Szkoła pokera

Trzy etapy prowadzące do sukcesu 3

15.06.2009 11:04 | sadam

?? stanowił budzący podziw przykład człowieka, który wie, czego nie wie, jest gotów przyznać się do tego bez wahania i nie zamierza odejść, dopóki nie zrozumie?. Powyższe słowa to cytat z ?Ostatniego wykładu? Randy?ego Pausch?a ? książki nie tylko o tym jak umierać, ale przede wszystkim jak żyć.

Wiedzieć, czego nie wiemy..

Ale co to ma wspólnego z pokerem? Wydawać by się mogło, że absolutnie nic. Ja natomiast twierdzę, ze totalnie wszystko. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że powyższe słowa to najkrótsza i najlepsza recepta na osiągnięcie świetnych wyników przy stolikach pokerowych .

??który wie, czego nie wie??

??weź, k? daj spokój! To się nie dzieje, co donkom dochodzi. I tak od ponad miesiąca ? coinflipa wygrać nie mogę, j? bereciarze??

Powyższe słowa to już nie cytat z ?Ostatniego wykładu? Randy?ego Pausch?a. To słowa, które często można usłyszeć w Hiltonie bądź Hyatt?cie, poprzedzone pytaniem ?Cześć stary, jak ostatnio wyniki w necie?? No cóż ? downswing ? zdarza się każdemu, przecież to nic dziwnego. Ale czy, aby na pewno to downswing? Czy każdą nieudaną sesję należy tłumaczyć tym, że ktoś znowu ?przyberecił?? A może coś innego jest na rzeczy?

Ludzi wypowiadających powyższe słowa można podzielić na trzy grupy:

1. Dobrych graczy rzeczywiście przeżywających downswing (chociaż prawdopodobnie forma wypowiedzi była by w tym wypadku trochę inna, słowa ?donk? i ?bereciarz? ustąpiły by miejsca ?wariancji?),

2. Przeciętnych graczy, którzy osiągnęli już w swojej pokerowej karierze kilka drobnych sukcesów, liczenie odds?ów mają w małym palcu, floating i check/raise bluff to dla nich bułka z masłem, jednak te okresy kiedy ?donkom dochodzi? skutecznie uniemożliwiają im zbudowanie solidnego bankrolla,

3. Początkujących graczy, którzy po wygraniu jednego freerolla i dwóch miejscach

w kasie w donkamencie live stwierdzili, że są już pokerowymi bogami i gdyby nie to, że ?od ponad miesiąca nie mogą wygrać coinflipa? prawdopodobnie dominowali by już najwyższe stawki on-line.

Problemem ludzi z grupy 2. i 3. nie jest pech. Problemem jest niewiedza. Ba, jest jeszcze gorzej ? oni nie wiedzą, czego nie wiedzą.

Przeciętny gracz po osiągnięciu kilku drobnych sukcesów stwierdził, że jest pokerzystą kompletnym, przestał się rozwijać, nie umie, a nawet nie chce dostrzec braków w swojej grze. Początkujący gracz nigdy nawet nie zaczął się rozwijać. Seria przypadkowych ?sukcesów?

w początkach przygody z pokerem była najgorszą rzeczą jaka mogła mu się przytrafić. Stwierdził, że mając tak ?ogromny talent? nie musi się niczego uczyć.

Co mogą zrobić przeciętny i początkujący?

Przeanalizować swoją grę, znaleźć odpowiedź na pytanie ?czego nie wiemy??

??jest gotów przyznać się do tego bez wahania??

Przeciętny i początkujący znaleźli już braki w swojej grze. Tak naprawdę znalazł je przeciętny ? okazało się, że do najlepszych jest mu ciągle bardzo daleko. W przypadku początkującego sytuacja była o tyle prostsza, że on niczego nie musiał szukać. Cała jego gra to jeden wielki brak jakichkolwiek podstaw pokera, co sprawia, że w jego przypadku najlepiej byłoby zacząć wszystko od początku.

Ale czy to już koniec? Czy na tym kończą się problemy naszych bohaterów? Nie ? tutaj dopiero zaczynają się problemy z zaakceptowaniem własnej słabości, z przyznaniem się wobec samych siebie, że najlepsi nie jesteśmy i jeszcze długo nie będziemy. To nie jest łatwe, często przyznanie się do własnej niewiedzy będzie trwać dłużej niż trwało znalezienie jej przyczyn, ale jest to konieczne, jeżeli chcemy cokolwiek osiągnąć.

??nie zamierza odejść, dopóki nie zrozumie?

Co dalej z przeciętnym i początkującym? Udało im się znaleźć przyczyny własnej słabości, udało im się je zaakceptować. Nadszedł czas na naukę. Książki, artykuły, fora internetowe, filmiki szkoleniowe, rozmowy ze znajomymi pokerzystami. Każda z tych metod prowadzi do celu. A co jeżeli przeciętny, bądź początkujący nigdzie nie znajdą odpowiedzi na swoje pytania? Być może nie znają angielskiego, nie stać ich na szkolenie pokerowe, nie mają znajomych pokerzystów?. Wtedy niezwłocznie powinni napisać na redakcja@pokertexas.pl. Pomożemy, o ile będziemy w stanie ? my też nie wiemy wszystkiego i jesteśmy na etapie ??nie zamierza odejść, dopóki nie zrozumie? i nie wierzcie nikomu kto twierdzi, że ma ten etap za sobą. Gry w pokera uczymy się całe życie i pewne jest to, że nigdy nie zrozumiemy wszystkiego. Ale chyba warto siadając następnym razem do stołu wiedzieć więcej niż inni?

