Mike "Timex" McDonald to znakomity gracz, który może pochwalić się doskonałymi wynikami w turniejach MTT. Online wygrał już ponad milion dolarów, a w turniejach live jeszcze więcej mając na swoim koncie m.in.: 1 miejsce na EPT German Open w 2008 roku, 5 miejsce w tym samym turnieju rok później, 4 miejsce podczas WPT Venice 2009 i 3 miejsce na EPT Deauville w 2010. Magazyn "PokerPlayer" poprosił "Timexa" o przedstawienie krótkiego poradnika dotyczącego jak najskuteczniejszego rozgrywania środkowej fazy turnieju.
Wielu pokerzystów gra zbyt tight nie atakując tak wielu pul jak trzeba. O ile gra tight w fazie bez ante ma swoje racjonalne uzasadnienie to w środkowej fazie turnieju gracz musi starać się wygrywać niczyje pule i zgarniać żetony bez showdownu. Typowa pokerowa strategia mówi, że jeśli przeciwnicy grają loose to ty powinieneś grać tight i odwrotnie jednak jeśli gra na stole nie jest super loose to nadal powinieneś grać również bardzo aktywnie i atakować bezpańskie pule i kraść blindy. Dodatkowo wiele osób, szczególnie ci, którzy grają tylko jeden dwa turnieje w tym samym czasie, widząc zbliżającego się bubbla mocno zacieśnia swoją grę, a to jeszcze jeden argument za tym, żebyś samemu grał zdecydowanie luźniej i atakował większą ilość rozdań.
Gracz, który popadnie w rutynę, przyzwyczai się do swojej standardowej gry i tylko ją będzie stosował szybko zauważy, że nie poprawia swoich umiejętności. Cały czas musisz myśleć o rozdaniach oraz o sytuacji na stole. Jeśli zdajesz sobie sprawę, że od momentu wprowadzenia ante faworyzowani są gracze agresywni to nie oznacza, że automatycznie od tego momentu będziesz atakował wiele pul. Oczywiście powinieneś tak robić, ale cały czas analizując sytuację i w momencie, kiedy przeciwnicy zorientują się co robisz, będziesz musiał zwolnić trochę i zacząć grać bardziej tight. Jeśli popadniesz w rutynę i nie zatrzymasz swojej agresji rywale będą mieli ułatwione zadanie w odbieraniu ci żetonów.
Gracze, którzy chcą tylko jednego - wejść do kasy, są najlepszym celem w środkowej fazie turnieju. Jak zaczniesz się temu lepiej przyglądać szybko zorientujesz się jak dużo jest tego typu przeciwników. Atakuj ich blindy, atakuj ich na flopie, wygrywaj od nich małe pule, ale jeśli tego typu gracz odpowie ci przebiciem musisz uważać. O ile nie masz akurat super silnej ręki spasuj i staraj się grać z takimi graczami tylko małe pule. "Timex" przytacza przykład gracza, który podczas fazy przed bubblem na turnieju EPT powiedział, że wobec podbicia nie zamierza on rozgrywać nawet "big slicka". Tacy gracze są w środkowej fazie turnieju znakomitymi dostarczycielami żetonów.
Wielu graczy obawia się gry po flopie i wobec podbicia ze SB od gracza z 20BB będąc samym na big blindzie wybiera tylko dwie opcje: pas lub allin. Tymczasem "Timex" uważa, że w takiej sytuacji nie powinniśmy obawiać się gry po flopie, możemy z BB sprawdzić ze spekulacyjnymi rękoma typu T-7, czy 6-9 suited i starać się wygrać rozdanie po flopie. W takiej sytuacji dostajemy niezłe oddsy i dodatkowo po flopie gramy z przewagą pozycji - dlaczego więc nie korzystać z takiej sytuacji i wchodzić tylko w fazę gry "push or fold"? McDonald zaznacza, że zdaje sobie sprawę, że ten temat budzi wiele kontrowersji i wielu regularnie wygrywających graczy, uważa, że w tego typu sytuacjach (SB na BB na 20BB) nie powinno się sprawdzać, ale on sam jest zwolennikiem granie po flopie nawet w takich sytuacjach.
W każdym turnieju gracz powinien koncentrować się na jego wygraniu i na nagrodzie za pierwsze miejsce. To zdecydowanie lepsze niż koncentracja tylko na osiągnięciu miejsc płatnych. Jak to jednak zwykle bywa, nie można przesadzać w żadną stronę, o ile gra ultra-tight, aby tylko wejść do kasy jest błędem to gra bez patrzenia na strukturę wypłat też jest złym rozwiązaniem. Wszędzie trzeba umieć znaleźć złoty środek, tak samo jest z naszą grą i podejściem do struktury wypłat. Grając o wygraną pamiętajmy więc o tym jak wyglądają miejsca płatne, jak rosną wypłaty i starajmy się wraz z kumulowaniem żetonów przechodzić na coraz wyższy poziom wypłat, w końcu to właśnie gwarantuje nam jak największy profit.
