Szkoła pokera

Sit 'n Go Strategy według Collina Moshmana - część druga 4

29.07.2008 19:18 | Kartka

W pierwszej części zajęliśmy się strategią na niskich i średnich blindach. Ta część (która jest też zarazem ostatnią) rozpoczyna się z kolei od kwestii gry na short stacku, a następnie omawia strategie na wysokich blindach oraz bubble'u. Jedno się tutaj nie zmienia: agresja! Agresja i tylko agresja może nam bowiem zapewnić liczne zwycięstwa.

Agresja kluczem do sukcesu

Co natomiast robić w przypadku, gdy jako short stack (mniej niż 10BB)

czekamy na odpowiednią rękę do otwarcia all-inem, ktoś natomiast często

limpuje na etapie średnich i wysokich blindów? Jeżeli ustaliliśmy, że

przeciwnik nie jest typem agresywnym i podstępnym, który tylko czeka na

raise za plecami, oczywiście staramy się go wyrzucić z rozdania

przebiciem all-in. W tym celu wystarczą nam nawet wysokie

semi-konektory nie w kolorze typu QT, niskie pary oraz średnie

suited-connectors , przede wszystkim zakładamy bowiem, iż przeciwnik

spasuje, a my zyskamy sporą (w porównaniu do rozmiaru naszego stacka)

pulę. Warunkiem takiego zagrania jednakże musi być późna pozycja (czym

samym szansa na to, iż ktoś nagle obudzi się z premium hand, jest dużo

mniejsza) oraz brak okazanej wcześniej przez kogokolwiek siły.


Czy i tutaj sprawdzi się zasada funkcjonująca przy re-stealowaniu, zgodnie z którą im więcej callerów, tym bardziej opłaca się zagrać all-in?

Tak! O ile bowiem pierwszy limper może zastawiać pułapkę z silną ręką,

chęć ukrycia siły swoich kart przez kolejnych graczy w rozdaniu staje

się coraz mniej prawdopodobna (nawet najlepsza ręka w holdemie - asy -

nie lubi multipotów), w efekcie czego każdy następny przeciwnik będzie

miał korzystne oddsy , aby dołączyć do puli z relatywnie słabą ręką,

którą następnie łatwo wygonić reraisem all-in. Pamiętajmy: ilekroć

pula stanowi znaczącą część naszego stacka, a my jesteśmy w posiadaniu

sensownej ręki i podejrzewamy, że przeciwnicy spasują w odpowiedzi na

okazaną siłę, powinniśmy rozważyć zagranie all-in. 

Podsumowując, gra na etapie średnich blindów to nadal styl

tight-aggressive , ale także umiejętność znajdywania sprzyjających

warunków do wykonywania tzw. moves. Szukamy graczy, którzy lubią

limpować z szerokim wachlarzem rąk i kradniemy pulę przed flopem,

staramy się karać agresywnych przeciwników re-stealami, no i przede

wszystkim sami kradniemy regularnie blindy.


Wysokie blindy


W miarę, jak liczba przeciwników maleje, a wysokość blindów rośnie,

będziemy oczywiście zmuszeni rozgrywać coraz więcej rąk i windować

poziom agresji. Niestety etap ten oznacza również mniej miejsca na

kreatywność: większość decyzji sprowadza się jedynie do zagrania all-in

lub foldu. Wynika to z faktu, iż samo podbicie przed flopem angażuje na

tyle dużo żetonów, że w przypadku sprawdzenia lub reraise'u przeciwnika

natychmiast stajemy się pot-committed, w efekcie czego równie dobrze

możemy zagrać all-in już na samym początku rozdania.

Podstawowa zasada, jakiej powinniśmy na tym etapie przestrzegać, to: "nigdy nie pozwól się wyblindować!".

