Szkoła pokera

Najczęstsze błędy turniejowe oczami zawodowców 2

08.08.2013 09:55 | pawcio

Jakie błędy popełniane są najczęściej w turniejach? Najlepiej spytać o to tych, którzy widzą je na co dzień, a przy okazji prezentują nieprzeciętnie wysokie umiejętności.

O najczęściej popełniane błędy przez innych graczy, a także o to jakie błędy w początkach swojej kariery sami popełniali strona Cardplayer.com spytała czterech zawodowych graczy specjalizujących się w grze turniejowej - Bryana Piccioli, Scotta Sitrona, Petera Jettena oraz Jonathana Tamayo.

Najczęstsze błędy turniejowe

Bryan Piccioli twierdzi iż najczęstszym błędem jest nieumiejętność dostosowania swojej gry do wielkości stacków. Błąd ten szczególnie często występuje w grze live, gdzie nie mamy podanej dokładnej wartości stacka naszych przeciwników. Dlatego też w grze na żywo powinniśmy dokładnie śledzić przebieg rozgrywki, zapamiętywać gdzie akurat trafiają żetony, powinniśmy też umieć na pierwszy rzut oka ocenić orientacyjną wielkość stacka przeciwnika. Nieznajomość i nieumiejętność dostosowania swojej gry do wielkości stacków rywali może bowiem powodować bardzo kosztowne błędy. Piccioli twierdzi też, że zarówno w grze live jak i online gracze przywiązują zbyt małą uwagę do tzw. telli czasowych. Tymczasem u wielu graczy mniej doświadczonych to jak szybko, czy jak wolno podejmują decyzję może być wyraźnym wskazaniem na siłę/słabość ich ręki.

Scott Sitron zwraca uwagę na inny, bardzo kosztowny błąd jakim jest pasywna gra bez pozycji ze średniej jakości rękoma. Jako przykład podaje sytuację, gdy otwieramy z KTs, dostajemy 3-bet od agresywnego, młodego zawodnika i zamiast spasować albo 4-betować callujemy, a następnie pasujemy po nietrafionym flopie. Grając w ten sposób stawiamy się w bardzo trudnej sytuacji, mocno utrudniamy sobie rozegranie ręki i stajemy się łatwym celem dla dobrych, agresywnych przeciwników. Drugi błąd, na który zwraca uwagę Sitron nie jest może aż tak częsty jak poprzedni, ale wielu niedoświadczonych graczy również dość często go popełnia. Chodzi o sytuację, gdy na turn lub river spada strachliwa karta i niedoświadczony gracz mający overparę panikuje, nie wie co zrobić i zagrywa potężny overbet. Jako przykład Sitron przytacza rozdanie z blindów 50-100. Niedoświadczony gracz mając K-K otwiera podbiciem i dostaje call od big blinda. Na flopie 7-6-3 (dwa kiery) mamy c.bet naszego zawodnika za 600 i call. A gdy na turn spada 7 kompletująca zarówno drawy do koloru jak i strita gracz z K-K zagrywa potężny overbet albo all-in. W ten sposób albo traci wartość, bo rywal mający tylko top parę lub niższą overparę spasuje, albo też dostanie call i będzie miał zero outów na wygraną.

Nieco zaskakuje Peter Jetten, który nie wymienia żadnego z technicznych błędów dotyczących pokerowej strategii. W jego opinii najczęstszym błędem popełnianym przez niedoświadczonych zawodników jest brak pewności siebie, który prowadzi potem do wielu różnego rodzaju błędów. Co prawda trudno się z Jettenem nie zgodzić, ale z drugiej strony ciężko też wymagać, aby ktoś kto pierwszy raz gra na żywo w turnieju z wyższym wpisowym emanował wielką pewnością siebie. Wydaje mi się, że to jest akurat coś co nabieramy z czasem, razem z poprawą wyników poprawia się nasza pewność siebie i chyba nie ma na to innego lekarstwa.

