Zaloguj się lub załóż konto w serwisie Użytkownik   Hasło    

Poker Rooms

Polish Poker Tour Warszawa - Relacja cz.II

Utworzony 1063 dni temu (2007-10-13 10:38)

Jak weekend Polish Poker Tour to nie można myśleć o odpoczynku. Po męczącej nocy ranna pobudka, śniadanie i coś na ból głowy i kolejny raz pokonuję trasę z domu do hotelu Feliks. Znowu powtarza się scenariusz z piątku, najpierw rejestracja potem bar. Tym razem większym powodzeniem od piwa cieszy się kawa, herbata i napoje energetyzujące.

Punktualnie o 13:00 Erklos daje sygnał do rozpoczęcia zmagań w turnieju głównym. Szybko okazuje się, że mamy kolejny rekord. O ile dobrze pamiętam w zeszłorocznych turniejach głównych grało po około 70-80 kilka osób. Tym razem przy stołach pokerowych zasiadło 127 graczy!!!

Ciągłe zmiany miejsca

Ja siadam przy stoliku gdzie spotykam znajomych przeciwników z zeszłorocznego Turnieju Masters Sportingbet. Po mojej lewej Rossi i Miras jedyni dwaj gracze, którzy wyprzedzili mnie w zeszłorocznym wyścigu po pakiet na turniej WPT w Bellagio. (szybko Wam tego nie zapomnę :P). Dość szybko jednak Erklos informuje mnie o zmianie stolika, zabieram żetony i udaję się na nowe miejsce. Dejavu czy co? Dostaję miejsce obok MarkaS i na przeciwko Warsawa. Powtórka z dnia wczorajszego. Tym razem jednak grając bez chmielowego wspomagania bardziej koncentruję się na grze niż na sprawach towarzysko-rozrywkowych. Po kilku godzinach gry nasz stolik zostaje rozwiązany.

Na krótko siadam przy stoliku z jak się okazało przyszłym zwycięzcą turnieju (ZeeJustin vel Chris) jednak dość szybko znowu muszę zmienić stolik. Fatalna sprawa, bardzo nie lubię tak częstych zmian miejsca a to już mój czwarty stolik w tym dniu. Tym razem siadam do stolika z kolejnym uczestnikiem niedawnego WSOP Europe ? Obywatelem G. Do pewnego momentu gra mi się naprawdę dobrze i bez rewelacyjnej karty mój stack powolutku rośnie. Nadchodzi jednak kluczowe rozdanie z Obywatelem G., w którym popełniam dość duży błąd na turnie i w efekcie przegrywam to rozdanie zostając shortstackiem. Chwilę później odpadam z turnieju po przymusowym allinie ze słabą kartą kończąc Turniej Główny PPT na 66 miejscu. Słabiutko ale dobrze, że najsłabszy wynik nie będzie się liczył do końcowej klasyfikacji, trzeba się poprawić we Wrocławiu. Zajmuję miejsce przy stoliku cashowym i gramy Holdema oraz Omahę. Idzie mi tak sobie chociaż stopniowo zbieram żetony.

Dzień pierwszy Turnieju Głównego zbliża się tymczasem do końca i w grze pozostaje 27 graczy, przed którymi teraz chyba najtrudniejsze zadanie tego weekendu. Dzień drugi startuje o 10 rano ciekawe czy wszyscy dojadą na czas :). Ja tymczasem już po północy udaję się do domu z silnym postanowieniem odpoczynku i zregenerowania sił na niedzielny turniej z rebuyami. W końcu trzeba coś wygrać :).

O PPT wiedzą już wszyscy?!

W międzyczasie grupka graczy udaje się do pobliskiego sklepu po zakup niezwykle popularnego wśród pokerzystów JackaDanielsa. Po pierwsze JackDaniels się skończył (czyżby wszystko wykupili pokerzyści?!) a po drugie od razu po pytaniu o buteleczkę JD miła pani sprzedawczyni od razu pyta się jak poszło w turnieju. Jak widać dość szybko informacja o PPT rozeszła się po okolicznych punktach usługowych :) .