Jeżeli zatem nasz stack oscyluje w granicach 3-5BB, a my pozwoliliśmy,

aby przeszły przez nas blindy, nie próbując przy tym wykonać wcześniej

jakiegoś ruchu, to właśnie tę zasadę złamaliśmy. Lepiej zagrać all-in z najgorszą ręką,

niż do tego dopuścić! Minimalny stack pozwalający nam mieć nadzieję na

skuteczną kradzież blindów stanowi wysokość rzędu 3BB. Oczywiście wielu

zawodników znajdujących się na dużym blindzie może uznać, że nawet ta

suma jest na tyle niska, iż warto sprawdzić nas z dowolnymi dwoma

kartami, jednak nie wszyscy nasi przeciwnicy będą chcieli dokładać z

dużego blinda z marginalną ręką. Trzeba też mieć na uwadze, jak ma się

wysokość blindów do wysokości stacków: na pewno łatwiej będzie nam

zmusić do foldu przeciwnika z małym stackiem w czasie fazy bubble, niż

gdy zagramy all-in za 3 duże blindy na początku turnieju. 

A zatem jak zapobiec wyblindowaniu się? W momencie, gdy posiadamy

3-5BB, najlepszą strategią staje się wybór odpowiedniego (czytaj: tight

i z małym lub średnim stackiem) gracza, który znajdzie się na dużym

blindzie przed nami, a wtedy zagrywamy all-in z dwoma dowolnymi

kartami, jeżeli tylko nie ubiegł nas nikt wcześniej.

W tej fazie blindów nie możemy również zaprzestać re-stealowania. I

chociaż wielu graczy uzna, że lepiej nie ryzykować utraty średniego

stacka przed wejściem do kasy, argument ten przemawia właśnie za taką

strategią najbardziej! Skoro bowiem boimy się przedwczesnej eliminacji,

nasz przeciwnik z pewnością będzie miał podobne obawy i raczej

niechętnie przyjdzie mu sprawdzić nasz reraise all-in ze średnią ręką,

zdając się tym samym na przypadkowe rozłożenie kart. Skoro zatem

dotarliśmy do późnego etapu dzięki ostrożnej grze, w efekcie czego nasz

stack jest najprawdopodobniej mniejszy od tych należących do luźnych

oponentów, pora wreszcie na eskalację agresji wykorzystującą tendencję

przeciwników do grania bardziej tight przed samym wejściem do kasy.

Czym należy się kierować przy podejmowaniu decyzji o ewentualnej

kradzieży blindów lub chęci sprawdzenia przeciwnika wykonującego move z

małym stackiem? Możemy wziąć pod uwagę dwa niezależne kryteria:

 

1. Ile dużych blindów liczy sobie nasz stack

* jeżeli posiadamy 10BB lub mniej, a chcemy rozegrać rękę, raisujemy all-in

* jeżeli posiadamy 5BB lub mniej, szukamy okazji, aby otworzyć rozdanie podbiciem all-in w celu uniknięcia wyblindowania się

 

2. Ile M zawiera nasz stack (M to pojęcie rozwinięte przez Dana

Harringtona w książce "Harrington on Hold'em; Volume II: The Endgame ";

oznacza sumę wszystkich żetonów, które leżą na stole, zanim rozpocznie

się kolejne rozdanie, czyli blindy plus ewentualne ante, które może

dojść w późniejszych etapach gry)

* jeżeli nasz stack liczy sobie M równe 5 lub mniej, a chcemy rozegrać rękę, raisujemy all-in

* jeżeli nasz stack liczy sobie M równe 3 lub mniej, szukamy okazji,

aby otworzyć rozdanie podbiciem all-in w celu uniknięcia wyblindowania

się

W przypadku sit 'n go łatwiej jednak posługiwać się kategorią blindów,

zwykle bowiem w chwili, gdy pojawiają się ante, graczy przy stole jest

już niewielu, przez co ich udział w puli przed flopem jest znacząco

mniejszy. Oczywiście nie oznacza to jednak, iż przy podejmowaniu

decyzji o tym, czy dane zagranie jest opłacalne, należy je ignorować.

Na koniec warto zauważyć, iż w przypadku stacka, którego rozmiar spadł

do 2BB lub mniej, musimy zmienić strategię. W takiej sytuacji bowiem

chcemy, żeby gracz przed nami otworzył pulę podbiciem (najlepiej, żeby

raise ten był z kategorii "kradzież blindów"), które oczywiście

sprawdzamy z dwoma dowolnymi kartami w nadziei na fold ze strony

blindów (które w przeciwnym razie miałyby zbyt niewiele do dołożenia

przy naszym all-inie) i starcie z tylko jednym przeciwnikiem przy

dodatkowych dead money należących do blindów w puli.