Jonathan Tamayo zwraca natomiast uwagę na dwa błędy. Pierwszym z nic jest gra zbyt konserwatywna, zbyt tight w późnej fazie turniejów. Wielu graczy zbyt długo czeka na dobre karty, idealne rozdanie i nie przez to nie podejmuje optymalnych decyzji. Zamiast zaryzykować odważne i poprawne zagranie na 21 big blindach wolą oni wyblindować się i zaryzykować turniej dopiero gdy mają 6 big blindów. Drugi błąd, na który Tamayo zwraca uwagę to złe planowanie posiłków i złe nawadnianie organizmu. "Większość graczy nie zdaje sobie sprawy jak wyczerpujący jest turniejowy grind. Granie głodnym czy spragnionym powoduje, że nasz mózg nie działa najlepiej" twierdzi Tamayo.

Własne błędy zawodowców i jak sobie z nimi poradzili

Bryan Piccioli pisze, że w początkach swojej pokerowej kariery przede wszystkim nie umiał korzystać z całego mnóstwa dostępnych informacji, które pomagają w szybszym pokerowym rozwoju. "Jest tak dużo świetnych zawodników, którzy dzielą się swoim spojrzeniem na pokera. Wszystkie te informacje są w zasięgu ręki i całkowicie za darmo" pisze Piccioli. Kolejna rzecz, która pomogła mu w jego rozwoju to była analiza własnych rozdań. "Nauka na własnych błędach to chyba najefektywniejszy sposób edukacji" twierdzi Piccioli.

Scott Sitron twierdzi, że od zawsze jego największym błędem była gra na pierwszych poziomach blindów, gdy grał zbyt tigt pre flop i zbyt pasywnie post flop. "Po prostu siedziałem i czekałem na super silne karty, na trafione sety i nigdy nie blefowałem" pisze Sitron. Przez to swoje ręce rozgrywał w bardzo czytelny, dla dobrych przeciwników, sposób i stawał się łatwą ofiarą dla lepszych graczy. W końcu Sitron zrozumiał swój błąd i ciężko pracował nad poprawą swojej gry na głębokich stackach. Jak pisze dzisiaj czasami zdarza mu się odpadać już przed pierwszą przerwą, ale duże częściej bardzo szybko udaje mu się podwoić startowy stack. Inny problem pojawił się u Sitrona po pierwszych, niewielkich sukcesach. Do głosu doszły wtedy złe cechy jego charakteru, zadowalał się on niewielkimi sukcesami i tracił motywację nad dalszą pracą nad sobą będąc zadowolonym z tego co już osiągnął. "To nie tylko lekcja pokerowa, ale też życiowa. Jeśli chcesz odnosić sukcesy, czy w pokerze, czy w życiu musisz ich bardzo pragnąć, musisz być ich głodnym" pisze Sitron.

Peter Jetten pisze natomiast, że jego największym problemem był odpowiedni podział czasu na grę i pokerową edukację. Czasami zbyt dużo czasu poświęcał na edukację i grał zbyt mało, innym razem zdarzało się, że grał tak dużo iż nie miał już potem czasu na nic innego.

Jonathan Tamayo twierdzi natomiast, że wraz z pokerowym rozwojem i poprawą wyników zaczął grać w pokera zdecydowanie za dużo. Patrzył na rozpiskę WSOP i wydawało mu się, że może wziąć udział w każdym evencie. To samo dotyczyło gry online, gdzie grał po prostu za dużo. Trochę czasu zajęło mu zrozumienie, że takie podejście do pokera nie prowadzi do niczego dobrego. "Dużo lepiej jest grać mniej, ale przy dużo lepszej jakości" uważa dzisiaj Tamayo.

Na podstawie - "Head Games: Fixing Leaks In Your Tournament Game" - www.cardplayer.com

Dodaj artykuł do:
Ocena: +3
Oceń:

Komentarze (3)

Ocena: +1
Oceń:

Baartek1980 09.08.2013 22:35

Największy błąd : nieumiejętność wygrywania coinflipów. po x razy z rzędu w kluczowych momentach.
Ocena:
Oceń:

DinnerforBreakfast 09.08.2013 10:00

NIESAMOWITE! Jak to krzyczał Szaranowicz! Super!
Ocena:
Oceń:

Dzob 08.08.2013 22:15

Dzięki za rady :)

Aby dodać komentarz musisz się zalogować!