Niedziela - Wielki Finał

Niedziela to ostatni dzień pierwszego spotkania w ramach drugiej edycji Polish Poker Tour. Szczęśliwcy, którzy zakwalifikowali się do finałowej 27 zaczynają o 10:00, turniej z rebuyami dla reszty zaczyna się o 12:00. Już o 10:10 odbieram telefon od warszawskiego pokerzysty Cohera ? informacja ?odpadłem już w trzecim rozdaniu?. Ani się nie wyspał ani nic nie wygrał nie lepiej było zająć 66 miejsce :). Żarty żartami ale walka na finałowym stole trwa i jest bardzo zacięta. Dojeżdżam do Feliksa tuż przed 12:00 i czekając na rozpoczęcie turnieju z rebuyami obserwuję walkę na dwóch ostatnich stołach Turnieju Głównego. W tym czasie odpada Kirek, który mając na ręku dwa króle, w opinii swojego przeciwnika zachowywał się jakby kompletnie nic nie miał :) i został postawiony na alllinie przez QJ. Flop QJ i Kirka króle rzeczywiście okazały się blefem.

Rebuy festiwal

Po godzinie 12 zaczyna się turniej z rebuyami. Trudy weekendu oraz powrót części osób do domów spowodował, że frekwencja była niższa niż w piątek i sobotę ale i tak nie było źle. 42 osoby na turnieju rebuyowym to niezły wynik. Na moim stoliku od początku festiwal allinów. Niestety w drugim rozdaniu moje Asy przegrywają z parą piątek Killera, który łapie strita. . Zresztą obserwując początek gry na moim stole nie było w tym nic dziwnego, Killer wygrywa wszystko z każdą kartą. Początek turnieju i zaczynam się już obawiać, że ciągłymi spacerami do Erklosa po kolejne rebuye dorobię się zakwasów. W końcu kondycyjnie nie jestem przygotowany na aż tak wielki wysiłek fizyczny. Jednak i ja coś trafiam i z początkowych 2,500 po fazie rebuyów mam 22,000. Po półtorej godzinie wesołej gry polegającej na wpychaniu wszystkich żetonów do środka zaczynamy zasadniczą część rozgrywki.

Powoli odpadają gracze, którym nie powiodło się w rebuyach i nie zgromadzili odpowiednio dużych stacków. Ja początkowo nie mam za bardzo kart do gry i pilnuję tylko tego, żeby mój stack nie topniał. W końcu dostaję swoje rozdanie w którym dodatkowo słabe zagranie jednego z graczy przysporzyło mi dodatkowych żetonów. Przy blindach 300/600 ze swoim AJ podbijam do 2,000. Sprawdza mnie w sumie czterech graczy. Pula wynosi 10,000. Flop - marzenie KQT tęcza. W tym momencie gracz z dużej w ciemno zagrywa dziwnie za 1,200 ja tylko sprawdzam a siedzący za mną Warsaw przebija. Wszyscy obecni w puli łącznie z graczem, który dziwnie zagrał pasują a ja zagrywam allina. Warsaw liczy żetony i mówi, że musi sprawdzić pokazując KJ. Nie spada As który dałby podział i więcej niż podwajam swój stack. Odpadają kolejni gracze i zaczynamy finałowy stół. Sytuacja na finałowym stole jest specyficzna bowiem po 15 minutach gry okazuje się, że Mario i Excel mają 80% wszystkich żetonów a reszta graczy jest na shortstacku. Ja w efekcie odpadam na ostatnim płatnym ? 6 miejscu i jest to mój jedyny sukcesik podczas pokerowego weekendu. Turniej wygrywa Excel przed Mariem.

TOP-6 turnieju z rebuyami

1.drExcel1

2.Mario

3.Electer

4.Herq

5.Blondyna

6.Pawcio

PPT Main Event ? Ostateczne rozstrzygnięcie

W czasie rozgrywania turnieju rebuyowego do końca dobiegł Turniej Główny. Przed finałowym stołem odpada zeszłoroczny zwycięzca całego cyklu MarekS (co za dużo to niezdrowo). Walka w niedzielę trwa w sumie około 8 godzin. Ostatecznie zwycięsko wychodzi z niej ZeeJustin-Chris, który w końcowej rozgrywce pokonuje Palermo*79. Gratulacje Chris!!!

TOP-12 Turnieju Głównego PPT II

1. ZeeeJustin

2. Palermo*79

3. Michal_J7

4. mikeplayer

5. obywatel_g

6. sanojca

7. Rafalek

8. Marcin7878

9. saymon

10. -warebel-

11. Mikun

12. Marek1975

Jeszcze tylko wręczenie pucharów i weekend pokerowy w Warszawie dobiegł końca. A wszyscy już czekają na początek listopada i Święto Niepodległości, które będziemy obchodzić w pięknym Wrocławiu przy pokerowych stołach i4poker.

Dodaj artykuł do:
 

Komentarze | Zasady dyskusji

Zaloguj się lub załóż konto w serwisie aby skomentować artykuł