 

Gra na bubble'u


Ten etap daje wszystkim solidnym graczom wyjątkową okazję do

gromadzenia żetonów dzięki umiejętnie stosowanej agresji. Wynika to z

już wcześniej wspomnianej przyczyny: wielu graczy nie będzie chciało

ryzykować całym swoim stackiem na chwilę przed wejściem do kasy, w

efekcie czego często odpuszczą nawet z dobrą ręką. Jednak również i my

musimy się z tym liczyć: z pewnością łatwiej jest all-in zagrać, niż

cudzy all-in na bubble'u sprawdzić, dlatego jeżeli decydujemy się na to

ostatnie, powinniśmy mieć znaczącą przewagę nad przeciwnikiem w postaci

silnej ręki lub znajdować się na short stacku (który i tak jest

zmuszony do zagrania z każdą sensowną ręką celem uniknięcia

wyblindowania się), aby sprawdzenie all-ina było w ogóle opłacalne.

A zatem jeżeli zauważyliśmy, że przeciwnicy mocno ograniczyli zakres

kart, z którymi chcą wchodzić do rozdania, powinniśmy raisować z o

wiele szerszym wachlarzem rąk i w większości przypadków spodziewać się

natychmiastowej wygranej puli. Szczególnie starajmy się wykorzystać

agresję w chwili, gdy znajdujemy się na dużym blindzie, a ktoś przed

nami jedynie zlimpował: najczęściej będzie to oznaczało nieszczególnie

mocną rękę, którą łatwo spasować w odpowiedzi na nasz raise (z

niektórymi przeciwnikami można się nawet pokusić o takie zagranie z

dowolnymi dwoma kartami, jednak unikajmy raisowania, gdy w rozdaniu

znajduje się calling station ). Ogólnie warto pamiętać o fakcie, iż większość

graczy niechętnie wrzuca do puli wszystkie swoje żetony w odpowiedzi na

cudzy all-in, jeżeli w grze pozostaje short-stack, który lada chwila

zostanie wyeliminowany.

Ciekawym zagraniem na tym etapie jest tzw. Stop 'n Go. Wyobraźmy

sobie, że dostaliśmy akurat solidną rękę, a przeciwnik przed nami

podbija. Postanowiliśmy rozegrać otrzymane karty, wiemy jednak, że

reraise all-in z naszej strony nie zmusi tamtego gracza do foldu.

Zamiast tego postanawiamy więc jedynie sprawdzić (stając się tym samym

pot-committed), a na flopie gramy już za resztę naszych żetonów

niezależnie od jego struktury (najlepiej przy tym, jeżeli możemy

wykonać ten manewr przed przeciwnikiem). Zagranie ma tę znaczącą

zaletę, iż w przypadku nietrafionego flopa oponent może sfoldować nawet

wtedy, gdy nasz bet jest mały (!).

Grając na bubble'u (i nie tylko) warto także pamiętać o zjawisku określanym mianem "Implicit Collusion":

załóżmy, że w multipocie jeden z graczy jest już na all-inie, czym

samym tournament equity każdego z pozostałych wzrośnie, jeżeli

przeciwnik ów odpadnie. W takich okolicznościach wszyscy obecni w

rozdaniu powinni do końca przeczekać w nadziei, że któryś z nich okaże

się mieć układ lepszy od grającego za wszystkie swoje żetony oponenta.

Należy unikać sytuacji, w której bet jednego z graczy wystraszy resztę,

w efekcie czego wygrywająca z będącym na all-inie short stackiem ręka

zostanie sfoldowana. Jedynymi wyjątkami, kiedy należy bronić

swojej ręki odstępując od reguły Implicit Collusion, są następujące

sytuacje:

 

1. Pot jest duży, a my mamy najprawdopodobniej najlepszą rękę, która

jednak może łatwo zostać wydrawowana. Dla przykładu: pot osiągnął już

połowę rozmiaru naszego stacka, flop to 9 5 2, a my trafiliśmy top

parę. W takim momencie nie możemy pozwolić na dawanie innym graczom

darmowych kart.