Dodaj artykuł do:
Ocena:
Oceń:

Zaczynasz przygodę z pokerem?

Zastanawiasz się gdzie i jak zacząć grać, by zgarnąć najlepsze bonusy i gadżety tylko dla nowych graczy?

Zależy Ci na otrzymywaniu unikalnych na polskim rynku ofert promocyjnych oraz turniejowych?


Załóż konto na PokerStars.pl i odbierz gadżety pokerowe oraz $600 bonus na start! Sprawdź szczegóły »

Komentarze (25)

Ocena:
Oceń:

janusz1237 18.06.2009 09:38

no to wszystko jasne:))



Ocena:
Oceń:

heniek 18.06.2009 02:18

ad Janusz- ta w poker gralismy ale ja nie wiedzialem ze nie wiem w poker wtedy ( teraz wiem ze duzo nie wiem ;) ) a jestem z Ostrowa wlkp ale gralem w gdansku



Ocena:
Oceń:

Pneumokok 16.06.2009 16:17

Dotyczyła ta rozmowa oczywiście bilarda



Ocena:
Oceń:

Pneumokok 16.06.2009 16:16

Pamiętam rozmowę na Eurosporcie- Jakie jest odniesienie nagród w turniejach zagranicznych do tych w turniejach w Polsce ? – Żadne! :-P



Ocena:
Oceń:

janusz1237 16.06.2009 14:49

No ja jak tam wygrywałeś to chyba wiem z kim rozmawiam i chyba jesteś z Poznania może z Gdańska i chyba na tych mistrzostwach o których pisałem to byłeś w tym pokoju ze ŚP Gawlikowskim gdzie graliśmy w poker.



Ocena:
Oceń:

heniek 16.06.2009 13:28

tak Janusz- Krzema jest zarobiony na potege :) a w opolu fajny klimat byl zawsze i jezdzilem ( kilka razy wygralem tam ) ….a po ten puchar na mp jade w tym roku !! :D – nie gralem juz 5 lat chyba ale ostatnio dla funu gram cos znow – na zadne turnieje nie jezdze bo szkoda czasu ;) ale mp pojade cos sobie udowodnic ;)kiedys … pozdro dla warszawskich bilardzistow —beda wiedzieli od kogo ;)



Ocena:
Oceń:

janusz1237 16.06.2009 10:07

Heniek – Ja w bilard zacząłem grać w połowie lat 90, a szczyt, level III:) osiągnąłem po powrocie ze stanów w latach 99-00 (słynne turnieju w Opolu itp..). Jakoś równocześnie z bilardem zaczął się Poker:) O śmieszności zarabiania w bilardzie świadczy taka historia. W 00 pojechałem na MP w bilardzie i wygrałem w pokera (5CD) około 5000 złotych, a zwycięzcy w MP dostawali puchary:)). Wtedy za wygranie poltouru było chyba 700 złotych. Jako, że przyjaźnie się z chłopakami z levelu V z Warszawy to wiem, że w tej kwestii nie wiele się w Polsce zmieniło, a jedynym poważnie zarobionym jest Krzema:).



Ocena:
Oceń:

poligraf86 16.06.2009 02:47

film z Danzelem i Rayem Allenem “he got game” chyba tytul byl ;)



Ocena:
Oceń:

heniek 16.06.2009 02:11

a i tez fajny podzial na typ czlowieka …zgodze sie ze jak ktos ma wielki talent to nie ma samozaparcia zeby go szlifowac a znow Ci z troszke mniejszym talentem potrafia sie doskonalic w danej dziedzinie do oporu … a polaczenie talentu z olbrzymia praca daje geniuszy jak jordan w kosza albo messi w noge czy tiger woods …byl jakis film kiedys o koszu (tytulu nie pamietam) i syn z ojcem grali w kosza w nocy i tata mowi- “zobacz synku , wszyscy juz spia a tylko my i jordan trenujemy”



Ocena:
Oceń:

heniek 16.06.2009 02:06

janusz- zgadzam sie tylko z pokerem jest troche inaczej bo tak jak napisales w innych sportach trzeba byc wybitnym zeby sie ze sportu utrzymac a w pokerze niekoniecznie ( az strach pomyslec jakby wszyscy grali solidnego TAGa w sieci ) ..wyjatkiem jest moze pilka nozna gdzie w u nas w kraju byle kopacz moze kosic 50k w 1szej lidze …. ale w innych sportach naprawde trzeba byc wybitnym i jedynie ten 5 ty level moze zrobic kase …widze ze znasz swiatek bilardowy to moze sie znamy :) mysle ze w bilard jak na nasz kraj mam 5 ty level :D ale pieniedzy z tego nie zrobilem i przestalem :)



Aby dodać komentarz musisz się zalogować!