Nie przywiązuj zbyt dużego znaczenia do bycia chipliderem. Oczywiście im więcej żetonów tym lepiej, jednak według "Timexa" w dzisiejszych czasach gracze przywiązują zbyt dużą wagę do bycia liderem. Podaje on przykład turnieju, w którym zostało 4 graczy, a my mamy 60% żetonów, jeszcze 3-4 lata temu oznaczało to, że taki turniej wygramy w 90%, dzisiaj według McDonalda zostaniemy zwycięzcami tylko 65-70% turniejów w takiej sytuacji. Wszystko za sprawą większej agresji w grze, steali, re-steali, które będą bronią naszych rywali. W dzisiejszym pokerze według Timexa big stack nie ma już tak dużej przewagi nad mniejszymi stackami jak jeszcze kilka lat temu.
To kolejna porada stojąca w sprzeczności do wielu pokerowych teorii według, których będąc na big stacku powinniśmy unikać starć z innymi dużymi stackami. "Timex" twierdzi, że jest właśnie odwrotnie jeśli mamy dużo żetonów i przewagę pozycji nad innym big stackiem do atakujmy go bardzo często. Jeśli jego podbicia będziemy często atakować 3-betami to z pewnością zacznie on otwierać mniej rozdań, a dzięki temu my będziemy mieli szansę częściej atakować blindy mniejszych stacków.
Według McDonalda ABC Pokera jest bardzo niedoceniane. Chociaż warto uważnie obserwować akcję na stole i wyłapywać korzystne sytuacje do dużych blefów to "Timex" uważa, że granie zwykłego, prostego pokerowego ABC jest również strategią, która może uczynić z nas graczy wygrywających. Tymczasem wielu graczy ma skłonność do utrudniania sobie życia, komplikowania własnej strategii i przez to niepotrzebnie wpadają w problemowe rozdania i tracą żetony.
Wiele pokerowych strategii zaleca podbijanie o 2,5 blinda lub mniej, a nawet mini raisowanie. W czasie gry samemu sprawdzaj jakie podbicia w jakich sytuacjach będą najlepsze. Wiadomo, że mini raise powoduje, że gracz chętnie broni blinda, czasami będziesz miał sytuacje, kiedy będziesz chciał aby gracz na big blindzie bronił swoich żetonów, a czasami nie. Stosuj więc zróżnicowane podbicia i nie przejmuj się tym, że zostaniesz "odczytany". Szczególnie w grze online, kiedy gracze rozgrywają wiele turniejów naraz takie ryzyko w zasadzie nie istnieje.
W czasie turnieju nie koncentruj się na konkretnym wyniku. Nie ma możliwości, żeby zwyciężać w każdym turnieju, co więcej nie ma takiej opcji, żeby cashować każdy turniej. W związku z tym niech Twoim celem będzie poprawne rozegranie każdego jednego rozdania, a nie zwycięstwo w turnieju. Jeśli będziesz koncentrował się tylko na tym jednym celu to z pewnością doprowadzi cię to do odnoszenia końcowych sukcesów w dużych turniejach.
Na podstawie: "Online MTT Tips" Mike "Timex" McDonald - PokerPlayer
• Zastanawiasz się gdzie i jak zacząć grać, by zgarnąć najlepsze bonusy i gadżety tylko dla nowych graczy?
• Zależy Ci na otrzymywaniu unikalnych na polskim rynku ofert promocyjnych oraz turniejowych?
Aby dodać komentarz musisz się zalogować!
Komentarze (5)
brat_grimm 26.05.2010 19:22
apropo punktu nr 5:
jest opisane w Hansenie to o czym wspomina Timex:
sytuacja wygląda tak, że ultraagresywny Hansen zawiesza swoją strategię w momencie, kiedy grają finałowy w 3os., a liderem jest Jimmy Fricke.
Wspomina wtedy, że maksyma ‘graj, by wygrać’ ma swoje wyjątki, zw. na strukturę wypłat właśnie
brat_grimm 26.05.2010 19:19
Timex wie co mówi, ale Ameryki to raczej nie odkrył. Niby wszyscy grają ABC a gra wygląda tak jak wygląda…
Q1984 26.05.2010 15:14
powinno byc wiecej artykułów nt psychologii graczy podczas turnieju, codziennego życia, grindowania itp.
maniatm 26.05.2010 12:34
Oczywiście że można tylko wtedy ABC stosujesz po flopie znaczy nie slowplayujesz overpary itp. Grać prostego pokera bez zagrań o podwyższonym stopniu myślenia.
frusru 26.05.2010 11:27
jak można jednocześnie poluznic swoja gre i grac ABC??