2. Side pot , który wytworzył się pomiędzy nadal aktywnymi graczami jest

duży, a nam wydaje się, iż bet pozwoli nam go natychmiast wygrać.

3. Mamy bardzo silny układ, stosujemy więc po prostu value bet.


Jeżeli obawiamy się, iż nasze nieustanne raise'y all-in mogą zostać

odczytane jako desperackie próby kradzieży blindów ze słabą ręką, warto

czasem spróbować sztuczki z dużym i czyniącym nas pot-committed

podbiciem, które zarazem nie jest jeszcze zagraniem all-in(czym samym

eliminujemy próby wystraszenia nas reraisem - przeciwnicy muszą

spodziewać się automatycznego sprawdzenia z naszej strony). Taki raise

sugeruje mocne karty, właściciel których chce wciągnąć kogoś do gry -

wie, że wrzucenie wszystkich żetonów do środka z pewnością jedynie by

cały stół wystraszyło. Z pewnością również bardziej onieśmielająco

działa podbicie, gdzie zostawiamy jeszcze trochę żetonów przed sobą,

przeciwnik bowiem będzie musiał podjąć kolejną decyzję na flopie,

podczas gdy zwykły call all-ina nie wymaga dalszych analiz.

Do tej pory skupialiśmy się na zagraniach agresywnych, pora zatem

omówić drugą stronę medalu: kiedy sprawdzić all-in przeciwnika przed

flopem? Warto zapamiętać tę oto regułę: jeżeli nasze pot odds

wynoszą więcej niż 2:1, a call zamyka akcję, sprawdzenie jest prawie

zawsze poprawne, trzeba więc znaleźć dobry powód, żeby tego NIE zrobić.

Takim powodem mogą być na przykład dwie niskie karty w różnych kolorach

oraz świadomość, że przegranie rozdania poważnie skurczy nasz stack. W

przeciwnym razie warto scallować chociażby ze względu na image, jaki

wytwarzamy przy stole (jeżeli ktoś będzie chciał ukraść nasz blind,

najpierw poważnie się zastanowi, czy jest sens ryzykować), oraz szansę

na wyeliminowanie gracza.

Pamiętajcie zatem: agresja i opłacalne sprawdzenia all-inów short stacków to to, co zapewni Wam na dłuższą metę profity.

Dodaj artykuł do:
Ocena:
Oceń:

Zaczynasz przygodę z pokerem?

Zastanawiasz się gdzie i jak zacząć grać, by zgarnąć najlepsze bonusy i gadżety tylko dla nowych graczy?

Zależy Ci na otrzymywaniu unikalnych na polskim rynku ofert promocyjnych oraz turniejowych?


Załóż konto na PokerStars.pl i odbierz gadżety pokerowe oraz $600 bonus na start! Sprawdź szczegóły »

Komentarze (3)

Ocena:
Oceń:

Rado 07.10.2009 01:40

move w tym kontekście nie znaczy ruch



Ocena:
Oceń:

jacu131 07.10.2009 01:30

“sprawdzenia przeciwnika wykonującego move z małym stackiem” – nie lepiej po prostu przeciwnika wykonującego ruch? Wiadomo że wiele pojęć pokerowych ma angielskie nazwy, tutaj to chyba jednak przesada ;)



Btw trochę inaczej przesadzał mój lektor w “Hazardzistach” który tłumaczył holdem jako “teksański klincz” LOL ;P



Ocena:
Oceń:

Pneumokok 07.10.2008 10:23

Świetny artykuł. Rady zawarte tutaj musiałem sobie niedawno przypomnieć jak dotarłem do FT w turnieju Multi i Sit and Go . Oba wygrałem ;)))Nie lubiłem S’G bo jako początkujący odpadałem zawsze przed kasą i uznałem,że lepiej dać sobie spokój.Bo drobnych sukcesach zaczynam się zastanawiać,czy się na nie nie przerzucić ;)))To dzięki Tobie Kartka



Aby dodać komentarz musisz się zalogować!

$600 PokerStars
$500 bwin
€1.000 ParadisePoker
$500 PartyPoker
$500 BetClic
€1.000 CardCasino
$400 888 Poker
€500 Unibet
$2.500 BetFair
$2.000 HeyPoker
$2.000 Poker770