2008 10:07
Znowu jakiś przykład gdzie mamy do wyboru Przegrywać w dystansie pół byina, albo po bardzo dobrym zagraniu jakim jest CALL na river przegrywać 40% byina w dystansie.
ALE CZY NA TYM POLEGA DOBRA GRA ?
ponownie obliczonka
30% * 100 + 70% * (-100) = 30 ? 70 = -40
100%* (-50) = -50
BTW – fajne podejście włożyć połowe byina na stół i pomyśleć jak Góral : “ Te żetony są teraz … niczyje”.
Powalcze o te pieniądze z księżyca. ;)
Jack_Daniels 04.02.2008 16:36
Ja juz wiem dlaczego Góral tak długo myśli na turniejach… Zanim on to wszystko policzy to rzeczywiście musi minąć sporo czasu… :)
Goral 04.02.2008 14:32
oj rulezz, artykul ten wymaga abstrakcyjnego myslenia od samego poczatku a Ty od razu masz zle podejscie. Przeciez bardzo jasno napisalem, ze w tym przykladzie ocena zakresu nie ma znaczenia i zakladamy, ze przyjete procenty sa poprawne, a przyklad dotyczy procesu rozumowania przy wyborze linii a nie oceny co ma przeciwnik. A do oceny zakresu potrzeba duzo wiecej danych niz to co w rece. Nie wiedzac nic o przeciwniku i rozegranej rece do tej pory jego zakres na kolor moze rownie dobrze wynosic 20% (jesli byl to kolor runner runner a licytacja byla na flopie przy zupelnie innym ukladzie) lub 80% przy innym ukladzie kart i licytacji. Obstawianie kogos w tej sytuacji na 95% jest oczywistym bledem, bo w kazdej sytuacji min 10% to jest zakres blefu u przeciwnika plus wcale nie musial ciagnac do koloru tylko mogl miec dwie pary. Summing up Twoj kometarz jest ni przypial ni przylapal.
Pozdrawiam i zycze przemyslenia swoich komentarzy przed ich napisaniem.
anonim 04.02.2008 14:27
I tu rulezz dochodzimy do punktu, w którym, w dłuzszej perspektywie Twoje 90% lub Górala 70% okaże się bardziej EV+, chyba mowa o tym w 1. punkcie Poprawnego Pokera?
anonim 04.02.2008 13:47
wszystko fajnie tylko,ze w tej sytacji to ja oceniam kolor u przeciwnika na 95% a nie na 70% i wtedy wszelkie twoje wyliczenia ida sie je…